Włochy: Były premier Katalonii zatrzymany na Sardynii

Sardynia-katalonia-hiszpania-puigdemont-niepodległość-referendum-Szkocja-Sanchez

Były premier Katalonii Carles Puigdemont / Zdjęcie: © European Union 2021 - Source : European Parliament [Eric Vidal]

Ścigany przez hiszpański wymiar sprawiedliwości były premier Katalonii a obecnie europoseł Carles Puigdemont został w czwartek (23 września) zatrzymany przez włoską policję na Sardynii. O jego wydaniu Hiszpanii zdecyduje sąd w sardyńskim mieście Sassari

 

 

Poszukiwany od 2017 r. przez hiszpański wymiar sprawiedliwości były premier Katalonii Carles Puigdemont został zatrzymany przez włoską policję w czwartek wieczorem na lotnisku Alghero na włoskiej Sardynii. Informację potwierdził w rozmowie z hiszpańskim dziennikiem „El Pais” prawnik polityka Gonzalo Boye.

Zespół prasowy Puigdemonta w czwartek późnym wieczorem zamieścili komunikat w mediach społecznościowych, w którym poinformował, że były premier Katalonii przybył na Sardynię, aby wziąć udział w festiwalu Aplec International Adifolk, a następnie odbyć spotkania z lokalnymi proniepodległościowymi politykami.

Z komunikatu wynika, że w najbliższym czasie decyzję w sprawie ewentualnego uwolnienia lub ekstradycji Puigdemonta do Hiszpanii wyda sąd w sardyńskim mieście Sassari. „El Pais” informuje, że do zatrzymania doszło na podstawie nakazu aresztowania wystawionego przez Sąd Najwyższy w Madrycie.

Katalończykowi grozi kara pozbawienia wolności za udział w zorganizowaniu nieuznawanego przez rząd w Madrycie referendum niepodległościowego z 2017 r.

Parlament Europejski zabiera immunitet

W marcu br. PE uchylił immunitet jednego z najważniejszych liderów katalońskiego ruchu separatystycznego oraz dwojga innych eurodeputowanych z Katalonii – Antoniego Comína i Clary Ponsatí. Wszyscy oni brali czynny udział w organizacji referendum niepodległościowego w 2017 r. w Katalonii, które nie zostało uznane przez ówczesne władze centralne w Madrycie.

Po tej decyzji zwrócili się oni ze skargą do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, argumentując, że poprzez pozbawienie immunitetu Parlament otworzył drogę do ich ekstradycji do Hiszpanii, co pozbawiłoby ich możliwości wykonywania obowiązków przedstawicieli unijnych obywateli. Katalońscy eurodeputowani wskazywali, że odebranie im immunitetu i w konsekwencji ekstradycja groziłoby im aresztem, a po procesie sądowym nawet więzieniem.

Sąd Unii Europejskiej zawiesił na początku czerwca decyzję Parlamentu Europejskiego o pozbawieniu immunitetu katalońskich eurodeputowanych, lecz 30 lipca odrzucił wniosek o zastosowanie środków zapobiegawczych przeciwko jego zawieszeniu. Ta decyzja pozbawiła trzech polityków immunitetu parlamentarnego, w myśl wniosku PE.

Hiszpania: Rząd ułaskawia katalońskich separatystów

Gest hiszpańskiego rządu wobec Katalończyków ma być zaproszeniem do dialogu, oświadczył premier Pedro Sánchez.

To nie pierwsze zatrzymanie Puigdemonta

Referendum niepodległościowe w Katalonii odbyło się w 2017 r. Wzięło w nim udział 42 proc. Katalończyków i 90 proc. z nich opowiedziało się za odłączeniem od Hiszpanii. Miesiąc wcześniej hiszpański Trybunał Konstytucyjny zakazał organizacji głosowania, a następnie uznał je za nielegalne.

Puigdemont, który sprawował funkcję premiera rządu wspólnoty autonomicznej Katalonii oraz minister zdrowia Comín wyjechali wtedy do Belgii, a minister edukacji Ponsatí udała się do Szkocji.

Czwartkowe zatrzymanie Puigdemonta jest drugim od czasu jego ucieczki w 2017 r. z Hiszpanii. W marcu 2018 r. został bowiem ujęty w Niemczech, ale tamtejsze władze sądownicze nie przystały na wszystkie stawiane katalońskiemu separatyście zarzuty. Wkrótce potem władze Hiszpanii wycofały się z procedury ekstradycji Puigdemonta.

Ułaskawiony kataloński niepodległościowiec: Sprawa Katalonii wymaga wielostronnego rozwiązania

Oriol Junqueras jest jednym z dziewięciorga katalońskich niepodległościowców ułaskawionych przez rząd Hiszpanii.

Dwie drogi do niepodległości

Do zatrzymania byłego katalońskiego szefa rządu doszło w czasie, gdy w połowie września wystartowały zapowiadane od dawna rozmowy socjalistycznego rządu w Madrycie z obecnymi władzami katalońskimi reprezentowanymi przez premiera regionu Pere Aragonèsa. 

Udział w nich bierze tylko jedna z dwóch partii proniepodległościowych, które rządzą w tym autonomicznym regionie i domagają się oderwania go od reszty Hiszpanii. Z rozmów zrezygnowali przedstawiciele nieprzejednanych proniepodległościowców związanych z Puigdemontem.

Oba ugrupowania Republikańska Lewica Katalonii (ERC) i Razem dla Katalonii (Junts per Catalunya) łączy wspólny cel, czyli dążenie do niepodległości. Ale dzieli je droga do jego osiągnięcia. Ugodowcy chcą do niepodległości namówić Hiszpanię, ekstremiści zaś domagają się oderwania regionu bez konsultacji z Madrytem.

W lipcu br. w geście dobrej woli rząd Pedro Sancheza ułaskawił kilkunastu nacjonalistycznych przywódców, których sąd najwyższy skazał na więzienie za próbę oderwania regionu w październiku 2017 r.

Premier Katalonii ma nadzieję, że Hiszpania zgodzi się na referendum w 2030 r. Wzorem dla niego jest to przeprowadzone w Szkocji w 2014 r. Jednak o ile w Szkocji plebiscyt był przeprowadzony zgodnie z prawem, hiszpańska konstytucja wyklucza oderwanie się wspólnoty autonomicznej od kraju na tej drodze.

Dlatego Pedro Sanchez chce z Katalonią rozmawiać o wszystkim, tylko nie o niepodległości. Rozmowy mają dotyczyć dalszej autonomii regionu oraz gospodarki.