Rosja: Nowe kłopoty Nawalnego. Tym razem postawiono mu zarzuty w sprawie karnej

rosja-sad-apelacja-nawalny-yves-rocher-wyrok-etpcz

Aleksiej Nawalny, fot. Jewgienij Feldman / Nowaja Gazeta [Flickr, CC BY-SA 3.0]

Rosyjski Komitet Śledczy (SK), który odpowiada za ściganie poważnych przestępstw, wysunął wczoraj wobec Aleksieja Nawalnego nowe zarzuty karne. Dotyczą one stworzenia przez polityka Fundacji Walki z Korupcją (FBK), uznaną za organizację “naruszającą osobowość i prawa obywateli”, przekazała agencji RIA Nowosti przedstawicielka SK Swietłana Petrenko.

 

 

Opozycjoniście w związku z nową sprawą grozi do 3 lat więzienia, które zostaną doliczone do obecnie odbywanego przez niego wyroku 2,5 roku za rzekome malwersacje finansowe.

Jak zauważa agencja Reutera, oznaczałoby to, że w 2024 r., gdy w Rosji będą odbywać się kolejne wybory prezydenckie (obecnie kadencja prezydenta trwa 6 lat), Nawalny będzie jeszcze przebywać w kolonii karnej.

Rosja: Bliska współpracowniczka Nawalnego uciekła za granicę?

Lubow Sobol pracowała dla założonej przez Aleksieja Nawalnego Fundacji Walki z Korupcją.

Czego dotyczą zarzuty wobec Nawalnego?

Fundacja Walki z Korupcją powstała w 2011 r. Na oficjalnej stronie określa się jako “jedyna w Rosji niekomercyjna organizacja zajmująca się badaniem, wykrywaniem i zwalczaniem naruszeń prawa na tle korupcyjnym w wyższych organach władzy”.

Wyniki obywatelskich dochodzeń Aleksiej Nawalny zamieszczał między innymi na swoim kanale na YouTube. Zdaniem Komitetu Śledczego FBK podżegała Rosjan do łamania prawa i brała udział w nielegalnych protestach w obronie Nawalnego. Współpracownicy Nawalnego nazywają zarzuty “bezsensownymi” i dodają w serwisie Telegram, że “nikt nie narusza osobowości ani praw obywateli w takim stopniu jak sam Putin i jego poplecznicy, w tym Komitet Śledczy”.

We wtorek zarzuty postawiono natomiast dwóm sojusznikom Nawalnego: Leonidowi Wołkowowi i Iwanowi Żdanowowi za zbieranie środków na związane z nim organizacje i inicjatywy. Organizacje te zostały wcześniej uznane przez sąd za ekstremistyczne. W związku z tym zakazano ich wspierania finansowego. Od tamtej pory współpracownicy Aleksieja Nawalnego zachęcają zwolenników do wpłacania środków w kryptowalutach, by obejść wyrok.

Żdanow skomentował zarzuty jako “bezsensowne” i stwierdził ironicznie, że stracił już rachubę w liczeniu spraw, jakie zostały mu wytoczone. Obaj z Wołkowem oskarżeni są bowiem także o inne przestępstwa, powiązane z ich współpracą z Nawalnym i pracą dla jego organizacji.

Tego samego dnia sąd odrzucił natomiast pozew złożony przez Nawalnego przeciwko Dmitrijowi Pieskowowi za otwarte zarzucanie mu współpracy z CIA. Sprawa dotyczyła słów rzecznika Kremla z października ubiegłego roku, gdy opozycjonista przechodził rekonwalescencję po otruciu go nowiczokiem.

Pieskow stwierdził, że “zważywszy, że z chorym (rosyjskie władze demonstracyjnie unikają nazywania Nawalnego po nazwisku – red.) współpracują specjaliści CIA, wszystko, co on mówi, wkłada mu w usta ta organizacja”. Dodał, że “lepiej byloby, gdyby ta organizacja prowadziła dialog nie z nami przez niego, a bezpośrednio ze swoimi rosyjskimi odpowiednikami – SWR, GRU i innymi służbami specjalnymi”.