Rumunia uczciła ofiary rewolucji sprzed 30 lat

Prezydent Klaus Iohannis oraz przedstawiciele rządu podczas uroczystości ku czci zabitych podczas Rewolucji w Rumuni, 22 grudnia 2019 r. Bukareszt / Zdjęcie via twitter @KlausIohannis

W niedzielę (22 grudnia) w Rumunii odbyły się uroczystości ku czci ofiar Rewolucji, która doprowadziła do zakończenia rządów Nicolae Ceaușescu. Rumunia była jedynym krajem postkomunistycznym, w którym zmianie rządów towarzyszył rozlew krwi. Wciąż nie wiadomo, kto odpowiada za śmierć prawie 900 osób.

 

 

Sprawującego de facto dyktatorską władzę w Rumunii od 1965 r. Nicolae Ceaușescu oraz jego żonę Elenę Ceaușescu stracono 25 grudnia 1989 r. Jednak w trakcie grudniowych dni sprzed trzydziestu lat śmierć poniosło 1142 osoby. To ku ich czci odbyły się w niedzielę (22 grudnia) uroczystości w całej Rumunii. Na bukaresztańskim Placu Rewolucji zgromadziły się tysiące osób. Odczytano nazwiska poległych, po czym wypuszczono w niebo setki białych balonów symbolizujących ofiary. Rumuni po trzech dekadach wciąż pytają dlaczego i w jaki sposób doszło do przelewu krwi.

30 lat temu upadł Mur Berliński

Mur dzielił Berlin na dwie części – Wschodnią i Zachodnią – od 1961 do 1991, czyli przez 30 lat. Tyle samo czasu upłynęło także od chwili, którą uważa się za symboliczny początek jego upadku. Choć w samym Berlinie ślady po …

„Chcemy prawdy”

Kto wtedy pociągał za spust? Kto wydał rozkaz strzelania do ludzi? Na te podstawowe pytania nadal nie udzielono odpowiedzi. Na Placu Rewolucji wśród mieszkańców stolicy obecny był m.in. niedawno wybrany na drugą kadencję prezydent Kalus Iohannis. 

Kilka godzin wcześniej podczas uroczystości poświęconej otwarciu wystawy polityk mówił: „Chcemy poznać prawdę o grudniu 1989 r. Chcemy, aby sprawcy zostali osądzeni, a sprawiedliwość wymierzona”. Do 22 grudnia 1989 r. armia i policja strzelały do ludzi na rozkaz Ceaușescu, jednak większość z ofiar tamtych dni – około 900 – zginęła już po upadku dyktatora, kiedy władzę przejął późniejszy prezydent (1989-1992; 1992-1996; 2000-2004) Ion Iliescu.

Rumunia: Prezydent Iohannis uzyskał reelekcję

Według sondaży exit poll urzędujący prezydent Klaus Iohannis wygrał zdecydowanie wybory prezydenckie w Rumunii. W drugiej turze pokonał odwołaną w październiku premier Viorikę Dancilę.

 

Według sondażu instytutu IRES na Klausa Iohannisa zagłosowało 66,5 proc. wyborców, zaś na Viorikę Dancilę – 33,5 …

„Zbrodnie przeciwko ludności”

Iliescu jest od listopada br. sądzony za popełnienie „zbrodni przeciwko ludności”. Oskarża się go o zorganizowanie „operacji dywersyjnej i dezinformacyjnej” mającej na celu legitymizację nowej władzy w oczach obywateli. Jak donoszą światowe agencje podczas niedzielnych uroczystości w Bukareszcie nie brakowało haseł przeciwko byłemu prezydentowi oskarżanemu o rozlanie krwi niewinnych obywateli.

Przez wiele lat wydarzenia między 22 a 25 grudnia 1989 r. spowijała aura tajemniczości. Utrzymywano, że odpowiedzialnymi za śmierć kolejnych osób byli „terroryści” – wedle terminologii przyjętej przez ówczesne władze – lub spiskowcy celowo dążący do wywołania chaosu, by ostatecznie przejąć władzę.

80 rocznica paktu Ribbentrop-Mołotow: Polska, Rumunia i kraje bałtyckie przeciwko fałszowaniu historii

Europa wspomina dziś ofiary wszystkich reżimów totalitarnych. Ten dzień został wybrany przez Parlament Europejski ze względu na przypadającą 23 sierpnia rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. Ministrowie dyplomacji Polski, Rumunii, Litwy, Łotwy oraz Estonii wystosowali apel, w którym domagają się prawdy o …

Droga do prawdy

Niedawno w Rumunii ukazała się książką Andrei Ursu zatytułowana „Trăgători și mistificatori” (Snajperzy i tajemnice). Autor po zbadaniu archiwaliów Securitate stawia tezę, że w istocie w owym czasie działali w Rumunii „terroryści”, których celem było wyeliminowanie zwolenników rewolucji. To sprzeczne ustalenia z istniejącą dotychczas wersją, wedle której prokuratura przypisywała winę „ogólnej sytuacji chaosu w kraju”. Miała ona – według śledczych – doprowadzić do starć między uzbrojonymi rewolucjonistami a armią.

Kto jednak pociągał za spust? Autor twierdzi, że wbrew powszechnemu przekonaniu po aresztowaniu Ceaușescu nie doszło do rozbrojenia Securitate (miało do tego dojść dopiero 4 I 1990 r.). Kto jednak wydał rozkaz dalszego strzelania do Rumunów? Ursu nie wskazuje bezpośrednio winnego, ale daje pewne wskazówki. Były dowódca tajnej policji miał Iulian Vlad miał wiedzieć o działaniu grup snajperów i odmówić wezwania ich do złożenia broni.

Oświadczenie komisarzy z okazji Europejskiego Dnia Pamięci Ofiar Wszystkich Reżimów Totalitarnych i Autorytarnych

Oświadczenie pierwszego wiceprzewodniczącego Fransa Timmermansa i komisarz Very Jourovej z okazji Europejskiego Dnia Pamięci Ofiar Wszystkich Reżimów Totalitarnych i Autorytarnych.
Bruksela, 23 sierpnia 2017 r.

Dziś, 23 sierpnia, obchodzimy Europejski Dzień Pamięci Ofiar Wszystkich Reżimów Totalitarnych i Autorytarnych. Czcimy pamięć ofiar tych …

Nadzieja na przyszłość

W trzydzieści lat po wydarzeniach z grudnia 1989 r. nadal nikogo nie osądzono za śmierć osób zastrzelonych między 22 a 25 grudnia. Jedynymi oskarżonymi w procesie są wspomniany Iliescu oraz jeden z generałów. Obaj byli członkami Frontu Ocalenia Narodowego (FSN), organizacji która przejęła władzę w kraju tuż po upadku Ceaușescu.

Rewolucja w Rumunii rozpoczęła się 15 grudnia w Timișoarze na zachodzie kraju. W sześć dni później dotarła do stolicy. Nicolae Ceaușescu wraz z żoną aresztowano 22 grudnia, po czym po krótkim procesie rozstrzelano ich 25 grudnia.

„Przyszedłem wyrazić wdzięczność tym młodym ludziom, zabitym z zimną krwią. Pewnego dnia poznamy prawdę, a potem zamiast upamiętniania ofiar będzie w końcu mogli świętować rewolucję” – powiedział jeden z uczestników niedzielnych uroczystości w Bukareszcie.

Rumunia: Rząd Ludovica Orbana z wotum zaufania

Stworzony przez lidera opozycyjnej dotąd Partii Narodowo-Liberalnej (PN-L) Ludovica Orbana rząd otrzymał w parlamencie wotum zaufania. Nowy premier zapowiedział, że szybko przedstawi nazwisko rumuńskiego kandydata do Komisji Europejskiej.

 

Za powołaniem rządu Ludovica Orbana zagłosowało 240 posłów, czyli o 7 więcej niż …