Wybory lokalne w Rumunii: Triumf Orbana i liberałów

rumunia-wybory-samorzadowe-orban

"To jest historyczne zwycięstwo naszego ugrupowania, najbardziej spektakularny wynik podczas naszych 30 postkomunistycznych lat", powiedział premier Rumunii Ludovic Orban (na zdj.). / Foto via Facebook [Ludovic Orban - Liderul Dreptei Românești]

Rządzący w Rumunii liberałowie wyszli zwycięsko z niedzielnych wyborów samorządowych. Rządząca krajem Partia Narodowo-Liberalna osiągnęła najlepszy wynik w historii. Według komentatorów przybliża to PN-L to zwycięstwa w zaplanowanych na 6 grudnia wyborach parlamentarnych. Obecnie krajem rządzi mniejszościowy gabinet Ludovica Orbana.

 

 

Głosowanie było testem przed tymi wyborami dla mniejszościowego rządu premiera Ludovica Orbana, który od początku swego urzędowania walczy z koronawirusem i wprowadził w kraju lockdown.

Rumuni w niedzielę wybierali m.in. burmistrzów, rady miast i gmin. Do głosowania uprawnionych było ponad 18 mln obywateli.

Orban o historycznym zwycięstwie

„To jest historyczne zwycięstwo naszego ugrupowania, najbardziej spektakularny wynik podczas naszych 30 postkomunistycznych lat. Dziękuję Rumunom za obronę demokracji przy urnach w czasie pandemii. Po raz pierwszy pokonujemy socjaldemokratów (PSD). Udało nam się wyzwolić Bukareszt z macek ośmiornicy reprezentowanej przez to ugrupowanie”, powiedział w niedzielę (27 września) wieczorem premier Ludovic Orban.

Powołując się na niekompletne dane, Orban powiedział, że jego ugrupowanie – Partia Narodowo-Liberalna (PNL) – obsadzi około 1,5 tys. stanowisk burmistrzów w całym kraju (blisko 50 proc.). Do tej pory socjaldemokraci z PSD obsadzali 55 proc. stanowisk burmistrzów, a liberałowie Orbana ok. jednej trzeciej.

Rumunia: Przedwyborcze metro? Bukareszt z kolejną linią podziemnej kolejki

Inwestycja w 85 proc. finansowana jest ze środków unijnych.

Stolica dla liberała

W najbardziej prestiżowym pojedynku, o urząd mera stolicy kraju – Bukaresztu – zwyciężył, według podanych wieczorem wyników exit polls, Nicusor Dan. Dan, 50-letni matematyk i obrońca dziedzictwa architektonicznego, wspierany przez PNL i centroprawicową partię USR-Plus, uzyskał 47 proc. głosów. Jego rywalka, obecna mer Bukaresztu Gabriela Firea (PSD) uzyskała 39 proc. głosów, podała pracownia CURS-Avangarde.

Kandydaci centroprawicy wygrali też w czterech z sześciu dzielnic Bukaresztu, poinformowało to samo źródło. Z sondaży wynika, że ​​PSD będzie miała tylko jednego burmistrza w Bukareszcie. Dla porównania, w poprzednich wyborach w 2016 r. partia uzyskała stanowisko mera i sześciu burmistrzów dzielnic.

Rumunia: Rząd Ludovica Orbana przetrwał, bo nie było kworum w parlamencie

W rumuńskim parlamencie nie doszło ostatecznie do głosowania nad wotum nieufności wobec mniejszościowego gabinetu Ludovica Orbana. Opozycyjnym socjaldemokratom znów nie udało się więc obalić centroprawicowego rządu.

USR-Plus z widokiem na koalicję rządową?

USR-Plus, sojusz zbudowany wokół programu walki Dana z korupcją i spekulacjami na rynku nieruchomości w Bukareszcie, zaskoczył zdobyciem jednej trzeciej mandatów radnych w stolicy. Tak dobry wynik powinien mu utorować drogę do sojuszu z liberałami w nadchodzących wyborach parlamentarnych, oceniają komentatorzy.

Ludovic Orban jest premierem (z krótką przerwą) od października ubiegłego roku. Stoi jednak na czele mniejszościowego gabinetu, co znacznie ogranicza jego możliwości rządzenia. Socjaldemokraci próbowali już dwukrotnie odwołać jego rząd w parlamencie.

Za pierwszym razem, w lutym br. nawet im się udało, ale prezydent Klaus Iohannis, który także wywodzi się z PN-L, od razu poprosił Obrana od utworzenie nowego rządu. Był to bowiem fortel, który miał umożliwić skrócenie kadencji parlamentu o pół roku, aby na fali rosnącego poparcia dla centroprawicy, PN-L mogła uzyskać mandat do samodzielnego większościowego rządzenia. A ponadto dać cztery lata nowej kadencji.

Ale plan się nie powiódł, ponieważ zablokował go Trybunał Konstytucyjny, który ocenił, że taki manewr będzie niezgodny z konstytucją. Prezydent nie mógł powierzyć funkcji premiera politykowi, który chwilę wcześniej uzyskał wotum nieufności. Orban wrócił jednak po miesięcznej przerwie na fotel premiera.

Za drugim razem PSD, 31 sierpnia br., nie udało się odwołać rządu z powodu braku odpowiedniego kworum w parlamencie. Aby możliwe było głosowanie nad wotum nieufności potrzeba na sali co najmniej 233 posłów, ale stawiło się ich tylko 226.

Pierwsze oficjalne wyniki wyborów lokalnych mają być podane w poniedziałek. Wybory parlamentarne w Rumunii odbędą się 6 grudnia.