Projekt ustawy ws. mandatów do PE w razie odroczenia brexitu już w Sejmie

Parlament Europejski, miejsca europosłów, źródło PE

Parlament Europejski, miejsca europosłów, źródło PE

Do Sejmu wpłynął wczoraj projekt ustawy, który pozwoli na ustalenie, który z posłów do Parlamentu Europejskiego wybranych w majowych wyborach obejmie 52. mandat na kadencję w latach 2019-2024.

 

Na stronie internetowej Sejmu w czwartek (7.03) nie było jeszcze informacji o autorach projektu, jednak widniało nazwisko posłanki PiS Anny Milczanowskiej jako przedstawicielki wnioskodawców.

Wybory do PE: PKW zarejestrowała pięć pierwszych komitetów wyborczych

Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała już pierwszych pięć komitetów wyborczych w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, wśród nich PiS i Kukiz’15 – partie mające swoją reprezentację w parlamencie krajowym.

“Brexitowe” komplikacje w wyborach do PE

Jeśli nie dojdzie do brexitu w ustalonym terminie, co jest coraz bardziej prawdopodobne, to poseł z 52. mandatem utraci go. Zapowiedziany termin wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, to północ z 29 na 30 marca, czyli jeszcze przed wyborami do unijnego zgromadzenia przewidzianymi w Polsce na 26 maja.

Unijne regulacje dot. wyborów do PE zakładają wyjście Brytyjczyków z UE

Zjednoczone Królestwo opuszczając Wspólnotę zwolni 73 miejsca w PE. W związku z tym w połowie zeszłego roku ustalono, że liczba mandatów zmniejszy się z 751 do 705 i 46 z nich zostanie zamrożonych na potrzeby przyszłego rozszerzania się Unii. Pozostałe 27 mandatów zostanie rozdzielone między 14 państw członkowskich UE, które są niedoreprezentowane.

Uzgodniono wtedy także, że po pięć dodatkowych mandatów otrzymają Francja i Hiszpania, po 3 – Włochy i Holandia, a dwa przypadną Irlandii. Natomiast po jednym dodatkowym mandacie otrzyma aż dziewięć państw: Szwecja, Austria, Dania, Finlandia, Słowacja, Chorwacja, Estonia, Rumunia i Polska.

Wobec tego jeśli Wielka Brytania zdąży w terminie  wyjść z UE, to w majowych wyborach Polacy będą wybierać 52 swoich przedstawicieli do PE, natomiast  gdyby Brytyjczycy jeszcze w maju byli obywatelami Unii, to Polacy – tak jak w poprzednich wyborach (w 2014 r.) – wybiorą tylko 51.

Opóźnienie brexitu może zakłócić wybory do PE

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński wysłał do najważniejszych osób w państwie list, w którym ostrzega przed “problemem”, grożącym procesowi wyborczemu do Parlamentu Europejskiego w efekcie ewentualnej zmiany terminu brexitu.

Kto będzie 52. polskim europosłem?

W art. 1 projektu podkreślono, że ustawa ustala zasady kolejności obsadzania mandatów posłów do PE wybieranych w Polsce na kadencję 2019-2024, w celu wskazania osoby, która nie obejmie mandatu na początku kadencji, jeśli Polsce przypadnie mniej mandatów.

Zgodnie z projektem, Państwowa Komisja Wyborcza po podliczeniu głosów oddanych 26 maja ustala, któremu komitetowi wyborczemu przypadnie 52 mandat. Potem ma ustalić, która z osób wybrana z list tego komitetu uzyskała najmniejszą liczbę głosów. Zgodnie z art. 2 to właśnie ona będzie musiała zrezygnować z zasiadania w unijnym zgromadzeniu w razie zmniejszenia Polsce liczby mandatów.

Projekt ustawy przewiduje ponadto, że minister właściwy ds. członkostwa Polski w UE najpóźniej w dniu wyborów do PE w Polsce przekaże PKW i marszałkowi Sejmu informację o tym, jaka liczba posłów do PE wybranych w Polsce ma objąć mandat od początku kadencji 2019-2024. Poda ją również do wiadomości publicznej w Biuletynie Informacji Publicznej.

W uzasadnieniu zgłoszonego do Sejmu projektu jego autorzy zwracają m.in. uwagę, że obowiązujący Kodeks wyborczy nie daje “podstaw do ustalenia i wskazania, który z 52 wybranych w Rzeczypospolitej Polskiej posłów do Parlamentu Europejskiego miałby w takiej sytuacji nie objąć mandatu na początku kadencji”. “Brak takiego wskazania mógłby uniemożliwić objęcie mandatów przez wszystkich wybranych posłów, konieczne jest zatem uregulowanie tej kwestii w drodze ustawowej” – głosi uzasadnienie projektu.

Sondaż przed wyborami do PE: Koalicja Europejska przed PiS

Poparcie dla Koalicji Europejskiej (37,5 proc.) minimalnie przewyższa to dla PiS (36,3 proc.) – wynika z najnowszego sondażu preferencji partyjnych przed wyborami do PE, które w piątek (1 marca) opublikował Parlament Europejski.
 

Trzecie miejsce – z 10,6 proc. głosów – zajęła …