Rumunia: Policja skonfiskowała antyrządowe tablice rejestracyjne. Ale szwedzkie

Samochód Razvana Stefanescu jeszcze ze spersonalizowanymi tablicami, źródło: Facebook/Razvan Stefanescu (https://www.facebook.com/photo.php?fbid=672351786456730&set=pb.100010457432495.-2207520000.1533123850.&type=3&theater)

Samochód Razvana Stefanescu jeszcze ze spersonalizowanymi tablicami, źródło: Facebook/Razvan Stefanescu (https://www.facebook.com/photo.php?fbid=672351786456730&set=pb.100010457432495.-2207520000.1533123850.&type=3&theater)

Rumuńska policja drogowa zatrzymała do kontroli srebrne Audi A6. Powodem były tablice rejestracyjne z wulgarnym hasłem, które od dłuższego czasu pojawia się na wiecach przeciw rządzącej Partii Socjaldemokratycznej. Tablice zostały skonfiskowane jako nielegalne, ale szybko okazało się, że nie są rumuńskie, ale… szwedzkie.

 

Sprawcą całego zamieszania jest mieszkający na stałe w Szwecji obywatel Rumunii 45-letni Razvan Stefanescu. W ostatnią niedzielę rano (29 lipca) został zatrzymany przez patrol rumuńskiej drogówki. Mundurowych zainteresowały spersonalizowane tablice rejestracyjne, które brzmiały: „MUIEPSD”. To często obecne na opozycyjnych demonstracjach hasło, które po rumuńsku znaczy: „Je…ć PSD”, czyli rządzącą Rumunią Partię Socjademokratyczną. Ugrupowaniem tym kieruje uważany za obecnie najbardziej wpływową osobę w kraju Liviu Dragnea, który nie mógł objąć funkcji premiera z powodu wyroku za oszustwa wyborcze z czasów, gdy był jeszcze samorządowcem.

PSD od dwóch lat zmierza jednak do zmian w systemie wymiaru sprawiedliwości, które mają według opozycji sparaliżować walkę z korupcją. Ubocznym skutkiem tych zmian byłoby też uchylenie wyroku wobec Dragnei, który niezadowolony z tempa zmian dwukrotnie wymieniał już w ciągu niecałych dwóch lat premiera. Postępowanie rządu wywołuje największe od upadku komunizmu protesty opozycyjne w Rumunii. PSD ma jednak wciąż duże poparcie, zwłaszcza na prowincji. Forsowane reformy krytykują jednak m.in. UE oraz Komisja Wenecka.

Tablice legalne czy nie?

Sprawa zarekwirowania Stefanescu tablic rejestracyjnych (toczy się także wobec niego policyjne postępowanie) wywołała małe spięcie między Rumunią a Szwecją. Audi z antyrządowymi tablicami zarejestrowane było bowiem właśnie w Szwecji i spersonalizowane tablice wydano zgodnie ze szwedzkimi przepisami. Z kolei rumuńskie władze przekonują, że zarekwirowały tablice (i dowód rejestracyjny pojazdu) nie z powodu brzmienia owych tablic, ale dlatego, że nie spełniają one rumuńskich wymogów. Według rumuńskiego prawa na tablicy rejestracyjnej nie mogą się znajdować same litery. Musi widnieć tam przynajmniej jedna cyfra. Rumunia powołuje się przy tym na międzynarodowe przepisy i dowodzi, że tablice musiały zostać zarekwirowane, ponieważ były nielegalne.

Ale ambasada Szwecji w Bukareszcie odpowiedziała, że to Rumunii rozumują błędnie. Rumuńskie przepisy dotyczą tylko tablic rejestracyjnych wydawanych w tym kraju. Nie mogą obejmować tablic wydanych w innym kraju członkowskim UE. A akurat szwedzkie prawo dopuszcza, by samochód oznaczano jedynie za pomocą liter. Później jednak szwedzcy dyplomaci wydali dodatkowe oświadczenie, mówiące, że istnieje możliwość zastrzeżenia sobie przez każde państwo członkowskie warunków, na jakich pojazd jest dopuszczany do ruchu. „Zalecamy obywatelom Szwecji zabieranie ze sobą w podróż także oryginalnych tablic rejestracyjnych, by móc je zmienić, gdyby w danym kraju tablice spersonalizowane nie były uznawane” – napisała szwedzka ambasada w Bukareszcie na Facebooku.

For more information visit www.transportstyrelsen.se/en

Publiée par Ambasada Suediei din Bucureşti / Sveriges ambassad i Bukarest sur Mardi 31 juillet 2018

Internauci podchwycili hasło

Tymczasem Razvan Stefanescu zapowiada odwołanie się od decyzji o konfiskacie tablic i dowodu rejestracyjnego. „To nadużycie. Pozwolono mi tym pojazdem przekroczyć granicę i wjechać do Rumunii. Nikt mnie nie informował, że łamię jakieś przepisy i robię coś nielegalnego. Zatem gdy wjeżdżałem do Rumunii wszystko było legalne, a potem przestało? Jestem w Rumunii już od dwóch tygodni i byłem zatrzymywany do kontroli już czterokrotnie. Moje tablice nie budziły zastrzeżeń. Dopiero za piątym razem okazało się, że jednak są nielegalne. Myślę, że gdybym miał na swoich tablicach słowa >>Święty Mikołaj<<, to nikomu by to nie przeszkadzało” – mówił dziennikarzom Stefanescu, który do Rumunii przyjechał na wakacje.

Sprawa prawdopodobnie długo jeszcze będzie się cieszyć zainteresowaniem. Film, jaki podczas rekwirowania mu tablic nagrał Stefanescu i umieścił na Facebooku, został już obejrzany przez prawie 1,8 mln osób i udostępniony dalej przez 22 tys. Na Twitterze powstało zaś hasło #muiePSD, którym oznaczane są dotyczące sprawy memy. Tablica rejestracyjna z antyrządowym hasłem „wklejana” jest na zdjęcia różnych pojazdów, np. na zdjęcie z montażowni Audi. W akcie solidarności ze Stefanescu jeden z mieszkających w Niemczech Rumunów także zarejestrował swój samochód (Mercedesa) na spersonalizowanych tablicach „MUIEPSD”. Niemieckie prawo dopuszcza bowiem używanie samych liter.

Abuz sau Abuz?

Publiée par Razvan Stefanescu sur Lundi 30 juillet 2018

Rumunia: Rząd przetrwał głosowanie ws. wotum nieufności

Opozycji nie udało się obalić rządu socjaldemokratycznej partii PSD, który jest oskarżany o wprowadzanie reform niszczących wymiar sprawiedliwości oraz paraliżujących walkę z korupcją. Iskrą dla złożenia wniosku o wotum nieufności był wyrok skazujący wobec lider Partii Socjaldemokratycznej, który choć nie …