Reporterzy bez Granic: Chiny uwięziły najwięcej dziennikarzy. Białoruś awansowała w niechlubnym rankingu

Aż 488 dziennikarzy siedzi na świecie w więzieniach (Photo by Ye Jinghan on Unsplash)

Co najmniej 70 osób zginęło, a ponad 100 zostało rannych w piątek w nalocie na więzienie w kontrolowanym przez rebeliantów mieście Sada na północy Jemenu. (Photo by Ye Jinghan on Unsplash)

Według najnowszego raportu jednej z najważniejszych na świecie organizacji dziennikarskich, aż o 1/5 w stosunku do ubiegłego roku wzrosła liczba uwięzionych reporterów. Zdecydowanym liderem rankingu od lat są Chiny, ale to Białoruś zaliczyła najbardziej spektakularny awans w niechlubnym rankingu Reporterów bez Granic.

 

 

Reporterzy bez Granic (RsF) wskazują, że obecnie na całym świecie w więzieniach znajduje się 488 dziennikarzy. To aż o 1/5 więcej niż rok wcześniej.

Część z nich odsiaduje już wyroki, często skazana za próbę ujawnienia niewygodnych dla władz informacji (choć oficjalnie za inne przestępstwa) zaś inni są przetrzymywani bez sądu.

Wolność mediów: Dziennikarka, która relacjonowała sytuację w Wuhan oraz Pegasus Project z nagrodami Reporterów bez Granic

Nagrody Press Freedom Awards otrzymują dziennikarze, media i organizacje, które znacząco przyczyniły się do obrony i promowania wolności mediów na świecie.

Chiny na czele rankingu

Najwięcej reporterów jest uwięzionych w Chinach – aż 127. To nie tylko dziennikarze zatrudnieni w redakcjach, ale także blogerzy czy tzw. dziennikarze obywatelscy, którzy np. w mediach społecznościowych informują o różnych rzeczach.

Co najmniej 10 z uwięzionych w Chinach osób to właśnie obywatelscy dziennikarze, którzy relacjonowali początek pandemii COVID-19, gry koronawirusa SARS-CoV-2 krążył głównie po prowincji Hubei.

W więzieniu znajduje się m.in. Zhang Zhan, niegdyś prawniczka, a potem obywatelska reporterka, która w lutym 2020 r. udała się do stolicy prowincji Hubei – miasta Wuhan. Tam nagrywała i upubliczniała to, co działo się w szpitalach czy stacjach pogotowia ratunkowego.

Odwiedziła z kamerą posterunek policji, na którym zatrzymano Li Wenlianga, czyli lekarza, który jako pierwszy zaalarmował świat, że w jego mieście rozprzestrzenia się nieznany dotąd medycynie patogen. Zhan za swoje relacje została aresztowana, a potem skazana na cztery lata odsiadki pod zarzutem „wzniecania niepokoju i waśni”.

Węgry: Znany dziennik oskarżony o powiązania z rządem. Opuściło go trzech redaktorów

W ostatnim czasie węgierski „minister propagandy” kupił 50 proc. udziałów w gazecie.

Chiny coraz mniej przyjazne dziennikarzom

W Chinach do więzienia można jednak trafić nie tylko za pisanie o skali pandemii COVID-19, ale także np. za ujawnianie działań władz w zamieszkanym głównie przez muzułmańskich Ujgurów regionie Sinciangu, gdzie istnieje m.in. system obozów, w których prowadzi się brutalną reedukację mniejszości etnicznych.

W publikowanym co roku Indeksie Wolności Prasy Chiny plasują się na 177 miejscu na 180 sklasyfikowanych państw, wyprzedzając już tylko Turkmenistan, Koreę Północną i Erytreę. Z Państwa Środka wydalono w tym roku m.in. korespondenta BBC Johna Sudwortha, a licencja na retransmisje programu brytyjskiej telewizji w Chinach została cofnięta.

Pod koniec ubiegłego roku doszło zaś do zatrzymania jednego z pracowników chińskiego biura serwisu Bloomberg News Haze’a Fana. Nie wiadomo jednak gdzie jest przetrzymywany, ani co się z nim dzieje.

Cichanouska: Unijne sankcje na Białoruś są "dziurawe" i trzeba je poprawić [WYWIAD]

W unijnym systemie sankcyjnym „wciąż jest dużo luk”, które „Łukaszenka i jego ludzie wykorzystują, sprytnie obchodząc sankcje”, mówi przywódczyni białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska.

Białoruś awansuje w rankingu

Kolejne miejsca w zestawieniu RsF zajmuje Birma, gdzie wielu dziennikarzy trafiło za kraty po lutowym przewrocie wojskowym. W sumie jest ich tam łącznie uwięzionych 52. Z kolei 43 reporterów znajduje się w więzieniu w Wietnamie. Na czwartym miejscu znalazła się Białoruś z 32 uwięzionymi pracownikami mediów, zaś pierwszą piątkę zamyka Arabia Saudyjska z wynikiem 31.

Białoruś zaliczyła najbardziej spektakularny awans w niechlubnym rankingu Reporterów bez Granic. Jeszcze rok temu w więzieniach było tam 7 dziennikarzy, a w tym roku już 32. To skutek represji jaki na niezależne media spadły ze strony reżimu Aleksandra Łukaszenki po ubiegłorocznych wyborach prezydenckich, uznanych przez dużą część społeczności międzynarodowej za sfałszowane.

Na wyroki bezwzględnego więzienia skazane zostały m.in. dwie dziennikarki telewizji Biełsat Kaciaryna Andrejewa i Daria Czulcowa. Więzienie niedawno zaś opuściła po odsiedzeniu kilkumiesięcznego wyroku dziennikarka zlikwidowanego przez władze portalu TUT.by Kaciaryna Barysewicz.

Białoruś: Mąż liderki opozycji Swiatłany Cichanouskiej skazany

Krytykujący Aleksandra Łukaszenkę bloger Siarhiej Cichanouski znajduje się w więzieniu od ubiegłego roku.

Wielu dziennikarzy na Białorusi dopiero czeka na proces

Ale wielu dziennikarzy wciąż siedzi w aresztach bez sądu. To już kilkunastu pracowników portalu TUT.by, w tym dwie dziennikarki Maryna Zołatawa i Alena Tałkaczowa, redaktor naczelna niezależnej agencji BiełaPAN Iryna Leuszyna, dziennikarz śledczy magazynu „Nasza Niwa” Dzianis Iwaszyn czy nawet sportowej gazety „Tribuna” Alaksandr Iwulin.

W areszcie śledczym w Mińsku od ośmiu miesięcy przebywa także dziennikarz „Głosu znad Niemna” i korespondent „Gazety Wyborczej” Andrzej Poczobut, który jest także działaczem mniejszości polskiej na Białorusi.

Białoruś jest wyjątkiem w rankingu RsF także dlatego, że to jedyny kraj, gdzie wśród uwięzionych dziennikarzy jest więcej kobiet niż mężczyzn. Aresztowano bowiem 17 dziennikarek i 15 dziennikarzy.