Rumunia: Rząd przetrwał głosowanie ws. wotum nieufności

Premier Rumunii Viorica Dancila, źródło: Flickr/Partidul Social Democrat

Premier Rumunii Viorica Dancila, źródło: Flickr/Partidul Social Democrat

Rumuński rząd wygrał w Izbie Deputowanych głosowanie ws. wotum nieufności. Opozycja krytykuje władze za reformę wymiaru sprawiedliwości, która zdaniem instytucji międzynarodowych mocno utrudni walkę z korupcją. Za kilka dni Rumunia przejmie unijną prezydencję.

 

Aby odwołać rząd w Rumunii, należy zgromadzić w Izbie Deputowanych co najmniej 233 głosy. Wniosek opozycji poparło jednak tylko 161 posłów. Rządząca koalicja złożona z Partii Socjaldemokratycznej (PSD) oraz liberalnej ALDE wciąż ma stabilną większość. Opozycja oskarża jednak rządzących o to, że nadużywają demokracji oraz odpychają kraj od Unii Europejskiej i jej wartości, takich jak praworządność.

Dragnea – szara eminencja rządu

Wniosek o wotum nieufności został zatytułowany „Dosyć! Rząd Dragnei-Dancili to wstyd dla Rumunii!”. Viorica Dancila jest obecnym szefem rządu. Liviu Dragnea to lider PSD, któremu wyroki za korupcję i nadużywanie władzy uniemożliwiają obejmowanie funkcji publicznych. To właśnie jego uważa się jednak powszechnie za szarą eminencję i człowieka, który pociąga obecnie za wszystkie sznurki w rządzie. Zdaniem opozycji kontrowersyjne reformy mają mu umożliwić niebawem zajęcie fotela premiera. W listopadzie, aby stłumić narastający w partii bunt, wymusił kolejną rekonstrukcję rządu.

Forsowane przez rząd PSD-ALDE reformy wymiaru sprawiedliwości podporządkowują bowiem rządzącym prokuratury, w tym specjalną prokuraturę antykorupcyjną. Inne proponowane przepisy miałyby natomiast umożliwić rewizję części wyroków korupcyjnych lub zdepenalizować drobne przekupstwa.

Przeciw tym zmianom dochodziło w Rumunii do największych protestów ulicznych od czasu rewolucji, która obaliła reżim komunistyczny w 1989 r. Ale PSD twardo prze do zmian, a Dragnea nie wahał się dwukrotnie zmienić premiera, gdy był niezadowolony z tempa prac legislacyjnych. Reformy rumuńskiego wymiaru sprawiedliwości krytykowały już m.in. Komisja Europejska i Rada Europy.

Rumunia: Zmiany w rządzie i bunt w Partii Socjaldemokratycznej

Głęboka rekonstrukcja w rumuńskim rządzie. Sześcioro ministrów zostało zdymisjonowanych, jeden odszedł sam, a dotychczasowa minister pracy i sprawiedliwości społecznej pokieruje teraz resortem transportu. To próba zdławienia buntu tlącego się w rządzącej krajem Partii Socjaldemokratycznej (PSD).
 
Postkomunistyczna PSD od grudnia 2016 r. …

Giełdowy krach w Bukareszcie

Dodatkowe kontrowersje budzą ostatnio przepchnięte przez Izbę Reprezentantów ustawy, które mają pomóc w załataniu dziury budżetowej, jaka grozi państwu w przyszłym roku. Na sektor bankowy, energetyczny i telekomunikacyjny nałożono nowe podatki naliczane od obrotów. Firmy energetyczne i telekomunikacyjne alarmują, że koszty podatków poniosą obywatele, ponieważ wzrosną ceny prądu czy połączeń telefonicznych. Dodatkowo firmy podkreślają, że będzie mniej inwestycji w nowoczesne rozwiązania – odnawialne źródła energii oraz łącza 5G. Sektor bankowy przekonuje zaś, że instytucje finansowe będą musiały opłacić nowy podatek nawet jeśli poniosą straty. Budżet państwa liczy jednak, że zyska dodatkowe 2,5 mld dolarów rocznie.

Dodatkowo zmienią się zasady udzielania kredytów i pożyczek. Zmniejszone będzie maksymalne oprocentowani kredytów, a windykacja niespłacanych zobowiązań będzie utrudniona. Rząd jednak tłumaczy, że nowe przepisy mają lepiej chronić obywateli przed „chciwością banków”. Podobnie tłumaczona jest reforma systemu emerytalnego, która pozwała Rumunom wycofać pieniądze z otwartych funduszy emerytalnych i przenieść je na powrót do państwowego systemu.

Na nowe ustawy źle zareagowały jednak rynki finansowe. Najważniejszy indeks giełdy papierów wartościowych w Bukareszcie – BET – traci od kilku dni z rzędu. Wczoraj (20 grudnia) spadał nawet o 4 proc., ale pod koniec sesji zmniejszył tę stratę o połowę.

Premier Rumunii Viorica Dancila przekonywała jednak, że zarzuty opozycji są bezpodstawne, a wszystkie reformy przyniosą z czasem pozytywne efekty. Oskarżyła też opozycyjne ugrupowania o to, że dla celów politycznych chcą utrudnić jej gabinetowi przejęcie 1 stycznia po raz pierwszy w historii kraju prezydencji w Radzie Europejskiej. Zapewniła też, że przejęcie unijnego przewodnictwa od Austrii przebiegnie bez zakłóceń.

Rumunia wezwana do przestrzegania rządów prawa przed objęciem prezydencji w UE

Unia Europejska we wtorek ostrzegła Rumunię, aby szanowała demokratyczne wartości UE, zanim obejmie prezydencję w styczniu 2019 roku, ponieważ może to poważnie utrudnić jej dążenie do wejścia do strefy Schengen.
 

Komisja Europejska, wyraziła zaniepokojenie zmianami w rumuńskim kodeksie karnym, ostatnio przeforsowanymi …