Rząd podtrzymuje swoje stanowisko ws. reformy sądów

Wejście do budynku TSUE w Luksemburgu, źródło za euractiv.com EPA-EFE Julien Warnard

Wejście do budynku TSUE w Luksemburgu, źródło za euractiv.com EPA-EFE Julien Warnard

Komisja Europejska zdecydowała wczoraj o skierowaniu wniosku do TSUE o zawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN. Rząd podtrzymuje natomiast stanowisko ws. reformy sądów, a Zjednoczona Prawica broni swoich decyzji legislacyjnych w tej sprawie.

 

“Kolegium postanowiło upoważnić służby prawne do wystąpienia o środki tymczasowe do Trybunału Sprawiedliwości związane z procedurą o naruszenie prawa UE, zainicjowaną przez KE w sprawie reżimu dyscyplinarnego dla polskich sędziów” – przekazał we wtorek (14 stycznia) komisarz UE ds. pracy i praw socjalnych Nicolas Schmit na konferencji prasowej w Strasburgu.

Sąd Najwyższy: Izba Dyscyplinarna nie jest sądem

Sąd Najwyższy pominął w czwartek prezydencką ustawę o SN i samodzielnie rozpoznawał sprawę, którą powinna rozpoznać Izba Dyscyplinarna. Tym samym uznał, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem w rozumieniu prawa unijnego.
 
O godz. 11 sędziowie rozpoczęli przedstawiać orzeczenie, które zapadło dzisiaj …

Rzecznik rządu: KE nie ma podstawy prawnej

„Rząd podtrzymuje liczne argumenty potwierdzające zgodność rozwiązań z prawem UE. Wskazujemy również na konieczność zapewnienia skutecznego realizowania wymiaru sprawiedliwości oraz niezależność krajów UE w zakresie regulacji w tym obszarze” – zareagował na twitterze rzecznik rządu Piotr Müller.

Na wspólnej konferencji prasowej z wiceszefem resortu sprawiedliwości Sebastianem Kaletą zapewnił natomiast, że KE „nie ma podstawy prawnej”, aby podważać przepisy dotyczące wymiaru sprawiedliwości. “Chciałbym podkreślić w imieniu polskiego rządu, że my podtrzymujemy wszystkie argumenty dotyczące niezasadności skargi Komisji Europejskiej na kwestie związane z Izbą Dyscyplinarną, w ogóle szerzej związane z wymiarem sprawiedliwości, w tym Krajową Radą Sądownictwa” – przekazał Müller.

Rzecznik rządu podkreślił także, że „wymiar sprawiedliwości jest domeną regulacyjną państw członkowskich i nie dotyczą go regulacje unijne”. Dodał, że według rządu „Komisja Europejska nie ma podstawy prawnej do tego, aby podważać przepisy prawa dotyczące wymiaru sprawiedliwości”. “Komisja Europejska i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej powinny analogicznie stosować wymogi prawa Unii Europejskiej zarówno do Polski, jak i do innych krajów Unii Europejskiej” – oświadczył rzecznik rządu.

Dopytywany, czy jeśli TSUE wstrzyma działania Izby Dyscyplinarnej SN to rząd podporządkuje się temu wnioskowi, Müller podkreślił, że polski rząd “nie jest przedmiotem wniosku o zabezpieczenie”. „Decyzje w tym zakresie będzie podejmowała Izba Dyscyplinarna” więc – dodał – “trzeba będzie zatem pytać Sąd Najwyższy o tę kwestię”.

TSUE: SN powinien ocenić niezależność Izby Dyscyplinarnej

Sąd Najwyższy powinien zbadać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego oraz czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów SN w stan spoczynku – orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

 

 

TSUE za sprzeczne z prawem unijnym uznał krajowe przepisy prowadzące do powstania …

Kaleta: KE nie ma prawa ingerować w zmiany wprowadzane w polskim sądownictwie

Również według wiceministra Kalety, który jest jednym z współtwórców tzw. ustawy kagańcowej autorstwa PiS, KE nie ma prawa ingerować w zmiany wprowadzane w polskim sądownictwie. “Kształt KRS jest budowany analogicznie do hiszpańskiego” – dodał na usprawiedliwienie.

W ocenie wiceszefa resortu sprawiedliwości „kluczowym elementem” skargi KE jest kwestia art. 107 Ustawy o sądach powszechnych, który definiuje przesłanki odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego. Artykuł ten przewiduje, że “za przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa i uchybienia godności urzędu (przewinienia dyscyplinarne), sędzia odpowiada dyscyplinarnie, a ponadto że “sędzia odpowiada dyscyplinarnie także za swoje postępowanie przed objęciem stanowiska, jeżeli przez nie uchybił obowiązkowi piastowanego wówczas urzędu państwowego lub okazał się niegodnym urzędu sędziego”.

Kaleta przypomniał, że KE „kwestionuje brzmienie tego przepisu w jego oryginalnym brzmieniu” od 2001 roku i zwrócił uwagę, że ten przepis był w polskim porządku prawnym już wtedy, gdy Polska wchodziła do UE. “To pokazuje pierwsze tło wątpliwości co do tej skargi” – oświadczył wiceminister sprawiedliwości.

Marsz Tysiąca Tóg w Warszawie

Kilkadziesiąt tysięcy osób – przedstawicieli zawodów prawniczych i  mieszkańców Warszawy – przeszło w ciszy w sobotnim proteście przeciwko tzw. ustawie kagańcowej sprzed Sądu Najwyższego (władza sądownicza) pod Pałac Prezydencki (władza wykonawcza), a stamtąd pod Sejm (władza prawodawcza). 

Jackowski: KE jak pudło rezonansowe

Według senatora PiS Jana Marii Jackowskiego „takiej decyzji można było się spodziewać”. “Mieliśmy do czynienia z bardzo dużą aktywnością szczególnie opozycji w Polsce, która stara się za wszelką cenę wewnętrzne spory dotyczące wymiaru sprawiedliwości w Polsce i reformy wymiaru sprawiedliwości umiędzynarodowić” – argumentował w TVN24. Dodał, że KE „zadziałała niejako jak pudło rezonansowe, które przyjęło te wibracje”. Jackowski zwrócił także uwagę, że „w tej sprawie również polski rząd będzie stroną postępowania i będzie przedstawiał swoje argumenty”.

Decyzję KE krytycznie ocenia również poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. „Widać, że decyzje podejmowane przez KE i TSUE mają wymiar polityczny” – ocenił wiceprzewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych. W rozmowie z Onetem zastrzegł, że nie zna dokładnie ani wniosku KE, ani jego uzasadnienia. “Jednak widać tu zaangażowanie w spór polityczny w Polsce. Decyzje są wydawane `a vista`, od ręki i są to decyzje sprzyjające polskiej opozycji” -uważa Mularczyk.

TSUE: SN powinien ocenić niezależność Izby Dyscyplinarnej

Sąd Najwyższy powinien zbadać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego oraz czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów SN w stan spoczynku – orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

 

 

TSUE za sprzeczne z prawem unijnym uznał krajowe przepisy prowadzące do powstania …

Kempa: Decyzja KE to efekt donoszenia opozycji na Polskę

Europosłanka PiS Beata Kempa oświadczyła natomiast, że jest to “absolutnie smutny dzień”, ponieważ KE znalazła się “w orszaku tych organów, które chcą zastopować słuszne reformy w Polsce”. W jej ocenie Komisja nie przyjmuje do wiadomości, że organizacja sądownictwa w państwach członkowskich podlega przepisom krajowym, a nie unijnym traktatom. Dodała, że Polacy pokładali we wprowadzanych przez PiS zmianach “bardzo wielką nadzieję” licząc na ukrócenie bezkarności sędziów. “W tej sytuacji będziemy spokojnie czekać i argumentować potrzebę reform w Polsce, bo takie są oczekiwania społeczne” – zapowiedziała była wiceszefowa resortu sprawiedliwości w TVP Info.

Według niej wczorajsza decyzja KE “pokazuje, że pani Ursula von der Leyen nie wnika głęboko w sens reform” potrzebnych w Polsce. “Ta walka UE z nami na tym polu pokazuje, że narracja opozycji – która nie radzi sobie zupełnie w Polsce ani z formułowaniem do Polaków swojej oferty, ani z  wygraniem jakichkolwiek wyborów, w tej chwili ta kwestia zagranicy, czyli oddziaływania poprzez jeszcze dość silne lewacko-liberalne ruchy – daje o sobie znać” – uważa wiceprezes partii Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry. “Ale to już jest bardzo powaźna sprawa z kategorii donoszenia na nasz kraj i utrwalania nieprawdziwego obrazu wbrew woli społeczeństwa” – oceniła Beata Kempa.

Protesty w obronie sędziów w ponad 200 miastach Polski

Pod hasłem “Dziś Sędziowie – jutro Ty!” w ponad 200 miastach Polski tysiące ludzi protestowały przeciwko tzw. ustawie kagańcowej. Ludzie zebrali się przed sądami we wszystkich największych miastach kraju, a także w wielu mniejszych ośrodkach.

 

Duże demonstracje odbyły się m.in. w …

Politycy opozycji przekonują, że decyzja KE jest korzystna dla Polski

Zdaniem rzecznika PO Jana Grabca “można powiedzieć, że Komisja Europejska wystąpiła w obronie obecności Polski w Unii Europejskiej”. “Zmiany wprowadzane przez ustawy sądowe de facto wyprowadzają Polskę poza europejski system prawny, są dla Polaków bardzo niebezpieczne, stanowią poważne zagrożenie” – ocenił w TVN24 polityk opozycji. “Komisja Europejska upomina się o to, żeby Polska w Unii pozostała” – dodał Grabiec.

Senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza uznał natomiast wtorkową decyzję Komisji za wydarzenie bez precedensu. “Nie przypominam sobie tak szybkich działań Komisji w jakimkolwiek innym przypadku” – podkreślił przewidując, że decyzja TSUE w tej sprawie „to jest kwestia tygodni”. “To jest jedna, wielka kompromitacja ludzi, którzy stworzyli ten system, którzy próbowali zawłaszczyć Sąd Najwyższy i zastraszyć pozostałych sędziów” – powiedział Brejza, recenzując ustawę o sądach. “Jest moim zdaniem śmiertelnym ciosem dla „ustawy kagańcowej”, którą się w tej chwili – stwierdził z kolei senator KO Marcin Bosacki.

W ocenie europosła PO Andrzeja Halickiego wczorajsza decyzja KE, która stoi na straży unijnych traktatów, to „jedyna droga i środki, które Komisja Europejska ma w swoim ręku”. “Jeżeli naruszony jest Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, tak jak jest w tym przypadku – myślę nie tylko o ustawie represyjnej, ale powstaniu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, powoływaniu KRS – to (KE) powinna tak zwane środki zabezpieczające stosować (…) po to, żeby chronić niezależność i niezawisłość sądownictwa” – przekonywał w Brukseli. W ocenie Halickiego w Polsce funkcjonuje “cały mechanizm i aparat represji, który stosowany jest wobec sędziów, którzy bronią niezawisłości sądownictwa, wypowiadają się publicznie”.

Inny wiceszef sejmowej komisji spraw zagranicznych – Paweł Zalewski z PO uznał natomiast, że „podporządkowując sędziów politykom, PiS przekroczył granicę członkostwa w Unii Europejskiej”. “Jeżeli TSUE na wniosek KE wyda decyzję o zawieszeniu regulacji dotyczącej Izby Dyscyplinarnej SN, a PiS jej nie uzna, oznaczać to będzie najważniejszy dotychczas krok w stronę Polexitu” – napisał na twitterze. W innym wpisie wyjaśnił natomiast, że „ten scenariusz, jeśli będzie miał miejsce, będzie pisany dosyć spontanicznie. Na pewno nie będzie wyglądał jak w UK” – zapewnił. Jego zdaniem może natomiast polegać “na sukcesywnym ograniczaniu głosu i uprawnień Polski w UE”.

Zaostrza się konflikt wokół wymiaru sprawiedliwości

PiS przekonuje, że chce uniknąć chaosu prawnego i podważania przez sędziów statusu i wyroków innych sędziów. Politycy opozycji twierdzą natomiast, że zgłoszony przez PiS projekt ustawy jest niezgodny z konstytucją, stanowi zagrożenie dla praworządności i wypycha Polskę z UE. 

“Nie mielibyśmy tego całego zamieszania, gdyby PiS jak walec nie jechało po polskich sądach” – powiedział w TVN24 Krzysztof Śmiszek z Lewicy. “Ta decyzja jest nadzieją, że cały chaos wprowadzany przez PiS uda się uporządkować” – dodał.