PSL bez PO – samodzielnie tworzy wyborczą Koalicję Polską

Lider PSL-Koalicji Polskiej Władysław Kosiniak-Kamysz, źródło twitter nowepsl

Lider PSL-Koalicji Polskiej Władysław Kosiniak-Kamysz, źródło twitter nowepsl

Polskie Stronnictwo Ludowe wystartuje w wyborach parlamentarnych w bloku centrowym bez formacji lewicowych – zdecydowała jednogłośnie w sobotę Rada Naczelna PSL. Prezes tej partii Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że jego ugrupowanie nie zamierza się ani ścigać ani licytować z populistami.

 

Podczas inauguracji nowej koalicji wyborczej Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił natomiast, że PSL-Koalicja Polska zamierza zjednoczyć głęboko podzieloną obecnie Polskę.

Szefem sztabu PSL w kampanii wyborczej do parlamentu będzie Krzysztof Hetman, szefem rady programowej – Adam Jarubas. Znajdzie się tam także Urszula Pasławska. Miłosz Motyka ma odpowiadać za kampanię internetową, a Piotr Zgorzelski – za listy wyborcze.

PSL tworzy Koalicję Polską

W jesiennych wyborach parlamentarnych Polskie Stronnictwo Ludowe wystartuje samodzielnie lub we własnym bloku pod nazwą Koalicja Polska – poinformował szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz po obradach Rady Nadzorczej partii.

Będziemy budować porozumienie

“Idziemy po to wspólnie, żeby budować mosty porozumienia a nie stawiać mury nienawiści. Idziemy po to, żeby budować mosty porozumienia między Polakami, zjednoczyć Polskę, przywrócić braterstwo, zbudować wspólnotę, to jest naczelne nasze przesłanie” – zadeklarował Kosiniak-Kamysz w sobotnim (20 lipca) wystąpieniu w miejscowości Piątek (łódzkie), położonej w geometrycznym środku Polski. Już wcześniej informował, że jego ugrupowanie jest otwarte i rozmawia z różnymi środowiskami m.in z Kukiz’15, Bezpartyjnymi Samorządowcami i organizacjami pozarządowymi.

Lider ludowców wyrażał w sobotę żal, że nie doszło do porozumienia między liberalną lewicą, jaką – w jego ocenie – po programie ogłoszonym w zeszłym tygodniu stała się PO, a tą “starszą lewicą”. “Ale dobrze, że jest wybór, że ci, którzy mają określone przekonania – również lewicowe – będą mieli na kogo zagłosować. To esencja wyborów” – ocenił prezes PSL.

Tradycja PSL na rzecz przyszłości

Inaugurując nową koalicję wyborczą prezes PSL odwołał się do tradycji, wartości, historii i kultury. “To jest nasza historia i nasza tradycja; przyszłości nie ma bez świadomości przeszłości, bez pamięci i tożsamości” – podkreślił. “Dlatego podjęliśmy się zadania budowy Koalicji Polskiej, projektu politycznego, do którego zapraszamy wszystkich ludzi dobrej woli. Wszystkich tych, którzy z nami chcą zmieniać nasze otoczenie, rzeczywistość, zmieniać Polskę na lepsze” – apelował Kosiniak-Kamysz.

Zapowiedział przy tym, że priorytetem Koalicji Polskiej będą sprawy „ludzi ciężkiej pracy, którzy potrzebują dziś wsparcia”. Wśród tych spraw wymienił m.in. niskie emerytury, rosnące opłaty dla przedsiębiorców, bezpieczeństwo rolników i ochronę środowiska. “Jestem w polityce po to, by zostawić dla naszych dzieci kraj lepszy niż ten, który zastaliśmy – Polskę lepszą, dostatniejszą, szanującą każdego człowieka, taką, w której każdy będzie się dobrze czuł” – przekonywał prezes PSL.

Wspólnota celów nie wystarczy, konieczne są wartości

“Gdyby zależało nam tylko na zdobyciu mandatów poselskich, to pewnie już miesiąc temu poszlibyśmy w wielkiej koalicji” – zapewnił przewodniczący Rady Naczelnej PSL Jarosław Kalinowski. “Nam chodzi o coś więcej. Chodzi o wartości i spójność programową” – podkreślił.

Kosiniak-Kamysz przyznał, że wspólna lista zjednoczonej opozycji dostała w wyborach do PE dobry wynik, ale nie wystarczyło to do zwycięstwa. “Wyciągamy z tego wnioski. Wspólnota celu nie wystarczy, musi być wspólnota idei, wartości i programu” – oświadczył.

Hasło wyborcze Koalicji Europejskiej: "Przyszłość Polski. Wielki Wybór"

Koalicja Europejska podpisała wczoraj deklarację programową i ogłosiła swoje hasło wyborcze: „Przyszłość Polski. Wielki Wybór”. Liderzy PO, PSL, Nowoczesnej, SLD i Zielonych podkreślali, że ich celem jest silna Polska w silnej, zjednoczonej i solidarnej UE.

“Nasze listy nie w 20 proc. i nie na piątych miejscach, ale co najmniej w 50 proc. są otwarte na osoby spoza PSL, na koalicjantów, czyli naszych rodaków, na przedsiębiorców i samorządowców, którzy podzielają nasze poglądy i wartości tradycyjne, chrześcijańskie, nasze obyczaje, wartości związane z państwem patriotycznym, demokracją, konstytucją” – zapewnił lider ludowców.

PSL już wcześniej proponował w miejsce jednej listy opozycyjnej dwa bloki: centrowy, który współtworzy PSL i lewicowy (utworzyły go SLD, Wiosna, Lewica Razem, a ostatnio dołączyła Polska Partia Socjalistyczna).

Zielona przyszłość dla Polaków

Lider ludowców przekonywał także, że Polacy zasługują na lepszą, “zieloną” przyszłość, ale podkreślił też, że  drugiej Polski nie ma. “Polacy zasługują na zieloną przyszłość. I to jest nasze przesłanie, przesłanie tej kampanii, tego spotkania, tego co robimy” – oświadczył w sobotnim wystąpieniu.

“Polacy zasługują na zieloną przyszłość, bo w tym się zawiera bezpieczeństwo, przyjaźń, sympatia. W tym się zawiera wszystko, co jest w naszym sercu: szacunek do drugiego człowieka, szukanie porozumienia, budowanie prawdziwego centrum, które jest dla wszystkich, nie dla wybranych” – podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Trzy czwarte wyborców chce Polski bez węgla w 2030 roku

76 proc. Polek i Polaków chce Polski bez węgla w 2030 roku – pokazuje najnowsze badanie Kantar. Wysokie lub bardzo wysokie poparcie dla odejścia od węgla utrzymuje się wśród wyborców PiS, PO, PSL, Wiosny, Nowoczesnej, Kukiz’15 i SLD.
 

Badania opinii publicznej pokazują …

Polska jest jedna

Zwrócił też uwagę, że jest tylko jedna Polska. “Możesz przejechać cały świat, możesz mieć wszystkie pieniądze. Nie znajdziesz drugiej ojczyzny. Polska jest tu i teraz” – oświadczył prezes PSL. Zwrócił przy tym uwagę, że można latami podróżować po świecie, ale zawsze będzie się szukać “tej Polski prawdziwej, naszej ukochanej, z tradycją, wiarą, z obrzędami, ale też przyjaznej, patrzącej do przodu”.

“Wierzę głęboko, że wejdziemy do parlamentu. W wyborach będziemy walczyć o wynik około 8-10 proc.” – zapowiadał 10 lipca Kosiniak-Kamysz. Jednak ostatni sondaż nie daje ludowcom zbyt wielkich nadziei na wejście do Sejmu. Wynika z niego bowiem, że  otrzyma jedynie 4,4 proc. poparcia, więc nie przekroczy progu wyborczego.