Unijny komisarz Didier Reynders apeluje w Polsce o wdrażanie decyzji TSUE. „To wszystko, o co prosimy rząd”

Didier Reynders, Komisja Europejska, KE

Komisarz UE ds. sprawiedliwości Didier Reynders / © European Union, 2021, Source: EC - Audiovisual Service. [Christophe Licoppe]

Unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders zaapelował wczoraj do polskich władz o wdrożenie decyzji TSUE ws. zakończenia procedur dyscyplinarnych przeciwko sędziom.

 

„Jeśli chcecie mieć zastosowanie tego samego prawa unijnego we wszystkich państwach członkowskich, to musicie wdrażać i stosować decyzje TSUE”, argumentował belgijski komisarz.

Didier Reynders, który rozpoczął wczoraj dwudniową wizytę w Warszawie, spotkał się już m.in.  z  ministrem sprawiedliwości. Prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobrą, marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim oraz prezesem Najwyższej Izby Kontroli Marianem Banasiem.

Za niewykonanie środków tymczasowych w sprawie zawieszenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego TSUE nakazał ostatnio Polsce wpłatę na rzecz Komisji Europejskiej w kwocie miliona euro dziennie. Wcześniej, w połowie lipca, unijny trybunał orzekł, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce jest niezgodny z prawem UE. Zobowiązał też do „natychmiastowego zawieszenia” przepisów dotyczących uprawnień nieuznawanej Izby.

Reynders: To TSUE daje „właściwą wykładnię prawa unijnego”

Jak zaznaczył Reynders, to nie KE, ale wszystkie państwa członkowskie zdecydowały, że to właśnie TSUE będzie dawać „właściwą wykładnię prawa unijnego”.

„I to jest wyłącznie to, o co prosimy rząd polski – by wdrożył ostatnią decyzję Trybunału Sprawiedliwości, dotyczącą zakończenia procedur dyscyplinarnych przeciwko sędziom w Polsce”,  podkreślił wieczorem w TVN24. Unijny komisarz dodał, że KE chce również, by polski rząd „zastanowił się nad reformą, która pozwoli utworzyć realnie niezawisły organ bez takiego reżimu dyscyplinarnego”.

Odnosząc się natomiast częstych stwierdzeń polskich polityków, w tym premiera Mateusza Morawieckiego, że struktura wymiaru sprawiedliwości w danym państwie członkowskim należy do kompetencji każdego z tych państw, Belg przyznał, że jest to prawdą (…), ale przypomniał, że “w traktacie mamy artykuł 19, wyjaśniający, by zbudować sądownictwo niezawisłe”.

„Abstrahując od praw podstawowych, jest prawo, aby każdy obywatel miał dostęp do niezawisłego sędziego”, podkreślił.

Praworządność w Polsce: Na czym polega spór i czy możliwe jest wyjście z impasu?

Sytuacja w Polsce jest przedmiotem krytyki ze strony wielu państw.

Chodzi o prawdziwie niezawisłe sądownictwo

„Właśnie dlatego, jako strażnik tego traktatu, Komisja sprawdza przy pomocy różnych metod, czy we wszystkich państwach członkowskich mamy sądownictwo z realną niezawisłością. To jest jedyna rzecz, o jaką się pytamy”, zapewnił Reynders.

„Jeżeli mamy wątpliwości co do tego, otwieramy dyskusję z państwem członkowskim”, dodał komisarz. Przyznał przy tym, że głównym problemem jest teraz „ta negatywna ewolucja przeciwko niezawisłości sądownictwa” i przypomniał, że polscy sędziowie są także sędziami unijnymi.

Nawiązując zaś do niezgody Trybunału Konstytucyjnego kierowanego przez Julię Przyłębską z prymatem prawa UE nad polska konstytucją podkreślił także, że „prawo unijne ma prymat nad wszystkimi postanowieniami, w tym nad postanowieniami konstytucji”. Wyjaśnił też, że w przypadku Polski stawką jest „coś zupełnie innego”.

„Nie mówimy tylko o prymacie prawa unijnego. Mówiłem też tutaj o niezawisłości systemu sprawiedliwości, bo wyraziliśmy poważne wątpliwości na temat niezawisłości Trybunału Konstytucyjnego w Polsce”, tłumaczył komisarz UE ds. sprawiedliwości.

Parlament Europejski: Największe frakcje chcą zablokowania polskiego Krajowego Planu Odbudowy

Parlament Europejski od dawna wywiera presję na Komisji Europejskiej ws. stanu praworządności w Polsce.

„Przybywam bez broni”

„Przybywam tutaj, aby zorganizować dialog. Z wartościami, z zasadami, ale absolutnie bez broni”, zapewnił Reynders.

Odniósł się w ten sposób do niedawnych słów premiera Morawieckiego („Co się stanie, jeśli KE rozpocznie trzecią wojnę światową? Jeśli ją rozpoczną, będziemy bronić naszych praw każdą bronią, jaka jest w naszej dyspozycji”, powiedział szef rządu w związku z zablokowaniem funduszy z KPO). Natomiast unijny komisarz tłumaczył, że „stara się otwierać dialog na podstawie nowego instrumentu, który teraz mamy, czyli raport rządów prawa”.

„To jest bardzo ważne, aby otworzyć taką dyskusję, oczywiście z rządem, ale też z parlamentem, z większością, z opozycją, ze społeczeństwem obywatelskim, z organami sądownictwa, ze wszystkimi interesariuszami. Staramy się to robić we wszystkich stolicach na temat tej nowej edycji (raportu ws. praworządności w UE)”, wyjaśnił.

Były szef belgijskiej dyplomacji podkreślił, że głównym celem KE jest staranie, by UE mogła żyć pod rządami prawa przestrzegając praw podstawowych. „To jest główny cel, którego się trzymamy. (…) Teraz staramy się po prostu poprosić wszystkie państwa członkowskie, żeby zrealizowały swoje zobowiązania”, wyjaśniał.

Morawiecki w liście do unijnych przywódców: Polska jest lojalnym członkiem UE

„Polska w pełni przestrzega europejskiego prawa, a wyroki Trybunału Sprawiedliwości są respektowane”, napisał Morawiecki.

Właściwe wdrożenie decyzji TSUE uruchomi fundusze z KPO

Reynders powiedział także, że wobec przeprowadzanych zmian w polskim sądownictwie KE spodziewa się od polskiego rządu wyłącznie właściwego wdrożenia decyzji TSUE i zaprzestania podważania decyzji, które dotyczyły Trybunału Konstytucyjnego.

„Jeżeli to zostanie zrobione, to będziemy iść dalej z różnymi innymi dyskusjami o reformach w Polsce, ale też o obronie poszczególnych elementów unijnej polityki”, zapowiedział unijny komisarz. „Nie prosimy o idealny system, (…), ale musimy przynajmniej zobaczyć taki ruch”,  dodał.

Didier Reynders przyznał ponadto, że wykonanie wyroku TSUE wpłynęłoby na uruchomienie pieniędzy z unijnego Funduszu Odbudowy. „Ursula von der Leyen powiedziała jasno: to jest wdrożenie ostatniej decyzji TSUE. Chcemy mieć pewność, że jest ruch w kierunku lepszego poszanowania dla niezawisłego sądownictwa”, podkreślił. „Właściwe wdrożenie oznacza, że otrzymujecie te pieniądze bez żadnego problemu”, zapewnił komisarz UE ds. sprawiedliwości.

Ursula von der Leyen: Praworządność jest spoiwem Unii. Jest to fundament naszej jedności

Pełny tekst przemówienia szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen wygłoszonego w trakcie wtorkowej (19 października) debaty w Parlamencie Europejskim ws. wyższości prawa krajowego nad unijnym. 

Reynders w Sejmie o sądownictwie, LGBT, dziennikarzach, kobietach i migrantach

W ocenie komisarza UE ds. sprawiedliwości prowadzone od 2015 r. reformy systemu sprawiedliwości w Polsce „zwiększyły wpływ władzy wykonawczej i ustawodawczej na system sprawiedliwości ze szkodą dla niezawisłości sędziów” i skłoniły KE do wszczęcia procedury na podstawie art. 7 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej, która nadal jest w toku. W czasie posiedzenia połączonych sejmowych komisji sprawiedliwości i praw człowieka oraz ds. UE, w którym wcześniej tego dnia uczestniczył, oświadczył także, że polskie reformy wymiaru sprawiedliwości „nadal stanowią źródło poważnego zaniepokojenia”.

Unijny komisarz przedstawił posłom tegoroczne unijne sprawozdanie na temat praworządności, które obejmuje cztery obszary: wymiar sprawiedliwości, ramy walki z korupcją, pluralizm mediów i inne kwestie instytucjonalne związane z mechanizmami kontroli i równowagi. Tłumaczył także, że praworządność stanowi prawną, polityczną i ekonomiczną podstawę UE, a uchybienia jej dotyczące mają wpływ na inne państwa. Wyjaśniał, że sprawozdanie stanowi element dialogu wewnątrz Unii, który ma na celu zapobieganie problemom lub pogłębiania się tych już istniejących.

Reynders zwrócił uwagę, że w swoim sprawozdaniu Komisja wskazała też na ryzyko w walce z korupcją na wysokim szczeblu, w tym wywierania nieuzasadnionego wpływu na oskarżenia o korupcję dla celów politycznych. Według niego wątpliwości dotyczą m.in. podporządkowania Centralnego Biura Antykorupcyjnego władzy wykonawczej oraz faktu, że minister sprawiedliwości jest jednocześnie prokuratorem generalnym (obie te funkcje pełni Zbigniew Ziobro – poseł parlamentarnego klubu PiS, lider koalicyjnej Solidarnej Polski).

Unijny komisarz przyznał także, że choć dotychczas polski rynek medialny był uważany za zróżnicowany, to KE wskazała, że pojawiły się obawy dotyczące „negatywnych skutków przejęcia Polska Press przez państwowy koncern Orlen” i gorszych warunków dla podmiotów zagranicznych. Komisja zwróciła m.in. uwagę, że „od 2020 roku środowisko zawodowe dziennikarzy pogorszyło się z powodu zastraszania, postępowań sądowych, rosnącego braku ochrony i brutalnych działań podczas protestów, w tym ze strony sił policyjnych”.

Reynders dodał, że KE zwróciła też uwagę na szybką ścieżkę legislacyjną w kwestiach niedotyczących pandemii COVID-19, a reform strukturalnych bez konsultacji z zainteresowanymi stronami lub z bardzo ograniczonymi rozmowami. Przekazał też, że KE podkreśliła kluczową rolę Rzecznika Praw Obywatelskich w ochronie praworządności i uznała, że choć „przestrzeń społeczeństwa obywatelskiego wciąż jest silna, ale została dotknięta ogólnymi problemami dotyczącymi praw kobiet oraz atakami na grupy LGBTI”.

Komisarz UE ds. sprawiedliwości podkreślił także, że UE wyraża pełne wsparcie dla Polski w związku z sytuacją na granicy z Białorusią i zapewnił, że prowadzone są działania mające pomóc z niej wyjść. Dodał, że temat ten był przedmiotem rozmowy komisarzy UE.

„Wyrażamy naszą solidarność wobec Polaków i wobec polskich władz”, podkreślił Belg, zapewniając, że KE nadal prowadzi prace na rzecz sankcji wobec Białorusi i zadeklarował współpracę z krajami pochodzenia migrantów, by ich tam zatrzymać, a także z liniami lotniczymi, by ten przepływ zahamować. Komisarz powiedział także, że Komisja zastanawia się czy organizacje międzynarodowe, takie jak ONZ, mogłyby uzyskać dostęp do osób przebywających na polsko-białoruskiej granicy.