Przyszłość formatu normandzkiego

Flaga Ukrainy

Flaga Ukrainy

Decydujący o kształcie polityki między stroną ukraińską a rosyjskimi separatystami format normandzki może doczekać się rozszerzenia. Ambasador rosyjski wyraża gotowość dopuszczenia USA do obrad.

 

Nazwę  „format normandzki” nadano się po tym, jak w 2014 r. francuski prezydent François Hollande zebrał w Normandii przedstawicieli Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy przy wspólnych obradach na temat sytuacji na wschodzie Ukrainy. Okazją do spotkania była 70. rocznica desantu wojsk alianckich w Normandii podczas II wojny światowej.

Porozumienia Mińskie

Rozstrzygnięcia wynegocjowane w Mińsku w lutym 2015 r. wprowadzały zawieszenie broni między stroną ukraińską a wojskami separatystycznymi. Kluczowymi punktami dokumentu było natychmiastowe wstrzymanie walk, utworzenie strefy buforowej oraz całkowite wycofanie ciężkiego sprzętu z rejonu konfliktu.

Eskalacja regularnej wojny została co prawda wstrzymana, jednak do tej pory wiele postulatów porozumienia nie zostało zrealizowanych. Wycofanie ciężkiego sprzętu bojowego nigdy nie nastąpiło, a na granicach poszczególnych obwodów nadal dochodzi do starć zbrojnych.

Zazdrość członków

Postulat zwiększenia liczby członków formatu nie cieszy się jednak poparciem jego stałych członków – Francji i Niemiec. Świadczy o tym wczorajsze wystąpienie ambasadora Federacji Rosyjskiej przy UE Vladimira Chizhova w rosyjskiej telewizji.

„Paryż i Berlin uparcie strzegą swoich pozycji […] Rosja w żadnym wypadku nie odrzucała koncepcji wspólnych rozmów w sprawie Ukrainy. Jesteśmy gotowi włączyć do grona członków spotkań USA” – stwierdził ambasador.

W podobnym tonie wypowiadał się w ostatnim czasie szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski. Podczas konferencji prasowej w Kijowie przyznał, że „formaty normandzki i miński odegrały ważną rolę w powstrzymywaniu rosyjskiej agresji na Ukrainę”, ale podkreślił, że nie doprowadziły do zakończenia konfliktu w Donbasie. „Możliwe, że potrzebne jest dziś poszerzenie tych formatów” – dodał

>> Czytaj więcej o wypowiedzi Witolda Waszczykowskiego

formatu stanowisko Ukrainy

Strona ukraińska ma być jednak zadowolona z obecnego kształtu spotkań. Dał temu wyraz tamtejszy minister spraw zagranicznych Pavlo Klimkin w wypowiedzi udzielonej 26 lutego dla ukraińskiego portalu ZN.UA.

„Na dzień dzisiejszy nie dostrzegam lepszej opcji niż spotkania w obecnym formacie. Format Normandzki to nie tylko ludzie, ale także prestiż stojących za nimi państw, a konkretnie Francji i Niemiec, które aktywnie zaangażowały się w naszą sprawę – zarówno na poziomie gabinetów kanclerza i prezydenta, jak i na szczeblu szefów dyplomacji” – stwierdził Klimkin. „Format normandzki nie przynosi oczekiwanych rezultatów ze względu na silną pozycję Rosji” – dodał.