Rosja: Po protestach opozycji prawie 5,5 tys. zatrzymanych. Sądy skazywały ich całą noc

rosja-nawalny-opozycja-protesty-aresztowania-moskwa-putin-lawrow-borrell-sady-unia-europejska

Protest w centrum Moskwy, źródło: Twitter/Damelya Aitkhozhina (@Damelya_HRW)

Po kolejnych protestach w obronie aresztowanego lidera rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego znów doszło do masowych zatrzymań ich uczestników. W ponad 90 miastach do policyjnych izb zatrzymań trafiło łącznie prawie 5,5 tys. osób.

 

 

Oficjalnych łącznych danych na temat liczby zatrzymanych ani rosyjska policja, ani Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie podały, ale monitorujący przebieg manifestacji oraz działania służb mundurowych serwis OWD-Info policzył, że co najmniej jedną noc na komisariatach spędziło prawie 5,5 tys. protestujących na ulicach zwolenników opozycji.

Najwięcej osób zatrzymano w Moskwie i Petersburgu, gdzie protesty były najliczniejsze. W pierwszym z tych miast prawie 1,7 tys. ludzi, a w drugim prawie 1,2 tys. To tam także dochodziło do przepychanek manifestantów z policją, ale w większości protesty przebiegały spokojnie, choć policja traktowała ich uczestników ostro.

Rosja: Sąd odrzucił apelację. Aleksiej Nawalny pozostanie w areszcie

Prawnicy opozycjonisty zapowiedzieli dalsze odwołanie, zaś sam Nawalny określił działania organów państwa w swojej sprawie jako „jedno wielkie naruszenie prawa”.

Zatrzymana także żona Nawalnego

Wśród zatrzymanych znalazła się także Julia Nawalna, czyli żona przebywającego w moskiewskim areszcie Matrosskaja Tiszina lidera rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego. Jej prawnicy długo nie mogli udzielić jej pomocy. Ostatecznie po kilku godzinach wypuszczono ją, ale na dziś (1 lutego) wyznaczono termin posiedzenia sądu w jej sprawie.

Ciężko ocenić czy wczoraj (31 stycznia) na ulice rosyjskich miast wyszło więcej czy mniej ludzi niż tydzień wcześniej, czyli w sobotę 23 stycznia, gdy odbyły się pierwsze protesty w obronie Nawalnego. W jednych miejscach było ich bowiem więcej, a w innych mniej.

Przybyło przede wszystkim uczestników w miastach w europejskiej części Rosji, zaś ubyło w części azjatyckiej, a zwłaszcza na Dalekim Wschodzie. Panują tam jednak obecnie bardzo duże mrozy, a temperatura spada nawet poniżej -50 stopni Celsjusza.

Dlatego w syberyjskich miastach opozycja zorganizowała głównie symboliczne happeningi pokazujące solidarność z uczestnikami protestów na zachodzie kraju oraz z Nawalnym i innymi zatrzymanymi w ostatnich dniach współpracownikami i współpracowniczkami opozycjonisty.

Parlament Europejski: Kontrowersje wokół wizyty szefa unijnej dyplomacji w Moskwie

Josep Borrell uda się z wizytą do Rosji w pierwszym tygodniu lutego.

Sądy pracowały całą noc, będą pracować także dziś

Jak informują niezależne rosyjskie media, sądy w Moskwie i Petersburgu pracowały całą noc z niedzieli na poniedziałek, skazując zatrzymanych uczestników manifestacji na kary grzywny do 20 tys. rubli (niecały 1 tys. złotych) lub aresztu do 15 dni.

Wyroki dotyczyły przede wszystkim tzw. wykroczeń administracyjnych, takich jak zakłócanie porządku publicznego, nielegalne zgromadzenie czy niewykonywanie poleceń funkcjonariuszy policji. Również taki zarzut usłyszy dziś przed sądem w Moskwie Julia Nawalna.

Borrell władze Rosji krytykuje, ale wizyty nie odwołuje

W imieniu Unii Europejskiej ubolewanie z powodu masowych zatrzymań zwolenników opozycji w Rosji wyraził unijny Wysoki Przedstawiciel ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell.

Szef dyplomacji UE nazwał to „nieproporcjonalnym użyciem siły”. „Ludzie muszą mieć możliwość korzystania z prawa do manifestowania bez obaw przed represjami. Rosja powinna respektować swoje międzynarodowe zobowiązania” – napisał na Twitterze.

Borrell nie odwołał jednak swojej planowanej na czwartek (4 lutego) podróży do Moskwy. Nie odwołał też wyznaczonego na piątek (5 lutego) spotkania z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem. Od ponad tygodnia nawołują do tego Polska i państwa bałtyckie.

Nie ma także potwierdzenia czy Borrell spotka się z przebywającym w areszcie Nawalnym. Pytany przez dziennikarzy w ubiegłym tygodniu o to szef unijnej dyplomacji mówił, że chętnie by taką wizytę uwięzionemu opozycjoniście złożył, ale powątpiewał czy strona rosyjska mu to umożliwi.

Rosja: Protesty w obronie Nawalnego odbyły się w 140 miastach. Ponad 3,2 tys. zatrzymanych

Do manifestacji doszło w związku z tym, że po powrocie do Rosji doszło do aresztowania na 30 dni jednego z liderów antykremlowskiej opozycji Aleksieja Nawalnego. Policja brutalnie rozpędzała protesty, który odbyły się w wielu regionach kraju.

 

Według niezależnych rosyjskich mediów wczoraj …

We wtorek decyzja sądu ws. Nawalnego

Jutro (2 lutego) moskiewski sąd wyda postanowienie dotyczące ewentualnego odwieszenia Nawalnemu wyroku 3,5 roku pobytu w kolonii karnej za rzekomą defraudację funduszy z firmy Yves Rocher. Opozycjonista został w tej sprawie skazany w 2014 r., co uniemożliwiło mu rywalizację w wyborach prezydenckich z Władimirem Putinem.

Właśnie skarga Federalnej Służby Więziennej (FSW) na rzekome łamanie przez Nawalnego warunków zawieszenia mu wyroku sprzed siedmiu lat stała się przyczyną zarówno nowego procesu opozycjonisty, jak i jego aresztowania w połowie stycznia tuż po powrocie z Niemiec, gdzie leczył się po próbie śmiertelnego otrucia go w sierpniu ubiegłego roku przez – jak wszystko na to wskazuje – funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa.

Teraz wniosek FSW poparła rosyjska Prokuratura Generalna, która także uznała, że Nawalny naruszał warunki zawieszenia mu kary bowiem „nie meldował się w wyznaczonych terminach służbom kontrolnym”.

Nawalnego bronią jednak nie tylko uczestnicy ulicznych manifestacji czy Unia Europejska, ale także świat nauki. Rosyjscy oraz rosyjskojęzyczni naukowcy z niemal całego świata opublikowali swój list otwarty z żądaniem przestrzegania przez władze w Moskwie praw człowieka i swobód obywatelskich. Kilkudziesięciu sygnatariuszy listu apeluje także o uwolnienie Nawalnego. Ich list opublikowała na swojej stronie internetowej rozgłośnia radiowa Echo Moskwy.