Pytania prejudycjalne do TSUE “ekscesami orzeczniczymi”?

źródło : Ed Cormany via Flickr

Zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych sędzia Michał Lasota wezwał wczoraj (12 grudnia) sędziego Igora Tuleyę z warszawskiego Sądu Okręgowego do złożenia wyjaśnień w związku z pytaniem prejudycjalnym, które w sierpniu skierował do TSUE. To już drugie skierowane do sędziów wezwanie z podejrzeniem o “eksces orzeczniczy”.

 

Wcześniej wezwanie do wyjaśnień z takim podejrzeniem otrzymała sędzia Ewa Maciejewska z Sądu Okręgowego w Łodzi. Ona również wysłała do unijnego trybunału sprawiedliwości pytanie prejudycjalne.

Oboje pytali o niezawisłość sądów

Sędzia z warszawskiego sądu zapytał TSUE o gwarantowaną prawem UE sędziowską niezawisłość i niezależność sądów w Polsce w kontekście wdrażanego przez PiS nowego modelu sądownictwa dyscyplinarnego. Sędzia z Łodzi pytała natomiast czy przyjęte przez obecne władze przepisy „istotnie zwiększające ryzyko naruszenia gwarancji” niezależnego sądownictwa w Polsce nie stoją w sprzeczności z regulacjami europejskimi.

Zarówno Igorowi Tuleyi, jak sędzi Maciejewskiej, grozi dyscyplinarka za „eksces orzeczniczy”, którym ma być wysłanie pytania prejudycjalnego do TSUE.

Tuleya: “W żadnym cywilizowanym kraju żaden sędzia by w to nie uwierzył”

Sędzia Michał Lasota uzasadniał wezwanie Tuleyi tym, że zadał TSUE pytanie prejudycjalne „wbrew warunkom z art. 267 Traktatu o Funkcjonowaniu UE”.

Warszawski sąd też śle do TSUE pytanie prejudycjalne

Również warszawski sąd okręgowy zadał pytanie prejudycjalne dotyczące niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Wczoraj (6 września) zostało ono przesłane do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

„W żadnym cywilizowanym kraju żaden sędzia by w to nie uwierzył” – skomentował tę argumentację sędzia Tuleya. W rozmowie z Onetem dodał, że informuje unijny Trybunał o wszystkich pismach od rzecznika dyscyplinarnego, które do niego trafiają.  W ocenie sędziego warszawskiego sądu to wezwanie jest kolejną formą szykan wobec sędziów.

Przywołany przez zastępcę rzecznika artykuł dopuszcza bowiem – a często wręcz nakazuje – zadawanie pytania do unijnego Trybunału Sprawiedliwości w przypadku wątpliwości co do zgodności prawa krajowego ze wspólnotowym. Wówczas trybunał w trybie prejudycjalnym orzeka nie tylko o wykładni traktatów, ale także o ważności i wykładni aktów przyjętych przez instytucje, organy lub jednostki organizacyjne Unii.

Traktat o UE w polskim TK

Inną jego interpretację wolałby stosować – zdaniem sędziów krytycznie nastawionych do prowadzonej przez rząd PiS reformy sądownictwa – minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który zaskarżył ten artykuł Traktatu do polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Zarówno sędziowie, jak opozycja wprost mówili wtedy, że to pierwszy krok na drodze do polexitu, i że Ziobro chciałby odebrać sędziom możliwość zadawania pytań prejudycjalnych.

Spór wokół polskiego sądownictwa nie ustaje

SN uznał, że sprawa wniosku Zbigniewa Ziobry ws. przepisów, na podstawie których SN zawiesił niektóre zapisy nowej ustawy o SN powinna zostać umorzona. Tymczasem czworgu sędziom, w tym autorom pytań prejudycjalnych do TSUE, grozi postępowanie dyscyplinarne.

Maciejewska: To moje pierwsze wezwanie po 20 latach orzekania

Również sędzia Maciejewska miałaby wyjaśnić „możliwy eksces orzeczniczy”, który polega na tym, że Sąd Okręgowy w Łodzi zwrócił się do TSUE “z pytaniem prejudycjalnym wbrew warunkom z art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej”.

Kolejne pytanie prejudycjalne do TSUE

Sąd Okręgowy w Łodzi zadał pytanie prejudycjalne Trybunałowi Sprawiedliwości UE dotyczące możliwości stosowania postępowania dyscyplinarnego w przypadku wydania wyroku niekorzystnego dla polskiej władzy. Sędziowie oczekują, że TSUE rozwieje ich wątpliwości dotyczące ustaw o sądach powszechnych, SN i KRS.

Rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych wezwał Ewę Maciejewską, ponieważ ocenił, że Sąd Okręgowy w Łodzi, w którym orzeka Maciejewska, również zwrócił się do TSUE „wbrew warunkom zapisanym w Traktacie o funkcjonowaniu Unii Europejskiej”. To nie pierwsze wezwanie łódzkiej sędzi przez rzecznika, gdyż składała już wyjaśnienia przed rzecznikiem dyscyplinarnym 20 września, po wysłaniu zapytania unijnego trybunału.

“Orzekam w sprawach cywilnych od przeszło dwudziestu lat i po raz pierwszy w związku z treścią postanowienia, które wydałam, zostałam wezwana przed oblicze rzecznika dyscyplinarnego” – powiedziała wtedy Maciejewska po wyjściu z przesłuchania.

Wcześniejsze przesłuchania sędziów

Rzecznik dyscyplinarny przesłuchał we wrześniu – w charakterze świadków – także innych sędziów: prezesa Stowarzyszenia Sędziów „Iustitia” Krystiana Markiewicza i rzecznika tego stowarzyszenia Bartłomieja Przymusińskiego. Przesłuchiwany wtedy był także sędzia Tuleya. W połowie października zastępca rzecznika dyscyplinarnego ponownie przesłuchał Tuleyę jako świadka. Pierwsze (wrześniowe) przesłuchanie dotyczyło jego udziału w życiu publicznym, drugie – pytań prejudycjalnych do TSUE.

Sędziowie siedmiu państw krytycznie o sytuacji polskiego sądownictwa

Szefowie stowarzyszeń sędziowskich Danii, Finlandii, Islandii, Norwegii, Szwecji, Łotwy i Estonii ostrzegają, że „wprowadzane w Polsce zmiany stanowią poważne zagrożenie dla demokracji”, a wpływ polityków na sędziów „stał się sprzeczny z minimalnymi chociażby standardami europejskimi”.