Rosja: Zmarł dysydent z czasów ZSRR i obrońca praw człowieka Siergiej Kowalow

Siergiej Kowalow na jednej ze współczesnych demonstracji w obronie praw człowieka, źródło: Flickr/Фотобанк Moscow-Live (CC BY-NC-SA 2.0)

Siergiej Kowalow na jednej ze współczesnych demonstracji w obronie praw człowieka, źródło: Flickr/Фотобанк Moscow-Live (CC BY-NC-SA 2.0)

Jeden z najsłynniejszych radzieckich dysydentów miał 91 lat. Był autorem rosyjskiej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela i współzałożycielem stowarzyszenia „Memoriał”. Krytycznie oceniał też rządy Władimira Putina.

 

Informację o śmierci Siergieja Kowalowa podało jako pierwsze radio Echo Moskwy. Powołało się przy tym na jego syna. „Ojciec zmarł we śnie wcześnie rano 9 sierpnia” – napisał na Facebooku Iwan Kowalow. Potem potwierdził to także obrońca praw człowieka ze Stowarzyszenia Memoriał Aleksandr Czerkasow.

Jeden z pierwszych obrońców praw człowieka w ZSRR

Siergiej Kowalow przyszedł na świat 2 marca 1930 r. we wsi Seredyna-Buda w obwodzie sumskim na Ukrainie. Ale już jako dziecko przeniósł się do Podlipek koło Moskwy. Po II wojnie światowej zaczął natomiast studia na wydziale biologii Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego (MGU), gdzie obronił potem doktorat. Do końca lat 60. XX wieku pracował tam naukowo.

Ale już w połowie lat 50. XX wieku zaczął występować przeciw dominującej w ZSRR ideologii. Najpierw walczył z ideologią nauki, a w szczególności najbliższej sobie genetyki. Dekadę później, w 1966 r., inicjował zaś zbieranie podpisów pod listami w obronie pisarzy Andrieja Siniawskiego i Julija Daniela.

Od tego zaczęło się jego zaangażowanie w ruch obrony praw człowieka w ZSRR. W 1969 r. wszedł w skład pierwszej takiej organizacji – Grupy Inicjatywnej na rzecz obrony praw człowieka. To tam poznał innego słynnego radzieckiego dysydenta – fizyka jądrowego Andrieja Sacharowa.

Lata 70. XX wieku to zaś w przypadku Kowalowa także współpraca z niezależną prasą, w przede wszystkim „Kronikami Wydarzeń Bieżących”, a także nawiązywanie kontaktów z dysydentami w innych republikach radzieckich.

W 1975 r. skazano go za jego działalności na siedem lat łagru i trzy lata zesłania. Wyrok odbył w całości, najpierw w łagrach dla więźniów politycznych w obwodzie permskim na Uralu, potem w więzieniu w Czystopolu w Tatarstanie. Trzy lata zesłania spędził też w obwodzie magadańskim na Dalekim Wschodzie.

Rosja: Bliska współpracowniczka Nawalnego uciekła za granicę?

Lubow Sobol pracowała dla założonej przez Aleksieja Nawalnego Fundacji Walki z Korupcją.

Rozczarowanie Jelcynem

Po powrocie Kowalow zaangażował się pierestrojkę i późniejsze przemiany demokratyczne. W 1990 r. zasiadł w Radzie Najwyższej ZSRR, gdzie jako przewodniczący komisji praw człowieka przygotował amnestię dla więźniów politycznych.

Później, już w niepodległej Rosji dwukrotnie – w 1995 r. i 1999 r. – wybierany był na deputowanego niższej izby parlamentu, czyli Dumy Państwowej. Został też jednym z autorów rosyjskiej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1991 r. i redaktorem rozdziału konstytucji Federacji Rosyjskiej poświęconego prawom człowieka i obywatela.

W czasach prezydentury Borysa Jelcyna kierował Komisją Praw Człowieka przy prezydencie Rosji. Od stycznia 1994 r. do marca 1995 r. sprawował zaś funkcję pierwszego rosyjskiego rzecznika praw człowieka. Został także jednym z założycieli stowarzyszenia „Memoriał”.

Był przeciwnikiem rosyjskiej interwencji zbrojnej w Czeczenii, a także stanął na czele misji obserwacyjnej organizacji społecznych w strefie konfliktu. Ponieważ jednak bronił praw ludności cywilnej bardzo zaciekle, został z tej funkcji przez parlament odwołany.

W 1996 r. uznał jednak, że Jelcyn na tyle odszedł od drogi reform demokratycznych, że nie może już dłużej zajmować żadnych stanowisk przy jego administracji. Coraz częściej krytykował też przestrzeganie przez Kreml praw człowieka i swobód obywatelskich.

Rosja: Wybory do Dumy bez obserwatorów OBWE. Po raz pierwszy od 1993 r.

Rezygnacja wiąże się ograniczeniem przez Rosję możliwości udziału zagranicznych obserwatorów – oficjalnie z przyczyn epidemicznych.

Krytyka Putina

Jeszcze bardziej krytyczny stał się w czasach rządów Władimira Putina. Wskazywał przede wszystkim na to, że nowy prezydent Rosji oraz jego współpracownicy wywodzą się z szeregów KGB.

Jako działacz opozycyjnej liberalnej partii Jabłoko coraz bardziej negatywnie wypowiadał się o Putinie. Nazywał go nawet „dyktatorem”. Za jego konsekwentną obronę praw człowieka trzykrotnie nominowano go do Pokojowej Nagrody Nobla.

Prezydent Lech Kaczyński w 2009 r. odznaczył zaś Kowalowa Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP. Kowalow w swoich wypowiedziach wielokrotnie podkreślał bowiem konieczność zbadania i osądzenia zbrodni katyńskiej.

Szef „Memoriału” Jan Raczyński nazwał go „człowiekiem sumienia”. „Pozostanie ważną częścią naszego stowarzyszenia już na zawsze” – dodał Raczyński. Kowalow napisał wspomnienia zatytułowane „Lot białego kruka. Od Syberii po Czeczenię – moja życiowa podróż”. Ukazały się one w Polsce w 1998 r.