Rząd odpowie na raport Timmermansa ws. praworządności w Polsce

Szef MSZ Witold Waszczykowski

MSZ, minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski

Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski poinformował wczoraj (10 maja), że strona polska otrzymała raport, jaki nt. praworządności w naszym kraju przygotował dla Rady UE wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans. Zapowiedział też, że odpowiedź na ten „stronniczy” dokument zostanie przedstawiona w najbliższy wtorek (16 maja) na posiedzeniu Rady ds. Ogólnych w Brukseli.

 

Tego właśnie dnia ministrowie ds. europejskich państw członkowskich UE mają się bowiem zająć informacją KE dotyczącą procedury ochrony praworządności, którą od ponad roku Komisja prowadzi wobec Polski.

„My na ten raport odpowiemy dlatego, że on jest stronniczy” – powiedział Witold Waszczykowski w odpowiedzi na pytania dziennikarzy. Dodał, że jest to „tylko krótki raport pana (Fransa) Timmermansa„, który trafił już do polskiego rządu.

Szymański: KE nie powinna być aż tak politycznym ciałem

Minister ds. europejskich Konrad Szymański zapewnił wcześniej, że Polska nie kłóci się z KE o zasadę praworządności, tylko inaczej ją interpretuje.  „Zasada demokratycznego państwa prawa jest zasadą polskiej konstytucji, jesteśmy do niej przywiązani” – podkreślił w sobotę w TVN24. „Natomiast jest prawdą, jak się okazało, że interpretujemy ją inaczej niż na przykład komisarz Timmermans” – przyznał.

Według wiceszefa polskiego MSZ „taka różnica zdań jest czymś naturalnym, uzasadnionym w demokratycznej, otwartej debacie”. „I chętnie podtrzymamy swoje racje. Tylko tyle i aż tyle” – powiedział.

>> Czytaj więcej o zapowiedzi Szymańskiego przed majową Radą ds. Ogólnych

W ocenie Szymańskiego KE „nie powinna być aż tak politycznym ciałem”, gdyż w ten sposób „traci chociażby walor bezstronności w tej i innych sprawach”.

Timmermans: Fundamentalne zagrożenie dla państwa prawa

W zeszłym tygodniu Timmermans powiedział w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Die Zeit”, że sytuacja w Polsce stanowi „fundamentalne zagrożenie dla państwa prawa” i nie wykluczył zastosowania wobec Polski artykułu 7 Traktatu o UE.

„Najpierw chcę jednak debaty z krajami członkowskimi” – zastrzegł w rozmowie jaka ukazała się na stronie internetowej niemieckiego tygodnika.  Wiceszef KE oczekuje, że przy okazji wtorkowego spotkania unijni ministrowie odpowiedzialni za sprawy europejskie nie będą „owijać w bawełnę” i polski rząd usłyszy krytykę nie tylko od niego.

Z apelem o zastosowanie w stosunku do Polski artykułu 7 Traktatu o UE w związku z nieprzestrzeganiem wspólnych wartości zwróciło się wcześniej kilka międzynarodowych organizacji.

>> Czytaj więcej o apelu organizacji międzynarodowych ws. Polski

„Chodzi o zasadnicze kwestie” – podkreślił Timmermans w rozmowie z niemieckimi dziennikarzami. W jego ocenie pozbawienie niezależności wymiaru sprawiedliwości nie stanowi bowiem zagrożenia jedynie dla praw człowieka w Polsce, ale również dla rynku wewnętrznego całej UE. Wyjaśnił, że podstawą jednolitego rynku jest zasada stosowania prawa UE we wszystkich państwach członkowskich w ten sam sposób.

Wiceszef KE podkreślił również, że KE nie czekała, aż zagrożony zostanie rynek wewnętrzny UE, ale interweniowała już w momencie ataku na Trybunał Konstytucyjny w Polsce. Zapewnił też, że „nigdy nie zrezygnuje” z przedstawianych dotychczas postulatów podkreślając, że sposób traktowania sędziów w Polsce jest „absolutnie niedopuszczalny”.

Komisja Europejska prowadzi wobec Polski procedurę ws. ochrony praworządności już od stycznia zeszłego roku. Została wszczęta w reakcji na kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego.

>> Czytaj więcej o reakcji strony polskiej na wszczęcie procedury

W czerwcu wydała opinię krytyczną wobec polskich władz, a pod koniec lipca opublikowała rekomendacje, zalecając rządowi m.in. opublikowanie wszystkich wyroków TK i zastosowanie się do nich. Polski rząd odpowiedział na te zalecenia pod koniec października, oświadczając, że są one niezasadne i nie widzi prawnych możliwości ich wdrożenia.

21 grudnia zeszłego roku KE wydała dodatkowe rekomendacje i wyraziła oczekiwanie, że polskie władze odpowiedzą w ciągu dwóch miesięcy. Polski rząd udzielił odpowiedzi ostatniego dnia przed upływem terminu.

>> Czytaj więcej o ostatniej odpowiedzi polskiego rządu na zalecenia KE