Rumunia: Upadł rząd. Co z kandydatem do KE?

Rumuński europoseł Siegfried Muresan, źródło: Flickr/OSCE Parliamentary Assembly (CC BY-SA 2.0)

Rumuński parlament przegłosował wniosek o udzielenie wotum nieufności dla tworzonego głównie przez Partię Socjaldemokratyczną (PSD) rządu Vioriki Dancili.

 

Wniosek o wotum nieufności dla rządu złożyło oficjalnie 6 partii opozycyjnych, ale inicjatywa wyszła od największej z nich – centroprawicowej Partii Narodowo-Liberalnej (PNL). Wniosek poparło 238 posłów, podczas gdy minimalna wymagana większość wynosiła 233 głosy.

Opozycja triumfuje

Opozycja zarzucała rządowi niekompetencję i blokowanie inwestycji publicznych. Innym ważnym dla niej zarzutem była krytykowana także poza Rumunią (np. przez Komisję Wenecką) reforma wymiaru sprawiedliwości, która ograniczyła niezależność prokuratur, w tym specjalnej antykorupcyjnej prokuratury DNA. Przeciw tym zmianom, które mogły zdjąć sądową restrykcję zakazującą obejmowania urzędów państwowych przez wieloletniego lidera PSD Liviu Dragneę, odbywały się w Rumunii wielotysięczne opozycyjne protesty. Dragnea jednak ostatecznie został skazany przez sąd na 3,5 roku więzienia za nadużywanie władzy.

Lider PNL Ludovic Orban triumfował po głosowaniu. „Powstrzymaliśmy Partię Socjaldemokratyczną przed szkodzeniem Rumunii. Koszmar przez jaki przechodziliśmy przez ostatnie 3 lata właśnie się zakończył” – powiedział. PSD usiłowała zablokować głosowanie poprzez obniżenie kworum na sali obrad. Dlatego przeciw wnioskowi o wotum nieufności opowiedziało się tylko 4 deputowanych. Ostatecznie jednak opozycji udało się zebrać kworum i rządowy plan spalił na panewce.

Premier Viorica Dancila, która objęła po Liviu Dragnei kierownictwo PSD, zapowiedziała, że nie zrezygnuje z przewodzenia swojej partii i będzie też dalej chciała reprezentować swoje ugrupowanie w wyborach prezydenckich 10 listopada. Zaapelowała też do premiera Klausa Iohannisa, aby „jak najszybciej, nawet dziś, powołał nowego szefa rządu.” Wiele wskazuje na to, że głowa państwa zdecyduje się na mianowanie premiera technicznego, którego ekspercki rząd administrowałby krajem do czasy przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. Partie opozycyjne wydają się przychylać do tego właśnie rozwiązania.

Rumunia: Rozpad koalicji. Rząd w kryzysie.

Odmienne wizje odnośnie nominacji kandydata w wyborach prezydenckich leżą u podstaw rozpadu koalicji rządzącej w Rumunii. Liberałowie opuszczają rząd Viorici Dancili. Krajem będzie rządził mniejszościowy gabinet socjaldemokratów (PSD).
 

 

Kto ma szanse pokonać urzędującego prezydenta Klausa Iohannisa (dawniej lider Demokratycznego Forum Niemców w Rumunii) …

Co z rumuńskim kandydatem do KE?

Zmiana rządu w Rumunii może skomplikować kwestię wyłaniania nowej Komisji Europejskiej. Rumuński kandydat wciąż bowiem nie przeszedł jeszcze procesu weryfikacyjnego w Parlamencie Europejskim. Pierwsza rumuńska kandydatka – Rovana Plumb – nie dostała pozytywnej rekomendacji Komisji Prawnej (JURI), która wstępne oceniała oświadczenia finansowe kandydatów. Oświadczenie Rumunki złożone w Brukseli różniło się bowiem od tego, które składała w rumuńskim parlamencie.

Plumb „zapomniała” w nim umieścić informacji o dwóch pożyczkach na łączną kwotę ponad 1 mln euro. Przed komisją JURI wymigiwała się też od udzielenia szerszych wyjaśnień co do dokładnych źródeł owych kredytów. Wobec braku pozytywnej rekomendacji nowa przewodnicząca KE Ursula von der Leyen poprosiła władze w Bukareszcie o przedstawienie ponownego kandydata. Został nim europoseł PSD Dan Nica.

Nica był rozważany równolegle z Plumb, ale von der Leyen zależało na możliwie równej liczbie kobiet i mężczyzn w nowej KE, więc Bukareszt ostatecznie zaproponował kobietę. Plumb miała też więcej doświadczenia w kwestii transportu, a to właśnie stanowisko komisarza ds. transportu miał piastować przedstawiciel Rumunii.

Teraz wątpliwości co do kandydatury Niki zgłosiła rumuńska opozycja. Kierownictwo PNL przekazało do Brukseli, że w związku z upadkiem rządu PSD, rumuńscy socjaldemokraci stracili prawo do desygnowania kandydata do KE. Wskazali też na niskie kompetencje Niki w dziedzinie transportu oraz na pewne wątpliwości także co do jego oświadczeń majątkowych.

Jak udało się ustalić EURACTIV, PNL zapropnowała już Ursuli von der Leyen innego kandydata – europosła oraz wiceprzewodniczącego frakcji Europejskiej Partii Ludowej (EPL) w PE Siegfrieda Muresana. Wywodząca się z niemieckiej CDU Von der Leyen także jest związana z EPL. „Bez wątpienia prezydent Iohannis powoła rząd przejściowy. To nasza partia przewodzi obecnie w sondażach i ma największe szanse na objęcie w przyszłym roku rządów. To my wygraliśmy też w Rumunii majowe wybory europejskie. I to my wreszcie mamy najbardziej proeuropejski program na całej rumuńskiej scenie politycznej” – zachwalał swoją kandydaturę Muresan w rozmowie z EURACTIV. Ursula von der Leyen jeszcze się jednak do apelu rumuńskiej opozycji nie oficjalnie nie odniosła.

Rumunia: Kolejne protesty i dymisje w rządzie po morderstwie nastolatki

Brutalne morderstwo 15-letniej Alexandry Măceşanu doprowadziło do kolejnej fali protestów w Rumunii. Winą za śmierć dziewczyny obarczana jest policja, która zareagowała w niewłaściwy sposób. Sytuacja doprowadziła do dymisji kilku ważnych urzędników, w tym dwóch ministrów. Rumuni maja dość państwa, które nie …

Dłuższe zatwierdzanie komisarzy przez PE

Procedura zatwierdzania nowej KE przez europosłów już i tak jest przedłużona. Według pierwszego planu miała się na poziomie komisji parlamentarnych zakończyć w ostatni wtorek 8 października. Jednak odrzucenie przez Komisję JURI kandydatów z Rumunii i Węgier (oba kraje musiały przedstawić nowe osoby), a także odesłanie do ponownych wysłuchań przed komisjami sektorowymi kandydatów z Polski, Francji i Szwecji przedłużyły procedurę.

Czasu na ten etap zatwierdzania nowej KE jest już niewiele. W przyszłym tygodniu, w czwartek 17 października, koordynatorzy grup politycznych w PE mieli ostatecznie orzec o zatwierdzeniu wszystkich kandydatur, zaś w kolejnym tygodniu – 23 października – PE na sesji plenarnej miał zatwierdzić cały skład nowej KE w głosowaniu. Nowa Komisja powinna zacząć pracę od 1 listopada, ponieważ 31 października upływa mandat starej Komisji pod wodzą Jean-Claude’a Junckera.

Wobec przedłużenia się procesu zatwierdzania nowej KE, możliwe jest jednak krótkie przedłużenie mandatu KE. Takie przypadki miały już miejsce w poprzednich latach. Działo się tak np. w 2004 r. gdy pierwsza KE pod wodzą Jose Manuela Barroso rozpoczęła urzędowanie 3 tygodnie później niż planowano, co przedłużyło mandat KE pod wodzą Romano Prodiego.

Rumunia: Do wyboru dwoje nowych kandydatów do KE  

Wiceszefowa rumuńskiego MSZ Melania-Gabriela Ciot i europoseł Dan Nica (S&D), to nowi kandydaci Rumunii do Komisji Europejskiej – poinformowała wczoraj rumuńska telewizja Digi24. Zaproponował ich rząd w Bukareszcie w miejsce odrzuconej wcześniej kandydatury Rovany Plumb.