Puigdemont nie będzie premierem Katalonii

Carles Puigdemont jeszcze na sali obrad parlamentu Katalonii w Barcelonie źródło: Wikipedia

Carles Puigdemont jeszcze na sali obrad parlamentu Katalonii w Barcelonie źródło: Wikipedia

Były szef rządu Katalonii Carles Puigdemont nie będzie ponownie premierem. Oświadczył bowiem wczoraj (1 marca), że rezygnuje z ponownego ubiegania się o ten urząd. „Poinformowałem szefa katalońskiego parlamentu, że (…) nie przedstawię swej kandydatury” – powiedział w nagraniu opublikowanym wieczorem w mediach społecznościowych.

 

Były szef władz regionu zapowiedział, że w jego miejsce partia przedstawi kandydaturę innego zwolennika niepodległości Katalonii Jordiego Sancheza. Polityk ten pozostaje jednak od czterech miesięcy w madryckim więzieniu, gdzie został osadzony za bunt przeciw legalnym władzom Hiszpanii.

We wczorajszym wystąpieniu Carles Puigdemont wyjaśnił, że decyzja o „tymczasowym” odwołaniu jego kandydatury „ma tylko jeden powód: w obecnych warunkach jest to jedyny sposób na uruchomienie procesu tworzenia nowego rządu” Katalonii.

Oświadczenie byłego premiera i kandydata na nowego szefa lokalnego rządu było według mediów ciosem dla separatystycznego ruchu Katalonii.

Puigdemont oficjalnym kandydatem na premiera Katalonii

Były szef katalońskiego rządu Carles Puigdemont został wczoraj (22 stycznia) oficjalnym kandydatem na premiera Katalonii, a jednocześnie został za nim ponownie wydany europejski nakaz aresztowania (ENA). Rząd w Madrycie zdymisjonował tego lidera katalońskich separatystów pod koniec października zeszłego roku, a …

Parlament odrzucił „nielegalne zdymisjonowanie” byłego premiera

Wcześniej tego dnia katalońskie partie niepodległościowe przyjęły rezolucję, w której odrzuciły „nielegalne zdymisjonowanie” przez Madryt byłego szefa władz regionu (była to pierwsza rezolucja przyjęta przez parlament wybrany w wyborach w grudniu ubiegłego roku). Jednak gdyby Puigdemont pojawił się w Hiszpanii, zostałby aresztowany pod zarzutem – podobnie jak Jordi Sanchez – buntu przeciw władzy.

Europejski Nakaz Aresztowania dla Carlesa Puigdemonta

Sąd Najwyższy Hiszpanii wydał w czwartek 2 listopada zgodę na Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) dla premiera Katalonii Carlesa Puigdemonta i jego czterech ministrów. Wcześniej tego dnia nie stawili się bowiem na przesłuchaniu w sądzie.

http://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/puigdemont-zamierza-stawic-sie-sadem-madrycie/

Prokurator oskarża byłych liderów niepodległościowych o zachęcanie …

W tekście podkreślono, że większość deputowanych opowiada się za niepodległością Katalonii, a Puigdemont jest „prawowitym kandydatem parlamentu na szefa władz regionu”. Nie wezwano jednak do jego zaprzysiężenia.

Rezolucja partii opowiadających się za secesją została przegłosowana po tygodniach politycznego impasu, który spowodowała decyzja Trybunału Konstytucyjnego uniemożliwiająca zaoczne zaprzysiężenie Puigdemonta na nowego premiera. Trybunał ostrzegł bowiem, że inauguracyjna sesja katalońskiego parlamentu zostanie zawieszona, jeśli podejmie on próbę „zaocznego” wyboru nowego/starego szefa regionalnego rządu. Zapowiedział także, że były premier Katalonii musiałby osobiście zwrócić się do sędziego prowadzącego śledztwo w jego sprawie z prośbą o zgodę na udział w posiedzeniu.

Zaoczny premier

W październiku zeszłego roku władze centralne w Madrycie usunęły Puigdemonta ze stanowiska szefa regionalnego rządu za działalność na rzecz niepodległości regionu, a były premier uciekł przed aresztowaniem do Belgii, gdzie wciąż przebywa. Po październikowym referendum ws. niepodległości regionu kataloński parlament złożył jednostronną deklarację niepodległości. Hiszpański premier Mariano Rajoy zwolnił wtedy także całą administrację Puigdemonta.

W grudniu władze w Madrycie zorganizowały w Katalonii przedterminowe wybory, w których większość ponownie zdobyły partie pro-niepodległościowe. Puigdemont prowadził z Brukseli kampanię, która miała przywrócić go na stanowisko szefa lokalnych władz. Jego zwolennicy sugerowali nawet, że może on rządzić zdalnie.

Puigdemont wzywa katalońskie partie do wspólnego startu w wyborach

Były szef katalońskiego rządu Carles Puigdemont zaapelował wczoraj (7 listopada) w Brukseli do partii regionu o zjednoczenie się przeciw władzom w Madrycie przed zaplanowanymi na 21 grudnia wyborami do parlamentu w Barcelonie.

Równoległe „władze” na uchodźstwie?

Według mediów czwartkowa rezolucja jest efektem porozumienia, w ramach którego Puigdemont zgodził się odsunąć i w ten sposób umożliwić wybór nowego premiera. Pozostając w Brukseli miałby jednak stać na czele instytucji równoległej do regionalnego rządu Katalonii, na którego czele stałby Jordi Sanchez – szef najprężniej działającego na rzecz niepodległości regionu stowarzyszenia Zgromadzenie Narodowe Katalonii (ANC). Według EFE miałoby to być zgodne z hiszpańskim prawem.

Dokument przewiduje utworzenie w stolicy Belgii tzw. Wolnej Przestrzeni, w której skład wchodziłoby Zgromadzenie Reprezentantów Republiki i kierowana przez Puigdemonta Rada Republiki. Instytucje te, działające „na uchodźstwie”, miałyby funkcjonować równolegle do rządu w Barcelonie i być finansowane ze środków prywatnych, a funkcje Puigdemonta byłyby czysto polityczne.