Kryzys polityczny w Rumunii: Nowy rząd bez wotum zaufania

rumunia-bukareszt-dancian-ciolos-wotum-zaufania-nieufnosci-parlament-usr-pnl-florin-citu

Dacian Ciolos jest byłym europosłem i byłym komisarzem UE ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich. [twitter]

Lider centrowo-prawicowej partii Związek Zbawienia Rumunii (USR) Dacian Ciolos nie uzyskał wczoraj (20 października) wotum zaufania parlamentu dla zaproponowanego przez siebie gabinetu. Tymczasem kraj pogrąża się w kryzysie związanym z pandemią.

 

 

Za rządem zaproponowanym przez Daciana Ciolosa głosowało zaledwie 88 deputowanych, podczas gdy do uzyskania wotum zaufania potrzeba 234 głosów. Politykowi nie udało się uzyskać poparcia żadnej innej partii poza jego własną, USR. W proponowanym gabinecie znaleźli się tylko członkowie tego ugrupowania.

Ciolos jest byłym europosłem i byłym komisarzem UE ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich. Misję sformowania rządu od prezydenta Klausa Iohannisa, członka partii PNL, otrzymał po tym, jak wobec premiera Florina Citu, również z PNL, przegłosowano wotum nieufności.

Brak wotum zaufania dla Ciolosa oznacza, że prezydent Iohannis musi teraz wyznaczyć nowego kandydata, któremu powierzy misję utworzenia rządu.

Iohannis zwołał partie polityczne na nową rundę konsultacji w czwartek. Większość analityków spodziewa się, że wyznaczy teraz członka partii PNL do utworzenia rządu. Jedną z opcji jest kandydatura Florina Citu, pełniącego obecnie funkcję tymczasowego premiera i przewodniczącego tego ugrupowania, który cieszy się poparciem większości tej partii. Wśród pozostałych ugrupowań parlamentarnych poparcie ma jednak niewielkie.

Partia USR poinformowała, że chce być częścią koalicji z PNL i partią etnicznej mniejszości węgierskiej UDMR, ale z innym premierem. Jednak PNL atakuje USR, obwiniając ją za obecną sytuację związaną z pandemią.