Pożegnalne przemówienie Trumpa: Modlimy się o sukces nowej administracji / AKTUALIZACJA

USA, Trump, Biden

Rzeczniczka prezydenta-elekta Joe Bidena mówi, że USA utrzymają zakazy podróży dla Wielkiej Brytanii, większości krajów UE i Brazylii - pomimo rozkazu prezydenta Donalda Trumpa, aby je znieść / Foto via flickr [The White House]

Ustępujący prezydent USA Donald Trump przekazał „najlepsze życzenia” nowej prezydenckiej administracji. Stwierdził, że razem z rodziną „modli się o jej sukces w utrzymywaniu Ameryki bezpiecznej i dostatniej.”

 

 

  • „W tym tygodniu zainaugurujemy nową administrację i modlimy się o jej sukces w utrzymywaniu Ameryki bezpiecznej i dostatniej” – oświadczył w swoim pożegnalnym przemówieniu odchodzący prezydent Donald Trump. „Zrobiliśmy to, po co poszliśmy do władzy, a nawet dużo więcej” – dodał. Przekazał też nowej administracji „najlepsze życzenia”. Podziękował ponadto swojej rodzinie, wiceprezydentowi Mike’owi Pence’owi oraz członkom swojej administracji.
  • Lider Republikanów w Senacie Mitch McConnell oświadczył, Donald Trump sprowokował atak swoich zwolenników na Kapitol 6 stycznia, „karmiąc ich kłamstwami”. „Zamieszki zostały sprowokowane przez prezydenta i inne potężne osoby, a motłoch został nakarmiony kłamstwami” – powiedział w Senacie McConnell. Jego zdaniem zwolennicy Trumpa „chcieli wykorzystać agresję i strach, aby powstrzymać konkretne procedury części władz federalnych”. McConnell obiecał jednak , że inauguracja nowego prezydenta Joe Bidena będzie „bezpieczna i udana”.
  • Dwóch żołnierzy amerykańskiej Gwardii Narodowej zostało odsuniętych od służby podczas środowej inauguracji prezydentury Joe Bidena ze względu na związki z prawicowymi ekstremistami – poinformowała agencja AP, powołując się na dwa anonimowe źródła. Informatorzy agencji nie określili, z którą konkretnie grupą mają być związani żołnierze, ani do jakiej jednostki należą.
  • Według badań Pew Research Centre Donald Trump opuści Biały Dom z najniższym poparciem amerykańskiego społeczeństwa od początku swojej prezydentury. W pierwszej połowie stycznia tylko 29 proc. Amerykanów przychylało się działaniom urzędującego prezydenta, a 68 proc. nie chciałoby, żeby w przyszłości pozostał w polityce. Z kolei poparcie dla prezydenta-elekta Bidena wyniosło 64 proc.
  • Donald Trump podpisał w poniedziałek (18 stycznia) rozkaz znoszący ograniczenia w podróżowaniu, które nałożył na początku ubiegłego roku w odpowiedzi na pandemię, ze skutkiem 26 stycznia. Restrykcje dotyczą osób, które w ciągu ostatnich 14 dni przebywali w Brazylii, Wielkiej Brytanii, Irlandii i 26 krajach strefy Schengen w Europie. Jednak prezydent elekt Joe Biden planuje je przywrócić wkrótce po objęciu stanowiska. „Przy pogarszającej się sytuacji pandemicznej i bardziej zaraźliwymi mutacjami pojawiającymi się na świecie, to nie jest czas na znoszenie restrykcji na międzynarodowe podróże” – napisała przyszła rzecznika Białego Domu Jen Psaki w mediach społecznościowych.
  • Niewielkie grupy demonstrantów – część z nich uzbrojona – zebrały się w niedzielę (17 stycznia) w niektórych stolicach stanów. Funkcjonariusze organów ścigania znacznie przewyższali liczebnie protestujących. Protesty odbywały się przed urzędami w Teksasie, Oregonie, Michigan, Ohio i w innych miejscach. Nie odnotowano zamieszek. FBI ostrzega przed protestami zbrojnymi przed środową inauguracją. Ponad 25 tys. żołnierzy Gwardii Narodowej jest rozmieszczonych w celu zabezpieczenia Waszyngtonu. Na dowód, jak urzędnicy są zaniepokojeni potencjalnymi zamieszkami, sekretarz armii Ryan McCarthy powiedział w niedzielę Associated Press, że wszyscy członkowie Gwardii są weryfikowani z powodu obaw przed zagrożeniem wewnętrznym.
  • Herbert Raymond McMaster, były doradca ds. Bezpieczeństwa Narodowego w administracji Donalda Trumpa, powiedział CNN, że kolejna kadencja obecnego prezydenta doprowadziłby do „poważnych podziałów”. Odnosząc się do wydarzeń w Kapitolu oraz przegłosowanego impeachmentu Trumpa, McMaster podkreślił, że „nikt nie stoi ponad prawem”.
  • Kamala Harris w poniedziałek (18 stycznia) zrezygnuje ze stanowiska senatora Stanów Zjednoczonych, a dwa dni później zostanie zaprzysiężona na wiceprezydenta. Od 2017 roku Harris reprezentowała w Senacie Kalifornię. Jej miejsce ma zająć urzędujący sekretarz tego stanu Alex Padilla.
  • Oczekuje się, że protestujący zbiorą się w niedzielę (17 stycznia) wokół budynków administracji publicznej w całych Stanach Zjednoczonych w celu poparcia bezpodstawnych twierdzeń, że oszustwa wyborcze okradły prezydenta Donalda Trumpa z drugiej kadencji. Funkcjonariusze organów ścigania przygotowują się do możliwego wybuchu przemocy. Kilkanaście stanów wezwało oddziały Gwardii Narodowej, aby pomóc zabezpieczyć budynki po ostrzeżeniu FBI o możliwych protestach zbrojnych ośmielonych zamieszkami w Kapitolu ekstremistów.
  • Jak informują amerykańskie media Ron Klein w memorandum przesłanym członkom nowego personelu Białego Domu, do tych decyzji zaliczył m.in. zniesienie zastosowanych przez Donalda Trumpa restrykcji dotyczących imigracji do USA z niektórych krajów muzułmańskich, podjęcie kroków w celu powrotu USA do paryskiego porozumienia klimatycznego oraz wprowadzenie obowiązku noszenia masek na terenie obiektów federalnych oraz podczas podróży między stanami. W pierwszych dniach swojego urzędowania nowy prezydent ma również przesłać do Kongresu projekt ustawy o gruntownej reformie przepisów imigracyjnych. Reforma ma m.in. umożliwić przyspieszenie łączenia rodzin rozdzielonych na granicy USA z Meksykiem w rezultacie decyzji podjętych przez Trumpa.
  • Pełniący obowiązki sekretarza obrony USA Christopher Miller „nie może się doczekać” odejścia ze stanowiska. Miller znalazł się pod presją z powodu braku szybkiej reakcji Pentagonu na atak na Kapitol, który miał miejsce 6 stycznia. Były oficer sił specjalnych został wyznaczony przez Donalda Trumpa na miejsce Marka Espera, który został zwolniony przez prezydenta z pełnienia funkcji seketarza obrony w listopadzie.
  • Prezydent elekt Joe Biden w sobotę nominował weterankę polityki zagranicznej Wendy Sherman, kluczowa negocjatorkę porozumienia nuklearnego z Iranem w 2015 roku, na drugie najważniejsze stanowisko w Departamencie Stanu.
  • Sekretarz zdrowia USA Alex Azar to kolejny członek administracji Donalda Trumpa, który podał się do dymisji w związku z zamieszkami na Kapitolu. Nazwał je “atakiem na demokrację i tradycję pokojowego przekazania władzy”. Wezwał także urzędującego prezydenta do jednoznacznego odrzucenia każdego przejawu przemocy oraz domagania się, by nikt nie zakłócił zaprzysiężenia w Waszyngtonie. Pomimo oficjalnej rezygnacji Aznar będzie pełnił swoje obowiązki do 20 stycznia, czyli do czasu inauguracji Joe Bidena
  • Według dziennika “The Washington Post” Policja Kapitolu została ostrzeżona o możliwym ataku na budynek amerykańskiego parlamentu trzy dni przed tym, jak zebrał się tam Kongres. W wewnętrznym raporcie służb napisano, że “w odróżnieniu od wcześniejszych protestów powyborczych, 6 stycznia celem zwolenników Trumpa nie będą kontrprotestujący, ale Kongres”. Steven Sund, szef Policji Kapitolu, który po zamieszkach podał się do dymisji, potwierdził otrzymanie informacji o potrzebie zwiększenia środków bezpieczeństwa, ale nie odniósł się do treści raportu z 3 stycznia. 
  • Obowiązki w procesie przekazywania władzy w USA przejął wiceprezydent Mike Pence. Polityk zadzwonił w piątek (15 stycznia) do przyszłej wiceprezydent USA Kamali Harris, aby złożyć gratulacje oraz zaoferować pomoc, informują amerykańskie media. Prezydent Donald Trump – mimo zobowiązania się do płynnego przekazania władzy – nie skontaktował się do tej pory z prezydentem elektem ani nie stwierdził wprost, że jego rywal wygrał listopadowe wybory. Republikanin wykluczył swój udział w inauguracji Bidena 20 stycznia.
  • Już ponad 110 osób zostało aresztowanych w związku z ubiegłotygodniowym szturmem na amerykański Kongres. Trwa poszukiwanie kolejnych uczestników ataku na Kapitol. Wśród osób dotychczas zidentyfikowanych jest co najmniej dwudziestu byłych żołnierzy i policjantów. Wielu spośród aresztowanych uczestników szturmu na Kapitol to ekstremiści i wyznawcy teorii spiskowej QAnon.
  • Dyrektor Secret Service James Murray zwrócił się do swoich agentów z apelem o utrzymanie bezstronności w czasie służby. Jak podaje stacja CNN Murray miał przekazać podwładnym notatkę o takiej treści w związku z zamieszkami na Kapitolu i napięciami, jakie powstają “szczególnie w mediach społecznościowych” przed zaprzysiężeniem nowego prezydenta. “Od nas – członków Secret Service – zawsze oczekuje się profesjonalizmu” – napisał. W środę (13 stycznia) Secret Service przejął kontrolę nad organizacją ochrony podczas inauguracji.
  • Śledczy federalni koncentrują się na wojskowych i funkcjonariuszach organów ścigania, którzy mogli być zamieszani w zeszłotygodniowy atak na Kapitol. Kilku innych uczestników zamieszek zostało aresztowanych, w tym mężczyzna, który wniósł do budynku flagę konfederatów. Najwyższy prokurator federalny w Waszyngtonie powiedział w tym tygodniu, że spodziewa się, że liczba osób oskarżonych o zbrodnie związane z zamieszkami na Kapitolu wzrośnie do setek.
  • Ze względów bezpieczeństwa przełożono próbę inauguracji prezydentury Joe Bidena z niedzieli na poniedziałek. Przełożono także podróż prezydenta-elekta pociągiem z Wilmington w stanie Delaware do Waszyngtonu. W Stanach Zjednoczonych pojawiają się kolejne doniesienia o planowanych demonstracjach w całym kraju, a FBI informuje o ryzyku wystąpienia zbrojnych protestów. Zatrzymano już ponad 200 osób, które w związku z zaprzysiężeniem Bidena miały organizować zamieszki.
  • Joe Biden ogłosił propozycję pakietu stymulacyjnego o wartości 1,9 biliona dolarów, który ma przyczynić się do ożywienia gospodarki i przyspieszenia działań USA wobec pandemii COVID-19. W planie przewiduje się przeznaczenie ok. 415 mld dolarów na reagowanie na koronawirusa i dystrybucję szczepionek, ok. 1 bln dolarów bezpośredniej pomocy dla gospodarstw domowych i ok. 440 mld dolarów pomocy m.in. dla małych firm, szczególnie dotkniętych lockdownem. Zwalczanie skutków pandemii jest jedną z wiodących obietnic wyborczych prezydenta-elekta. „Jesteśmy w samym środku kryzysu gospodarczego i zdrowia publicznego, które zdarzają się raz na kilka pokoleń. Musimy działać od razu”, mówił w czwartek Biden.
  • Prezydent Donald Trump, którego konto zostało zablokowane na Twitterze, uciekł się do wydawania oficjalnych oświadczeń Białego Domu przypominających tweety. „Siły wojskowe Stanów Zjednoczonych w Afganistanie znajdują się na najniższym poziomie od 19 lat. Podobnie jest w Iraku i Syrii. Zawsze będę zaangażowany w powstrzymanie niekończących się wojen”, napisał Trump w jednym z oświadczeń. Wczoraj prezydent wysłał również oficjalne oświadczenie Białego Domu w podobnej formie, wzywając do powstrzymywania się od przejawów przemocy podczas zaprzysiężenia Joego Bidena na nowego prezydenta USA, które będzie miało miejsce 20 stycznia.
  • Żołnierze zbierają się na Kapitolu przed inauguracją Joe Bidena. Tego dnia  stolicę kraju ma ochraniać ponad 20 tys. członków Gwardii Narodowej. W środę organizację zabezpieczeń nad uroczystością zaprzysiężenia przejął Secret Service. Wzmożone środki bezpieczeństwa zmusiły także prezydenta-elekta do rezygnacji z planów podróży na inaugurację pociągiem linii Amtrak, którym dojeżdżał z rodzinnego miasta Wilmington do Waszyngtonu w czasie pełnienia obowiązków senatora.
  • Izba Reprezentantów, w większości kontrolowana przez Demokratów, zagłosowała dziś (13 stycznia) za artykułem impeachmentu Donalda Trumpa. W związku z zeszłotygodniowymi wydarzeniami na Kapitolu oskarża się go o „podżeganie do powstania”. Donald Trump – jako pierwszy amerykański przywódca w historii – został po raz drugi postawiony przez niższą izbę parlamentu w stan oskarżenia. Teraz sprawa trafi do Senatu, gdzie proces prezydenta rozpocząć się może już w przyszłym tygodniu. Ze względu na obwarowania proceduralne raczej nie nastąpi to przed zaprzysiężeniem prezydenta elekta Joego Bidena 20 stycznia. W ubiegłym tygodniu po przemarszu przez centrum Waszyngtonu tłum wtargnął do Kongresu, który zatwierdzał wyniki głosowania Kolegium Elektorów z wyborów prezydenckich z 3 listopada 2020 r., wygranych przez Bidena. W ciągu trzech godzin chaosu parlamentarzyści, w tym wiceprezydent Mike Pence, zostali ewakuowani, niektóre biura splądrowano. Śmierć poniosło pięć osób, w tym policjant. Więcej na ten temat piszemy TUTAJ.

Tymczasem prezydent USA Donald Trump w wydanym w środę (13 stycznia) oświadczeniu zaapelował do swoich zwolenników o unikanie przemocy i łamania prawa. W ostatnim czasie pojawiły się informacje o możliwych zamieszkach w najbliższych dniach w związku z zaprzysiężeniem Joe Bidena na prezydenta USA. „W świetle doniesień o kolejnych demonstracjach wzywam, aby NIE było przemocy, łamania prawa ani żadnego wandalizmu” – zaapelował Trump w oświadczeniu. „Nie popieram tego i Ameryka tego nie popiera. Wzywam WSZYSTKICH Amerykanów, aby pomogli złagodzić napięcia i uspokoić nastroje. Dziękuję”

  • Pełniący obowiązki prokuratora generalnego USA Jeffrey Rosen ostrzegł, że osoby, które podejmą próbę zakłócenia inauguracji prezydentury Joe Bidena poniosą surowe konsekwencje. Amerykańskie władze prowadzą poszukiwania uczestników ubiegłotygodniowego szturmu na Kapitol. Siedemdziesięciu osobom postawiono już zarzuty kryminalne. Tymczasem w budynku Kapitolu stacjonują żołnierze Gwardii Narodowej.
  • Departament Stanu USA odwołał wszystkie podróże zaplanowane w tym tygodniu, w tym także planowaną wizytę na Tajwanie ambasadora USA przy ONZ Kelly Craft. Craft miała spędzić w Tajwanie dwa dni, od środy do piątku, co skłoniło Chiny do stwierdzenia, że Waszyngton igra z ogniem. Sekretarz stanu Mike Pompeo powiedział we wtorek, że wszystkie podróże w tym tygodniu, w tym jego własna podróż do Europy, zostały odwołane w ramach  przekazywania władzy nowej administracji Bidena.
  • Najwyżsi rangą dowódcy wojskowi USA potępili gwałtowne zamieszki na Kapitolu Stanów Zjednoczonych i przypomnieli członkom służby o ich obowiązku wspierania i obrony Konstytucji oraz odrzucenia ekstremizmu w oświadczeniu, które podkreśliło bezprecedensowe wyzwania stojące przed krajem po powstaniu 6 stycznia próba zwolenników prezydenta Donalda Trumpa. „Byliśmy świadkami działań niezgodnych z rządami prawa, które miały miejsce na Kapitol. Prawo do wolności słowa i zgromadzeń nie daje nikomu prawa do uciekania się do przemocy, buntu i powstania” – głosi oświadczenie, wydane we wtorek i podpisane przez najwyższego rangą generała Mark’a Milley’a i całe dowództwo Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, który składa się z szefów każdej gałęzi wojsk Stanów Zjednoczonych. Nadzwyczajne oświadczenie podkreśla skalę wyzwania i głębię niepewności oraz niepokoju w Waszyngtonie.
  • Według źródeł dziennika “The New York Times” lider senackiej większości Mitch McConnell popiera decyzję Demokratów o wszczęciu procedury impeachmentu przeciwko Donaldowi Trumpowi. Usunięcie Trumpa z urzędu miałoby w jego opinii ułatwić Republikanom odcięcie się od prezydenta i rozpoczęcie nowego rozdziału. Kierownictwo Partii Republikańskiej nie będzie również wywierać nacisku na swoich członków, by odrzucili artykuł impeachmentu.
  • Izba Reprezentantów przyjęła rezolucję wzywającą do usunięcia Donalda Trumpa z urzędu na mocy 25 poprawki do Konstytucji, zgodnie z którą wiceprezydent miałby przejąć uprawnienia prezydenckie. Kilka godzin wcześniej wiceprezydent Mike Pence oświadczył jednak, że nie zamierza powoływać się na ten przepis aby pozbawić Trumpa stanowiska. Dziś Demokraci mają głosować nad rezolucją w sprawie impeachmentu Trumpa.
  • Donald Trump oświadczył, że nie czuje się odpowiedzialny za ubiegłotygodniowy szturm na Kapitol dokonany przez jego zwolenników. „Jeśli przeczytacie moją przemowę, to, co powiedziałem, było całkowicie właściwe”, powiedział dziennikarzom przed wylotem z Waszyngtonu do Alamo w Teksasie, gdzie wizytować ma mur na granicy z Meksykiem. Starania Demokratów o usunięcie go z urzędu określił jako „kontynuację największego polowania na czarownice w historii polityki”, stwierdzając jednocześnie, że jego polityczni przeciwnicy „robią naprawdę straszną rzecz”. Ponadto ocenił, że próby pozbawienia go władzy „powodują złość”, a on „nie chce przemocy”.
  • Prezydent Donald Trump i wiceprezydent Mike Pence spotkali się pierwszy raz od zeszłotygodniowych zamieszek na Kapitolu. Według agencji Reuters, obaj zgodzili się, że „ci, którzy w zeszłym tygodniu zaatakowali Kapitol nie reprezentują ruchu America First”. Zamieszki miały miejsce, gdy Pence przewodniczył obradom, mającym zatwierdzić zwycięstwo Joe Bidena. Ustępujący prezydent krytykował go za niepotwierdzanie zarzutów o fałszerstwa wyborcze. Teraz wiceprezydent jest pod presją Demokratów, aby natychmiastowo usunąć Trumpa z urzędu.
  • Uniwersytet Quinnipiac przeprowadził sondaż, w którym pytano uprawnionych do głosowania w wyborach Amerykanów o odczucia związane z zamieszkami na Kapitolu. Według 56 proc. badanych Donald Trump ponosi odpowiedzialność za te wydarzenia, a 52 proc. sądzi, że powinien zostać usunięty z urzędu. Ponadto, 74 proc. uważa, że demokracja w Stanach Zjednoczonych jest zagrożona. Tylko 31 proc. wierzy, że Joe Biden jako prezydent będzie w stanie zjednoczyć kraj.
  • Deutsche Bank nie będzie w przyszłości prowadził interesów z prezydentem USA Donaldem Trumpem ani jego firmami w następstwie ataku jego zwolenników na Kapitol, który miał miejsce 6 stycznia, poinformował New York Times. Deutsche Bank jest najważniejszym pożyczkodawcą Trumpa, z około 340 milionami dolarów pożyczek pozostających do spłaty dla Trump Organisation, która jest obecnie nadzorowana przez jego dwóch synów.
  • Urzędnicy odpowiedzialni za bezpieczeństwo wewnętrzne USA – w tym przedstawiciele FBI  –ostrzegli przed możliwymi protestami, które miałyby się odbyć w całym kraju w dniach poprzedzających zaprzysiężenie Joe Bidena na prezydenta. Istnieją doniesienia o zorganizowanych i uzbrojonych grupach popleczników Donalda Trumpa planujących zebranie się we wszystkich 50 stolicach stanów oraz w Waszyngtonie w okresie poprzedzającym jego inaugurację 20 stycznia. Demokraci z Izby Reprezentantów twierdzą, że głosowanie w sprawie postawienie prezydenta w stan oskarżenia odbędzie się w środę.
  • Republikanie zasiadający w Izby Reprezentantów zablokowali w poniedziałek (11 stycznia) prośbę Demokratów o jednogłośne przyjęcie rezolucji wzywającej wiceprezydenta Mike’a Pence’a do powołania się na 25. poprawkę i odsunięcia prezydenta Trumpa od władzy po tym, jak w zeszłym tygodniu podburzył tłum swoich zwolenników do ataku na Kapitol. Oznacza to,  że ​​Izba musi zorganizować głosowanie w sprawie tego środka, co stanie się prawdopodobnie dzisiaj (12 stycznia).
    Jeśli Pence nie zainterweniuje „w ciągu 24 godzin” od złożenia wniosku, a prezydent nie zrezygnuje, przywódcy Izby zapowiedzieli, że w środę wystąpią, aby rozpatrzyć rezolucję w sprawie impeachmentu.
  • Demokraci w Izbie Reprezentantów przedstawili artykuł impeachmentu prezydenta Donalda Trumpa – tak informują m.in. CNN i Reuters. Zarzucają w nim ustępującemu prezydentowi „podżeganie do powstania”, w efekcie którego w minioną środę (6 stycznia) doszło do szturmu zwolenników Trumpa na Kapitol. W wyniku zamieszek zginęło 5 osób, w tym jeden z funkcjonariuszy tzw. Policji Kapitolu, która próbowała ochronić budynek i przebywających w nim kongresmenów, senatorów i wiceprezydenta Mike’a Pence’a.
  • Przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi poinformowała o planie przeprowadzenia głosowania nad usunięciem Donalda Trumpa z urzędu przed debatą na temat jego impeachmentu. Pelosi skierowała list do członków Izby, w którym zaakcentowała potrzebę przeprowadzenia pilnych działań, gdyż prezydent „stwarza realne zagrożenie dla Konstytucji i Demokracji”. W pierwszej kolejności odbędzie się zatem głosowanie wzywające wiceprezydenta Mike’a Pence’a i członków gabinetu do usunięcia Trumpa ze stanowiska na mocy 25 poprawki do Konstytucji. Kolejnym krokiem będzie debata nad artykułami impeachmentu, które Demokraci mają przedstawić jeszcze dziś.
  • Burmistrz Waszyngtonu Muriel Bowser zwróciła się o zwiększenie bezpieczeństwa w trakcie inauguracji prezydenta-elekta Joe Bidena. Prośba pojawiła się po środowym (6 stycznia) tzw. szturmie na Kapitol przez zwolenników prezydenta Donalda Trumpa. Bowser, która opisała ubiegłotygodniowe wydarzenia jako „bezprecedensowy atak terrorystyczny”, powiedziała, że inauguracja Bidena 20 stycznia będzie wymagała „innego podejścia” niż inauguracje z przeszłości.

Janusz Reiter o USA: To nie jest konflikt społeczny. To konflikt kulturowy [WYWIAD]

„Załamanie się wiary w przywódcze możliwości Ameryki sprawi, że na świecie będzie jeszcze więcej chaosu” – mówi Janusz Reiter.