Rosja: Organizacje Aleksieja Nawalnego uznane przez sąd za „ekstremistyczne”

Aleksiej Nawalny, źródło: Wikipedia, fot. IlyaIsaev (CC BY-SA 3.0)

Aleksiej Nawalny, źródło: Wikipedia, fot. Ilia Isajew (CC BY-SA 3.0)

Moskiewski sąd uznał wczoraj (9 czerwca) na wniosek stołecznej prokuratury organizacje związane z Aleksiejem Nawalnym za „ekstremistyczne”. Sąd ogłosił natychmiastowy zakaz działalności Fundacji Walki z Korupcją i regionalnych sztabów polityka. Według niezależnych komentatorów, Kreml chce w ten sposób wyeliminować opozycję z udziału w zaplanowanych na 19 września wyborów parlamentarnych.

 

 

Werdykt sądu zapadł wczoraj (9 czerwca) w nocy po kilkunastu godzinach obrad.

Jak informuje agencja Reuters decyzja sądu będzie miała konsekwencje prawne dla kilkuset tysięcy: pracowników, współpracowników, donatorów i zwolenników aktywnie wspierających organizacje związane z Aleksiejem Nawalnym.

Według obserwatorów symboliczny wyrok na współpracujących z Aleksiej Nawalnym osób zapadł na Kremlu po styczniowej emisji – już po uwięzieniu opozycjonisty po jego powrocie do Rosji z Niemiec – filmu, zapisu dziennikarskiego śledztwa, w którym obnażono hipokryzję ludzi związanych z Władimirem Putinem.

Film o „pałacu Putina”, gdyż w ten sposób zapamiętany w powszechnej świadomości obejrzały miliony Rosjan (oraz osób na całym świecie) pokazuje na przykładzie luksusowej rezydencji nad Morzem Czarnym, która ma należeć do rosyjskiego prezydenta, mechanizm funkcjonowania elit władzy, ich skorumpowania oraz wykorzystywania publicznego majątku do własnych celów.

Po publikacji filmu zarówno Kreml, jak i Putin zaprzeczyli, jakoby rezydencja należała do rosyjskiego prezydenta.

Władimir Putin: Pierwsza nitka Nord Stream 2 gotowa

Krytycy Nord Stream 2 powtarzają, że projekt ten zwiększy zależność Europy od rosyjskiego gazu.

Jakie są konsekwencje wyroku?

Zgodnie z decyzją sądu natychmiast w życie ma wejść całkowity zakaz działalności jakichkolwiek organizacji oraz sztabów Nawalnego. Oznacza to m.in., że pod ich szyldem nie mogą być rozpowszechniane jakiekolwiek informacje, niedozwolone jest przeprowadzanie przez nie jakichkolwiek operacji finansowych, a ich działacze, pracownicy i osoby w jakikolwiek sposób z nimi związane nie mają możliwości ani udziału w wyborach, ani organizowania akcji społecznych.

Represje grożą nie tylko aktywnym działaczom organizacji Nawalnego, ale także sympatykom i zwolennikom, słowem tym wszystkim, którzy kiedykolwiek wzięli udział w akcji zorganizowanej przez organizację Nawalnego.

Zgodnie z obowiązującym w Rosji prawem, wskazane osoby mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności karnej za działalność na rzecz ekstremistycznej organizacji. Pracownikom i współpracownikom regionalnych sztabów Aleksieja Nawalnego oraz Fundacji Walki z Korupcją grozi do 6 lat łagru.

Jednak w ocenie działaczy rosyjskiej opozycji i obrońców praw człowieka, Kreml próbuje całkowicie wyeliminować swoich oponentów z udziału w życiu politycznym Rosji, a zwłaszcza uniemożliwić im start w zaplanowanych na wrzesień tego roku wyborach parlamentarnych.

Rosja: Zakaz startu w wyborach dla "ekstremistów". Celem uderzenie w zwolenników Nawalnego

Współpracownicy opozycjonisty żartują, że nowe prawo to swoisty „prezent urodzinowy” Kremla dla Nawalnego.

Zakaz startu w wyborach dla „ekstremistów”.

Środowa decyzja moskiewskiego sądu to nie jedyne działania w ostatnich dniach wymierzone w Rosji przeciwko „ekstremistom”. W ubiegłym tygodniu prezydent Władimir Putin podpisał ustawę, odbierającą bierne prawo wyborcze organizacjom „o ekstremistycznych powiązaniach”.

Według nowej ustawy w wyborach nie będą mogły startować osoby, których działalność wiąże się z organizacjami uznanymi za ekstremistyczne. Kierujących organizacjami terrorystycznymi i ekstremistycznymi zakaz obowiązywać będzie przez 5 lat od chwili wejścia w życie decyzji sądu o zakazie działalności lub rozwiązaniu takich organizacji, zaś pozostałe osoby powiązane z organizacjami – 3 lata, wyjaśnia agencja RIA Nowosti. Prawo obowiązuje od 4 czerwca.