Przyspiesza kampania wyborcza do polskiego parlamentu

Cysterny wstydu PO-PSL, premier Mateusz Morawiecki i szef sztabu wyborczego PiS Joachim Brudziński, źródło facebook pisorg

Cysterny wstydu PO-PSL, premier Mateusz Morawiecki i szef sztabu wyborczego PiS Joachim Brudziński, źródło facebook pisorg

Niespodziewane zmiany na listach wyborczych PO i wzajemne naśladowanie elementów PO i PiS z poprzednich kampanii – w ten sposób przyspieszyła kampania wyborcza dwóch największych przeciwników politycznych przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi.

 

Aktywność zarówno PiS jak i PO wzrosła po zakończeniu procesu rejestracji list wyborczych – termin ten minął w nocy z wtorku na środę (z trzeciego na czwarty września). Głosowanie w wyborach do Sejmu i Senatu odbędą się już w przyszłym miesiącu (13 października).

Wybory parlamentarne w Polsce 13 października

Wybory parlamentarne w Polsce odbędą się 13 października – rzecznik prezydenta Błażej Spychalski poinformował wczoraj, że Andrzej Duda podpisał właśnie postanowienie w sprawie zarządzenia wyborów do Sejmu i Senatu. 

Pięć ogólnopolskich komitetów wyborczych

Z informacji przekazanych przez Państwową Komisję Wyborczą wynika, że w wyborach parlamentarnych 13 października wystartuje pięć komitetów ogólnopolskich: PiS, KO, Lewicy, PSL-Koalicji Polskiej oraz Konfederacji, której udało się uzyskać niezbędne poparcie (podpisy co najmniej pięciu tysięcy osób) w ostatniej chwili. Do zarejestrowania list w całym kraju, wystarczyło dostarczyć podpisy w połowie z 41 okręgów.

PKW zarejestrowała 88 komitetów wyborczych 

W październikowych wyborach parlamentarnych swoich kandydatów chce wystawić 88 komitetów wyborczych. Poniedziałek był ostatnim dniem rejestracji komitetów w Państwowej Komisji Wyborczej, a na zgłaszanie list kandydatów na posłów i senatorów jest jeszcze tydzień – termin mija o północy trzeciego września. 

Schetyna prawie jak Kaczyński

Szef PO Grzegorz Schetyna – kopiując posunięcie prezesa PiS sprzed czterech lat – jako twarz kampanii wyborczej swojej partii i kandydata Platformy na premiera wystawił obecną wicemarszałek Sejmu Małgorzatę Kidawę-Błońską. W poprzedniej kampanii parlamentarnej, to Jarosław Kaczyński usunął się w cień ustępując miejsca przyszłej premier Beacie Szydło.

“Małgorzata, warszawianka, kobieta sukcesu i matka ludzi potrafi słuchać. Z taką samą uwagą i szacunkiem rozmawia z ambasadorem filharmonii, jak i ze sprzedawczynią na miejskim bazarku. I w jednym, i drugim przypadku potrafi z rozmówcą nawiązać tak samo ciepłą i serdeczną relację” – zachwalał kandydatkę we wtorek (3 września) lider Platformy. “Nie wiem, jak mogliśmy na to wcześniej nie wpaść. Przecież to takie oczywiste” – ocenił.

Schetyna podkreślił, że nowa kandydatka na premiera zawsze stara się porozumieć dla dobra Polek i Polaków i nie wykluczył, że “ma to w genach”. Jednym z jej pradziadków był bowiem prezydent II Rzeczpospolitej Stanisław Wojciechowski, a drugim premier II Rzeczpospolitej Władysław Grabski. Żaden z nich – zwrócił uwagę Schetyna – podobnie jak Małgorzata Kidawa-Błońska, nie pracował dla żadnej partii, tylko dla Polski.

“To dla mnie wielkie wyzwanie, bo my te wybory wygramy, musimy je wygrać, bo oczekują tego od nas Polacy” – powiedziała Kidawa-Błońska podczas wtorkowej inauguracji kampanii wyborczej KO. Przyznała, że stoi przed nią ogromne wyzwanie i „czuje tremę”, ale – jak powiedziała – wie, że Koalicji Obywatelskiej się uda, bo “Polska jest warta tego, żeby być krajem bez nienawiści”.

Koalicja Obywatelska wybrała "jedynki" na wybory parlamentarne

Szef PO Grzegorz Schetyna, który otwiera listę Koalicji Obywatelskiej w Warszawie,  przedstawił wczoraj wszystkie “jedynki” KO w jesiennych wyborach do Sejmu. Tego samego dnia na twitterze pojawiło się więcej nazwisk kandydatów z list Koalicji.

Wicemarszałek Sejmu została też “jedynką” w Warszawie stając tym samym do pojedynku z szefem PiS. Schetyna objął natomiast pierwsze miejsce w rodzinnym Wrocławiu. Wcześniej było odwrotnie. „Ewidentnie Grzegorz Schetyna przestraszył się pojedynku z Jarosławem Kaczyńskim” – skomentował tę zamianę w TVN24 europoseł Adam Bielan z Solidarnej Polski.

To jednak nie jedyna zmiana na listach PO. Między innymi dotychczasowy lider listy Koalicji Obywatelskiej w Koszalinie Sławomir Nitras otrzymał pierwsze miejsce na liście w okręgu szczecińskim, spychając dotychczasową “jedynkę” Arkadiusza Marchewkę na drugie miejsce. Miejsce Nitrasa zajął natomiast senator Piotr Zientarski, który wcześniej miał ponownie  kandydować do Senatu.

PiS-owski konwój wstydu podobny do wcześniejszej kampanii PO

Uruchomiony wczoraj (4 września) w pobliżu dawnego przejścia granicznego w Świecku „konwój wstydu” ma – według wiceprezesa PiS i szefa sztabu wyborczego tej partii Joachima Brudzińskiego – uświadomić Polakom, jak dziurawy był system finansów publicznych w latach 2007-15, kiedy odpowiadali za niego politycy PO-PSL.

VAT podatkiem "stworzonym do oszustwa"

W kwietniu tego roku Komisja Europejska przedstawiła plan działania określający sposoby ulepszenia obecnego unijnego systemu VAT – jakie to będą zmiany?O konieczności reformy systemu podatkowego Unii Europejskiej mówi się od dawna, dlatego cieszy, że Komisja Europejska wreszcie przedstawia swój plan w tej sprawie. …

Występując w towarzystwie premiera na tle trzech cystern oklejonych hasłem: “cysterny wstydu PO-PSL” zapewnił, że komitet wyborczy PiS wynajął pojazdy, które mają jeździć po całym kraju, od prywatnej firmy. Wcześniej bowiem pojawiły się pogłoski, że są to cysterny Orlenu, spółki ze znacznym udziałem skarbu państwa.

Natomiast Mateusz Morawiecki oszacował straty spowodowane przez przemyt paliwa na 20-24 mln zł dziennie i przypomniał, że podobny proceder dotyczył produktów tytoniowych, wyrobów alkoholowych, elektronicznych. Wszystkie te produkty przemycano przez granicę omijając płacenie podatku VAT. W ocenie szefa rządu takie działania doprowadziły do „gigantycznej luki VAT na od 30-50 mld złotych rocznie”.

“Musimy zdać sobie sprawę, że to złodziejstwo przekraczało wszelkie granice, w przenośni i dosłownie, bo jesteśmy na granicy” – zwrócił uwagę Morawiecki. “Wybory to gra o najwyższą stawkę, o to, czy będą środki na kontynuowanie polityki społecznej i programów społecznych wprowadzonych przez PiS” – dodał premier.

Prezes PiS: Musimy wygrać wybory, żeby powstrzymać ofensywę zła

Prezes PiS Jarosław Kaczyński przekonywał w czasie konwencji swojej partii w Katowicach, że Prawo i Sprawiedliwość musi wygrać nadchodzące wybory parlamentarne, bo alternatywą jest czas przeszły, w którym wszystko było niemożliwe, wzbogacony o wielką ofensywę zła.

Przed zeszłorocznymi wyborami samorządowymi, a po przyznaniu przez premier Szydło  bardzo wysokich premii swojemu rządowi, tego typu “kampanię wstydu” przeciwko PiS przeprowadziła Platforma. Na ulicach wszystkich miast Polski pojawiły się wtedy billboardy  z wizerunkiem prezesa Prawa i Sprawiedliwości i hasłami zaczynającymi się od słów: „PiS wziął miliony”.

„PiS wziął miliony i chce być bezkarny”, „PiS wziął miliony, a ludzi nie stać na leki”, „PiS wziął miliony, a tanich mieszkań nie ma” – to przykłady tych haseł. Rzecznik PO Jan Grabiec tłumaczył wtedy, że plakaty są elementem kampanii samorządowej Koalicji Obywatelskiej PO-Nowoczesna. “To hasła, które słyszymy na spotkaniach z Polakami” – przekonywał.