FBI: Rosja i Iran próbowały ingerować w kampanię wyborczą w USA?

USA, wybory prezydenckie, Donald Trump, Joe Biden

Moskwa oraz Teheran podejmowały próby ingerencji w proces wyborczy w USA, informuje FBI oraz Dyrektor Wywiadu Narodowego./ Zdjęcie: Unsplash, @element5digital

Moskwa oraz Teheran podejmowały próby ingerencji w proces wyborczy w USA, informuje FBI oraz Dyrektor Wywiadu Narodowego. Obce państwa weszły w posiadanie m.in. listy spisów wyborów. Ponadto Rosja miała prowadzić działania wspierające Donalda Trumpa, Iran – wręcz przeciwnie.

 

„Widzieliśmy wysłane przez Iran sfabrykowane e-maile, które miały na celu zastraszanie wyborców, podżeganie do niepokojów i działanie na szkodę prezydenta Trumpa”, oświadczył Dyrektor Wywiadu Narodowego John Ratcliffe. Działania podejmowane przez Rosję miały natomiast nakłaniać do głosowania na urzędującego prezydenta.

Iran udaje Proud Boys

Jak ujawnił Ratcliffe, takie działania umożliwiło Iranowi wejście w posiadanie rejestru wyborców. To samo udało się osiągnąć także Rosji.

„Te dane mogą zostać użyte przez obce siły w celu przesyłania zarejestrowanym wyborcom fałszywych informacji w celu spowodowania u nich dezorientacji, zasiania chaosu i poddania w wątpliwość ich wiary w amerykańską demokrację”, powiedział szef FBI. Część e-maili miała dotyczyć fałszerstw wyborczych, do jakich według autorów dochodzi w USA. Miało o nich świadczyć nagranie wideo, do którego link umieszczany był w treści wiadomości.

Irańskie służby podawały się m.in. za skrajnie prawicową organizację „Proud Boys”. Wiadomości wysyłano z adresu, który podszywał się pod oficjalny e-mail organizacji: „info@officialproudboys.com”.

Skrajnie prawicowa organizacja, której Donald Trump polecił "być w pogotowiu". Kim są Proud Boys?

Donald Trump jak dotąd pobłażliwie traktował prawicowych ekstremistów.

FBI: Obce wywiady odpowiedzą za ingerencję w wybory

Ratcliffe i występujący razem z nim na konferencji prasowej dyrektor FBI Chris Wray zapowiedzieli, że Stany Zjednoczone „obciążą kosztami” wszelkie obce kraje, które będą próbowały ingerować w zbliżające się wybory.

Obaj urzędnicy zapewnili, że mimo podejmowanych przez zagraniczne służby działań, Amerykanie mogą być pewni, że ich głosy będą policzone. „Te działania to desperackie próby podejmowane przez przeciwników (Stanów Zjednoczonych – red.)”, stwierdził Ratcliffe. Wray apelował natomiast do wyborców o „dozę zdrowego sceptycyzmu” w podejściu do informacji pochodzących z podejrzanych źródeł.

Według informacji agencji Associated Press elektorat Partii Demokratycznej w co najmniej czterech „wahających się” stanach („swinging states”), w tym na Florydzie i w Pensylwanii, miał otrzymywać rzekomo pochodzące od „Proud Boys” e-maile z pogróżkami i ostrzeżeniami o treści „dostaniemy Cię” jeśli odbiorca nie odda głosu na Donalda Trumpa.

Wybory w USA: Stany Zjednoczone na własne życzenie chcą oddać pozycję lidera Chinom [WYWIAD]

„Trump rozpoczął proces wycofywania się Ameryki ze świata, czego Biden już nie powstrzyma”, uważa redaktor „DGP”.

Wywiad USA: Iran wie, jak zaszkodzić Trumpowi. Teheran odpiera zarzuty

Amerykański wywiad już w sierpniu informował o próbach ingerencji w amerykańskie wybory prezydenckie przez Chiny, Iran i Rosję.

„Irańczycy uważnie śledzą amerykańską politykę i zdają sobie sprawę z ostatniego pojawienia się w debacie politycznej organizacji Proud Boys. Rozumieją także, że ujawnienie wysyłania przez tę popierającą urzędującego prezydenta grupę e-maili zastraszających wyborców Demokratów może zaszkodzić notowaniom Trumpa”, powiedział jeden z pracowników wywiadu USA w rozmowie z telewizją CNN.

Irańskie władze oficjalnie odcięły się od jakichkolwiek związków z wiadomościami wysyłanymi do Amerykanów. Zasugerowały wręcz, że to nie Iran, a sam Donald Trump podejmuje wysiłki na rzecz podminowania wiary obywateli USA w uczciwy proces wyborczy w ich kraju.

„W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych Iran nie ingeruje w wybory w innych państwach. Świat obserwuje desperackie próby amerykańskich władz zakwestionowania wyniku własnych wyborów”, napisał na Twitterze rzecznik irańskiej misji przy ONZ Alireza Miryousefi.

„Islamska Republika Iranu odrzuca wszelkie oskarżenia i fałszywe insynuacje oraz podkreśla, że dla Teheranu nie ma znaczenia, który z kandydatów wygra wybory w USA”, podkreśliło w wystosowanym oświadczeniu ministerstwo spraw zagranicznych Iranu.

Szef Pentagonu Mark Esper: USA rozważają przeniesienie części żołnierzy z Niemiec do Polski

Sekretarz obrony stwierdził, że USA nie chce zmniejszać obecności w Europie, a przesuwać ją na wschód.

Władze ostrzegają wyborców ws. obcej ingerencji

Jeszcze przed konferencją dyrektora FBI i Dyrektora Wywiadu Narodowego członkowie senackiej komisji ds. wywiadu – Republikanin Marco Rubio ze stanu Floryda i Demokrata Mark Warner z Wirginii – wystosowali wspólne oświadczenie, w którym przestrzegli wyborców przed uleganiem ingerencji obcych państw w zbliżające się wybory.

„W ostatnich tygodniach przed wyborami prosimy Amerykanów – także pracowników mediów – o rozsądek, jeśli chodzi o dawanie wiary niezweryfikowanym, sensacyjnym informacjom dotyczącym wyborów i głosowania oraz rozprzestrzenianie ich”, napisali.

Zapewnili także, że władze krajowe i lokalne pozostają w stałym kontakcie ze służbami ds. cyberbezpieczeństwa, „aby wybory prezydenckie 2020 były bezpieczne i wolne od obcej ingerencji”.