Reporterzy bez Granic: TVP szerzy rządową mowę nienawiści w kampanii prezydenckiej

Siedziba TVP przy ul. Woronicza 17. Obraz Gregorius71 z Pixabay

Siedziba TVP przy ul. Woronicza 17. Obraz Gregorius71 z Pixabay

Międzynarodowa organizacja monitorująca i propagująca wolność mediów – Reporterzy bez Granic (RSF) – ocenia, że publiczna telewizja angażuje się w kampanię wyborczą po stronie urzędującego prezydenta oraz „szerzy rządową mowę nienawiści”.

 

RSF w swoim stanowisku stwierdza, że według przekazu płynącego z TVP „urzędujący prezydent Andrzej Duda nie ma żadnych słabości, a najwyżej notowany w sondażach kandydat opozycji, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski jest finansowany przez wrogów konserwatywnej i patriotycznej Polski”.

„Wiadomości” o Trzaskowskim mówią tylko źle

Międzynarodowa organizacja dziennikarska ocenia, że jeśli oprzeć się jedynie o narrację prezentowaną przez publiczną telewizję, możnaby uznać, że „w kraju, który mierzy się kryzysem zdrowotnym i ryzykiem popadnięcia w kryzys gospodarczy, największym zagrożeniem są postulaty grup LGBT”.

Reporterzy bez Granic przytaczają raport przygotowany przez agencję Press-Service Monitoring Mediów. Według tej analizy główny magazyn informacyjny TVP1, czyli od dawna krytykowane za stronniczość i manipulowanie rzeczywistością na korzyść obecnych polskich władz „Wiadomości” o Rafale Trzaskowskim „mówią albo wcale, albo źle”.

W okresie od początku kampanii prezydenckiej do 16 czerwca w „Wiadomościach” pojawiło się 227 materiałów o kandydatach na prezydenta. 97 proc. z tych poświęconych Andrzejowi Dudzie miało jednoznacznie pozytywny wydźwięk, zaś aż 87 proc. tych o Rafale Trzaskowskim – wydźwięk jednoznacznie negatywny. Nie doliczono się zaś ani jednego pozytywnego materiału o kandydacie Koalicji Obywatelskiej.

Rafała Trzaskowskiego wspominano też w „Wiadomościach” o 31 proc. rzadziej niż Andrzeja Dudę.

Trzaskowski zebrał ponad 1,6 mln podpisów na listach poparcia

Z nieoficjalnych informacji wynika, że nowy kandydat PO zebrał już ponad milion podpisów

Debata prezydencka skrojona pod Dudę?

RSF oceniło też, że wyemitowana 17 czerwca w TVP debata prezydencka poprowadzona przez jednego z gospodarzy głównego wydania „Wiadomości” Michała Adamczyka była zorganizowana w sposób stronniczy.

Według Reporterów bez Granic „dobór pytań wydawał się być skrojony pod konserwatywnego i nacjonalistycznego kandydata obozu rządzącego, a dotyczyły one małżeństw homoseksualnych, edukacji religijnej czy relokacji uchodźców”.

Przypomniano także, że gdy w internetowej sondzie (przeprowadzono ją na Twitterze) telewidzowie ocenili, że zdecydowanym zwycięzcą debaty był Rafał Trzaskowski, TVP uznała sondę za zmanipulowaną przez „strumień 600 botów”.

Tymczasem eksperci od cyberbezpieczeństwa oceniają, że tego typu fałszerstwo jest na Twitterze niemalże nie do wykrycia, a już na pewno nie w tak szybkim czasie. Tego typu eksperyment badający możliwość wykrycia fałszowania ankiet on-line przeprowadził między innymi ceniony w branży cyberbezpieczeństwa serwis Niebezpiecznik.

Zdaniem zespołu Niebezpiecznika „TVP nie mogła wykryć >>strumienia 600 botów<< fałszujących ankietę na Twitterze”. Co jednak nie oznacza, że takie fałszerstwo nie jest teoretycznie możliwe. Telewizja publiczna nie mogła jednak zdaniem ekspertów swoich podejrzeń w żaden sposób podeprzeć dowodami.

Fejk Tygodnia: Andrzej Duda w rozmowach z Donaldem Trumpem reprezentuje nie tylko Polskę, ale też Europę

Dyrektor prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch stwierdził jeszcze przed wylotem Andrzeja Dudy do USA, że w Waszyngtonie w rozmowach z Donaldem Trumpem polski prezydent będzie „reprezentował nie tylko Polskę, ale i Europę”.

Skargi na TVP

RSF zwraca uwagę, że na sposób prowadzenia debaty, a także na ton materiałów emitowanych w TVP złożono już skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a także pozew sądowy, który dotyczył materiału w „Wiadomościach”.

Stwierdzono w nim bowiem, że Rafał Trzaskowski „reprezentuje interesy potężnego zagranicznego lobby”, ponieważ rzekomo „wspierał ściąganie do Polski nielegalnych imigrantów” oraz „nie chciał bronić Polaków przed kłamliwymi oskarżeniami o współudział w Holokauście”. RSF zwraca uwagę, że w TVP często pojawia się ta sama „mowa nienawiści” co w wypowiedziach przedstawicieli obecnych polskich władz.

Wskazują tu m.in. na emisję kontrowersyjnego filmu dokumentalnego pt. „Inwazja”, pokazującego rzekome „prawdziwe cele, metody działania i źródła finansowania” społeczności LGBT w Polsce.

Sąd, po skardze o naruszenie dóbr osobistych sportretowanych w tym filmie osób, nakazał jego zdjęcie z serwisu YouTube, gdzie był po emisji w TVP dostępny. Krótko potem Andrzej Duda mówił publicznie, że osoby homoseksualne „to nie ludzie, a ideologia” oraz porównywał ruch LGBT do bolszewizmu.

Andrzej Duda traci w sondażach

Prezydent Andrzej Duda z sondażu na sondaż traci poparcie.

Wolność mediów to kolejny temat dla Komisji Europejskiej?

RSF ostro ocenia działania telewizji publicznej. „Zamiast służyć interesowi publicznemu, TVP służy rządowi, a zamiast walczyć z dezinformację, szerzy ją” – ocenia dyrektor ds. regionu Unii Europejskiej i Bałkanów w RSF Pavol Szalai. Według niego polski rząd powinien bezzwłocznie przywrócić niezależność KRRiTV na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2016 r.

Obecnie za obsadę kierowniczych stanowisk w mediach publicznych odpowiada nowe ciało – Rada Mediów Narodowych, w którym na 5 członków, dwoje to posłanki Prawa i Sprawiedliwości, zaś przewodniczący Krzysztof Czabański był posłem PiS w poprzedniej kadencji (w nowej kadencji mandatu do Sejmu nie zdobył).

„Systematyczne nadużywanie w Polsce telewizji publicznej przez rządzących pokazuje, że kwestia wolności mediów w Polsce powinna jak najszybciej zostać włączona w procedurę art. 7 unijnego traktatu i powinna doprowadzić do nałożenia na Polskę sankcji za łamanie unijnej praworządności” – mówi Szalai.

W tegorocznym Światowym Indeksie Wolności Prasy, który opracowują Reporterzy bez Granic, Polska znalazła się dopiero na 62. miejscu na 180 sklasyfikowanych państw.