USA: Pierwsza rezygnacja w administracji Bidena. Rzecznik TJ Ducklo złożył dymisję. Kilka dni temu groził dziennikarce

Biały Dom, Waszyngton, USA

Biały Dom, Waszyngton, fot. Cezary Piwowarczyk [Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0]

Biały Dom przyjął rezygnację TJ Ducklo, rzecznika prezydenta USA Joe Bidena. Mężczyzna miał wygrażać dziennikarce podczas rozmowy telefonicznej i uwłaczać jej poprzez seksistowskie uwagi. Joe Biden mówił na początku prezydentury, że nikt, kto odnosi się do innych bez szacunku, nie może liczyć na miejsce w jego zespole.

 

32-letni TJ Ducklo przed listopadowymi wyborami prezydenckimi należał do sztabu wyborczego Joego Bidena. Po objęciu rządów przez Bidena został zastępcą rzeczniczki nowego prezydenta, Jen Psaki.

Przyczyną rezygnacji rzecznika była ujawniona niedawno przez „Vanity Fair” rozmowa z dziennikarką portalu Politico Tarą Palmeri, która zapytała go o jego prywatne relacje z z inną dziennikarką, Alexi McCammmond ze strony internetowej Axios i o etyczny wymiar tej sprawy. Pytanie rozwścieczyło Ducklo, który w odpowiedzi miał grozić Palmeri, że „ją zniszczy”, a także czynić pod jej adresem „uwłaczające i mizoginistyczne uwagi”.

Gdy incydent został ujawniony, postanowiono zawiesić Ducklo w obowiązkach i pozbawić go wynagrodzenia. Potem jednak sam rzecznik zdecydował podać się do dymisji, którą w sobotę przyjął Biały Dom, poinformowała Jen Psaki.

USA: Senat uniewinnił Donalda Trumpa. Impeachmentu nie będzie

Ile Republikanów zagłosowało za skazaniem Donalda Trumpa?

Rzecznik przeprasza. „Żadna kobieta nie powinna słyszeć takich słów”

Ducklo wystosował także oświadczenie, opublikowane na Twitterze, w którym przeprosił za zaistniałą sytuację. „Nie ma takich słów, które mogłyby wyrazić mój żal, wstyd i zażenowanie z powodu mojego zachowania. Użyłem języka, jakiego żadna kobieta nie powinna nigdy usłyszeć, zwłaszcza w sytuacji, w której wykonywała jedynie swój zawód. Był to język odrażający, lekceważący i nie do przyjęcia”, napisał.

Dodał, że „jest mu niezmiernie przykro, że zawstydził i zawiódł swoich współpracowników z Białego Domu oraz prezydenta Bidena”.

„Wiem, że było to okropne i że nie mogę tego odwrócić. Ale wiem także, że mogę wyciągnąć lekcję z tej sytuacji i poprawić się. Ta sytuacja nie reprezentuje tego, jakim jestem człowiekiem. Z determinacją będę pracował nad odbudowaniem zaufania tych, których zawiodłem przez moje nieakceptowalne działania”, zapowiedział.

USA: Biały Dom ma nową rzeczniczkę prasową. Kim jest Jen Psaki?

Jen Psaki była niegdyś ulubionym celem rosyjskiej propagandy.

Biden: Zero toleracji dla braku szacunku wobec innych

Odejście TJ Ducklo to pierwsza rezygnacja członka administracji Joego Bidena, do której doszło niecały miesiąc po zaprzysiężeniu nowego prezydenta. Na pytania dziennikarzy Psaki odpowiedziała podczas piątkowej (12 lutego) konferencji prasowej, po decyzji o zawieszeniu Ducklo, że jego zachowanie „nie spełnia naszych standardów ani standardów prezydenta”.

Po rezygnacji rzecznika oświadczyła natomiast, że administracja „jest zdeterminowana, by codziennie dążyć do wyznaczonych przez prezydenta standardów w zakresie traktowania innych osób z godnością, szacunkiem i uprzejmością, co ma przejawiać się zarówno w słowach, jak i czynach”.

Poinformowała także, że dymisja Ducklo poparta została przez szefa personelu Białego Domu Rona Klaina. Ponadto zwróciła uwagę, że Ducklo był pierwszą osobą, która zdała sobie sprawę z głębokiej niestosowności swojego zachowania i oprócz ogólnych przeprosin wysłał także osobiste przeprosiny do obrażonej przez siebie dziennikarki.

W dniu zaprzysiężenia Joe Biden ostrzegł wszystkich członków swojej administracji: „jeśli będziecie dla mnie pracować i usłyszę o traktowaniu przez was współpracowników bez szacunku, z miejsca was zwolnię, bez żadnych „jeśli”, „i” czy „ale””.