Prezydent Duda: Marsz Tysiąca Tóg to hipokryzja

Prezydent Andrzej Duda i polska flaga, źródło Jakub Szymczuk KPRP

Prezydent Andrzej Duda i polska flaga, źródło Jakub Szymczuk KPRP

Prezydent Andrzej Duda określił sobotni Marsz Tysiąca Tóg przeciwko tzw. ustawie kagańcowej jako „morderczą hipokryzję”.

 

W milczącym marszu sędziów i przedstawicieli innych zawodów prawniczych zarówno z Polski, jak i z zagranicy uczestniczyło według szacunków stołecznego Ratusza ok. 30 tys. osób.

Przeprowadzona przez Sejm w błyskawicznym tempie nowelizacja ustawy o sądach, nazywana także kagańcową, represyjną lub dyscyplinującą sędziów zakłada m.in. zmiany w systemie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i modyfikację procedury wyboru pierwszego prezesa Sądu Najwyższego.

Eksperci: Ustawa o sądach sprzeczna z prawem UE i konstytucją

Podczas wczorajszego posiedzenia senackich komisji eksperci przedstawili wiele opinii prawnych, krytycznych wobec nowelizacji ustaw sądowych. Natomiast wiceminister sprawiedliwość Marcin Warchoł przekonywał, że Polska ma prawo do własnych rozwiązań. 

Duda: Mordercza hipokryzja

Trasa marszu prowadziła m.in. przez Krakowskie Przedmieście. Protestujący zatrzymali się przed Pałacem Prezydenckim apelując do Andrzeja Dudy o utrzymanie niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Prezydent co prawda do protestujących nie wyszedł, ale zareagował na twitterze. “Jak podsumował to pewien Mecenas, który przesłał mi przed chwilą poniższy dokument z 2009 roku (!): `Niezłe… najbardziej mordercza jest hipokryzja`. Rzeczywiście. Tyle powiem” – napisał. Do wpisu dołączył dokument z 2009 r., w którym KRS apelowała do sędziów o powstrzymanie się od trwających kilka miesięcy protestów ws. podwyżek.

Matczak: Chciałbym, żeby prezydent mojego kraju więcej słuchał, niż mówił

“Chciałbym, żeby prezydent mojego kraju więcej słuchał, niż mówił” – odpowiedział na wpis Andrzeja Dudy profesor Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, specjalista teorii prawa Marcin Matczak. Zwrócił przy tym uwagę że w sobotę tysiące obywateli wyszły na ulicę, “żeby coś prezydentowi powiedzieć”. “Myślę, że wsłuchanie się w ich głos byłoby potrzebne” – ocenił profesor.

Podkreślił także, że walka o niezawisłość nigdy nie stanowi zagrożenia dla niezawisłości. “Nigdy nie było takich ataków ze strony polityków na sędziów i nie było takich ataków w roku 2009. To jest sytuacja bez precedensu, dlatego sędziowie muszą wyjść i muszą powiedzieć to, co mają powiedzieć” –  podkreślił w sobotę wieczorem w TVN24 Matczak.

Projekt tzw. ustawy kagańcowej zmobilizował sędziów

Nowelizacją ustawy o sądach PiS prowadzi do powiększenia chaosu prawnego. Wielu prawników protestuje, twierdząc, że projekt jest niezgodny z konstytucją, stanowi zagrożenie dla praworządności w Polsce i wypycha kraj z UE.
 

Politycy obozu rządzącego powtarzają, mimo przedstawianych faktów, że wprowadzają jedynie …

Warchoł: To zagrożenie dla niezależności sądów i niezawisłości sędziów

Stanowisko KRS z 2009 r, które na twitterze przywołał prezydent umieścił w sieci również wiceminister sprawiedliwości i poseł PiS Marcin Warchoł. Stanowiło załącznik do jego wpisu: “Marsz Tysiąca Tog zagraża niezależności sądów i niezawisłości sędziów zdaniem Krajowej Rady Sądownictwa (z 2009 r.)”. Pod hasłem “Dni bez wokandy” sędziowie przychodzili wtedy do pracy, ale nie orzekali, domagając się godnego wynagrodzenia. Protest został zawieszony po przyznaniu podwyżek, które spełniały postulaty środowiska sędziowskiego.

Tym razem natomiast protest sędziów był trzygodzinnym protestem ulicznym prowadzonym w czasie wolnym i dotyczył zupełnie innych kwestii. Sobotni “Marsz tysiąca tóg” był bowiem manifestacją niezgody na nowelizację ustaw sądowych, która wprowadza m.in. odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego i za „działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”.

KE uprzedza, że projekt PiS może naruszać prawo UE

Komisja Europejska zapowiedziała, że będzie analizować projekt PiS ws. dyscyplinowania sędziów pod kątem jego zgodności z zasadami UE. Tymczasem prokurator krajowy już polecił prokuratorom, by reagowali na wszelkie przypadki kwestionowania statusu sędziów Sądu Najwyższego i sądów powszechnych.
 

Prezydent Andrzej Duda wyjaśniał …

Ironia wicerzecznika PiS

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel wyśmiał Marsz Tysiąca Tóg, umieszczając na Twitterze wpis “Ja, jako zwykły obywatel, bardzo zadowolony jestem z wyroków. Nie wiem, co się ludziom nie podoba” – napisał z ironią dołączając zdjęcie protestującego z sędziami i prawnikami dziennikarza Piotra Najsztuba. Na jego sprawę (sąd uniewinnił go mimo oskarżenia o to, że kierując bez prawa jazdy samochodem, który nie miał ważnych badań technicznych ani ubezpieczenia OC, potrącił na pasach 77-letnią kobietę) jest często podawanym przez polityków PiS przykładem na to, że system sądownictwa wymaga reform.

To samo zdjęcie towarzyszy wpisowi innego wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kalety. “Piotr Najsztub zameldował się na Marszu Tysiąca Tóg” – odnotowuje na twitterze. “Czy Józef Pinior, Stanisław Gawłowski czy Jakub R. również dziś walczą o Wolne Sądy?” – pyta wiceszef resortu sprawiedliwości.

W Senacie powstał zespół doradców ds. ochrony konstytucyjności prawa

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki wręczył wczoraj nominacje członkom zespołu doradców ds. ochrony konstytucyjności prawa. Zespół, który będzie działał przy marszałku Senatu jako organ opiniodawczo-doradczy, został powołany jeszcze w grudniu zeszłego roku, ale wczoraj marszałek wręczył nominacje jego 15 członkom.

Pinior – legenda opozycji demokratycznej i były senator PO oskarżony jest o korupcję, oszustwo i zatajanie informacji w oświadczeniach majątkowych. Twierdzi jednak, że to oskarżenie jest manipulacją. Na Gawłowskim, byłym sekretarzu generalnym PO i byłym wiceministrze środowiska ciążą zarzuty korupcyjne, jest oskarżony i był nawet tymczasowo aresztowany, a mimo to w ostatnich wyborach zdobył mandat senatora.

Natomiast Jakubowi R., byłemu wicedyrektorowi warszawskiego Biura Gospodarki Nieruchomościami przedstawiono  zarzuty w związku z aferą reprywatyzacyjną, jednak sąd (mimo wniosku prokuratury) nie wydał decyzji o jego tymczasowym aresztowaniu.

Morawiecki: Komunistyczni sędziowie odcisnęli na następcach swoje piętno

Natomiast premier Mateusz Morawiecki podkreślił w opublikowanym w sobotę (11 stycznia) wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Die Welt”, że polski wymiar sprawiedliwości wymaga dogłębnych reform, ponieważ sędziowie z okresu PRL nigdy nie zostali zlustrowani, choć udało się to zrobić w Niemczech.

“Chcielibyśmy tylko zreformować nasz system sądownictwa. Nadrabiamy przy tym to, co gdzie indziej już się stało” – przekonywał. Podkreślił, że w Niemczech ok. 30 proc. sędziów, którzy pracowali w NRD zostało pozbawionych prawa wykonywania zawodu, “bo byli zbyt blisko totalitarnego reżimu”. W ocenie szefa polskiego rządu było to słuszne, ale “w Polsce nic takiego nie miało miejsca”. “Teraz podejmujemy konieczne decyzje personalne” – powiedział Morawiecki.

Zaostrza się konflikt wokół wymiaru sprawiedliwości

PiS przekonuje, że chce uniknąć chaosu prawnego i podważania przez sędziów statusu i wyroków innych sędziów. Politycy opozycji twierdzą natomiast, że zgłoszony przez PiS projekt ustawy jest niezgodny z konstytucją, stanowi zagrożenie dla praworządności i wypycha Polskę z UE. 

Na uwagę niemieckiej gazety, że średni wiek polskich sędziów to 40 lat, Morawiecki oświadczył, że “komunistyczni sędziowie w latach dziewięćdziesiątych kształcili swoich następców i tym samym odcisnęli na nich swoje piętno”. Przekonywał również, że “polskie sądownictwo nie pracuje wystarczająco wydajnie”, więc “nie dziwi, że wielu polskich obywateli domaga się tu ulepszeń”.