Rumunia: Rząd mniejszościowy upadł po zaledwie 3 miesiącach

Ludovic Orban (w środku), źródło: Flickr/European People's Party (CC BY 2.0)

Rumuński parlament przegłosował wotum nieufności wobec mniejszościowego rządu pod wodzą centroprawicowej Partii Narodowo-Liberalnej (PN-L) Ludovica Orbana. Wniosek przeforsowała opozycyjna Partia Socjaldemokratyczna (PSD), którą PN-L odsunął od władzy w październiku.

 

Wniosek o wotum nieufności wniosła właśnie PSD. Poparło go 261 z 465 wszystkich posłów. Przyczyną złożenia wniosku były rządowe plany wprowadzenia zmian w ordynacji wyborczej przed zaplanowanymi na czerwiec wyborami samorządowymi bez żadnych konsultacji społecznych.

„Ten rząd został odwołany przez parlament z dużym marginesem jego przeciwników. To ważny krok dla demokracji. To nie my wywołaliśmy ten kryzys” – triumfował po głosowaniu lider PSD (i jednocześnie przewodniczący Izby Deputowanych) Marcel Ciolacu, który zastąpił na tym stanowisku niedawną socjaldemokratyczną premier Vioricę Dancilę. To jej gabinet został odwołany w wyniku jesiennych działań PN-L, co spowodowało, że nowym premierem został Ludovic Orban.

„Polegliśmy, ponieważ mieliśmy odwagę wziąć się za projekt, który miał umocnić w naszym kraju demokrację. Ale sprzysięgły się przeciw nam konserwatywne i niedemokratyczne siły. Przegraliśmy tę bitwę, ale dla Rumunii wygramy następne starcie” – przekonywał Orban.

Rumunia: Prezydent Iohannis uzyskał reelekcję

Według sondaży exit poll urzędujący prezydent Klaus Iohannis wygrał zdecydowanie wybory prezydenckie w Rumunii. W drugiej turze pokonał odwołaną w październiku premier Viorikę Dancilę.

 

Według sondażu instytutu IRES na Klausa Iohannisa zagłosowało 66,5 proc. wyborców, zaś na Viorikę Dancilę – 33,5 …

Kryzys polityczny w Rumunii

Od października w Rumunii upadły już dwa rządy reprezentujące dwie różne opcje polityczne i w obu przypadkach odsunięte od władzy w wyniku wotum nieufności. Zdaniem rumuńskich mediów jedynym wyjściem z tej sytuacji jest obecnie rozpisanie przedterminowych wyborów, które zgodnie z kalendarzem wyborczym powinny się odbyć dopiero w grudniu.

Ale prezydent Klaus Iohannis już zapowiedział, że zaprosi do siebie liderów różnych ugrupowań na konsultacje i sprawdzi czy jest szansa na utworzenie jakiegokolwiek rządu. Zapewne jego kandydatem będzie ponownie Orban. Iohannis także bowiem wywodzi PN-L.

Natomiast Ciolacu zapowiedział przeprowadzenie rozmów z centrolewicową partia PRO Rumunia, której lider Victor Ponta był kiedyś przewodniczącym PSD, a także trzykrotnie premierem, ale potem się ze swoją partią skonfliktował.

Rumunia: Rząd Ludovica Orbana z wotum zaufania

Stworzony przez lidera opozycyjnej dotąd Partii Narodowo-Liberalnej (PN-L) Ludovica Orbana rząd otrzymał w parlamencie wotum zaufania. Nowy premier zapowiedział, że szybko przedstawi nazwisko rumuńskiego kandydata do Komisji Europejskiej.

 

Za powołaniem rządu Ludovica Orbana zagłosowało 240 posłów, czyli o 7 więcej niż …

Będą nowe wybory?

Wydaje się jednak, że zarówno PSD, jak i PN-L wolałyby jednak wcześniejsze wybory. Socjaldemokraci liczą na to, że dzięki upadkowi rządu uda się im poprawić własny wizerunek. Teraz bowiem obie partie pokazały, że nie były w stanie zbudować stabilnego gabinetu. Ale sondaże dają PN-L aż 47 proc. poparcia. Dla porównania PSD ma tylko 20 proc. poparcia.

Rządzącym do niedawna socjaldemokratom mocno zaszkodziły w ostatnich 2 latach skandale korupcyjne (jej lider Liviu Dragnea został nawet skazany na więzienie) oraz reforma prokuratur, którą nie tylko opozycja, ale także Komisja Wenecka, uznały za próbę sparaliżowania działania wymiaru sprawiedliwości. Zaniepokojenie tymi działaniami wyrażała także Komisja Europejska, która zwracała uwagę na możliwość naruszenia reguł praworządności.

Rumunia: Kolejne protesty i dymisje w rządzie po morderstwie nastolatki

Brutalne morderstwo 15-letniej Alexandry Măceşanu doprowadziło do kolejnej fali protestów w Rumunii. Winą za śmierć dziewczyny obarczana jest policja, która zareagowała w niewłaściwy sposób. Sytuacja doprowadziła do dymisji kilku ważnych urzędników, w tym dwóch ministrów. Rumuni maja dość państwa, które nie …