Prezydenckie weta już w Sejmie

Prezydent RP Andrzej Duda//źródło: KPRM [Maciej Biedrzycki]

Do Sejmu trafiły wczoraj (31 lipca) dwa prezydenckie weta: do ustawy o Sądzie Najwyższym i do nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa wraz z uzasadnieniami – poinformował na Twitterze rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. Trzecią z pakietu ustaw dotyczących zmian w sądownictwie autorstwa PiS – nowelizację ustawy o ustroju sądów powszechnych – prezydent podpisał.

 

Sejm może odrzucić weto prezydenta, ale wymaga to większości trzech piątych głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Odrzucenie weta zobowiązuje prezydenta do podpisania kwestionowanej ustawy w ciągu siedmiu dni. Parlamentarzyści czekają jednak na nowe projekty tych ustaw, do których przygotowania Andrzej Duda zobowiązał się w ciągu dwóch miesięcy.

Zapowiadając przed tygodniem swoje weto prezydent podkreślał, że ustawy nie mogą naruszać konstytucji i zapewniał, że kieruje nim poczucie odpowiedzialności za państwo.

Zastrzeżenia do ustaw reformujących polskie sądownictwo zgłaszała również Komisja Europejska.

Sądy: Komisja Europejska daje Polsce miesiąc

Bruksela podjęła działania przeciw Polsce w związku z reformą wymiaru sprawiedliwości. Warszawa ma teraz miesiąc na uzasadnienie zmian, w przeciwnym razie sprawa może trafić przed Trybunał Sprawiedliwości.
 

W sobotę 29 lipca Komisja Europejska oficjalnie rozpoczęła postępowanie ws. uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego …

Zastrzeżenia prezydenta do ustawy o Sądzie Najwyższym

Zastrzeżenia prezydenta dotyczyły w tym przypadku m.in. uprawnień, jakie zawetowana ustawa o SN nadawała Prokuratorowi Generalnemu. Duda podkreślał tydzień temu, że w polskiej tradycji konstytucyjnej Prokurator Generalny nigdy nie sprawował nadzoru nad Sądem Najwyższym ani nie decydował „w przemożnym stopniu” o tym, kto może być sędzią SN. Prezydent przyznał też wtedy, że w programie wyborczym PiS było co prawda zwiększenie nadzoru nad sądami powszechnymi, ale nie obejmował on Sądu Najwyższego.

„Konieczne jest przybliżenie sądów obywatelom. Konieczna jest likwidacja nierzetelności, stronniczości, braku niezawisłości, korupcji i biurokratyzacji. Trzeba wyplenić lekceważące lub wręcz pogardliwe odnoszenie się sędziów do uczestników postępowań, co często podkreślają profesjonalni pełnomocnicy procesowi, i co jest szczególnie bolesne dla zwykłych obywateli, którzy przed sądami szukają pomocy w rozwiązywaniu swoich życiowych problemów” – napisał Andrzej Duda w uzasadnieniu swego weta.

Prezydent zwrócił także uwagę, że rozwiązania ustawowe dotyczące reformy „tak ważnej dla państwa instytucji, jaką jest Sąd Najwyższy, powinny nie tylko celnie diagnozować i rozwiązywać istniejące problemy, służąc idei budowy sprawiedliwego państwa, ale muszą także być zrozumiałe społecznie, starannie przygotowane i pozostawać w zgodzie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej”.

W uzasadnieniu Duda napisał m.in., że przepisy powszechnie obowiązującego prawa powinny zawierać jasną i zrozumiałą treść oraz być wewnętrznie zgodne, tymczasem jeszcze podczas prac w sejmowej komisji ujawniono sprzeczności między art. 12 § 2 i art. 18 § 1 pkt 1 ustawy o SN (w jednym z tych artykułów mowa była o pięciu kandydatach na sędziego SN, a w drugim -o trzech).

Zastrzeżenia Andrzeja Dudy dotyczyły także uprawnień administracji państwowej w odniesieniu do Sądu Najwyższego. „Ponadto pojawia się wątpliwość czy funkcjonowanie SN wyposażonego w tak rozległe i znaczące kompetencje, powinno być uzależnione od dyskrecjonalnych uprawnień organu administracji rządowej, jakim jest Minister Sprawiedliwości będący jednocześnie Prokuratorem Generalnym” – napisał prezydent.   Przypomniał także, że minister sprawiedliwości, a jednocześnie prokurator generalny, jest stroną w wielu postępowaniach toczących się przed Sądem Najwyższym.

Duda przewiduje ponadto, że „istotnym problemem” będzie wpływ kompetencji organu administracji rządowej, jakim jest minister sprawiedliwości, na funkcjonowanie sądów administracyjnych oceniających legalność poczynań organów administracji.

Uzasadnienie do weta ustawy o KRS

Prezydent odmówił również podpisania noweli ustawy o KRS, gdyż  „Sejm doprowadził do tego, że są one ze sobą powiązane”. Jego zastrzeżenia dotyczą zmiany zasad wyboru sędziów do składu Krajowej Rady Sądownictwa. Nowa procedura wyboru przez Sejm sędziów w skład KRS wymaga – zdaniem Andrzeja Dudy – wprowadzenia warunku, by wybór ten był dokonywany kwalifikowaną większością 3/5 głosów.

„Wybór taki gwarantuje, że członkowie organu stojącego na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów będą wyłaniani nie tylko przez większość parlamentarną, ale ich wybór stanowił będzie wyraz konsensusu różnych ugrupowań zasiadających w parlamencie” – głosi uzasadnienie prezydenckiego weta do nowelizacji ustawy o KRS. Dzięki temu – argumentuje Andrzej Duda – sędziowie nie tylko będą mieli silniejszą legitymację do sprawowania swoich funkcji w Radzie, ale też nie będą utożsamiani z żadnym ugrupowaniem politycznym.

Zwraca ponadto uwagę, że w ustawie brakuje określenia kryteriów, jakimi powinno się kierować Prezydium Sejmu lub grupa posłów, dokonując ostatecznego wyboru kandydatów do przedstawienia ich Sejmowi. Brakuje tam również regulacji gwarantujących reprezentację różnych grup sędziów w Radzie, co pozwoliłoby wyeliminować istniejącą od lat nadreprezentację w KRS przedstawicieli sądów wyższych szczebli instancyjnych.

Rzecznik rządu: celem koalicji jest gruntowna reforma wymiaru sprawiedliwości

Rzecznik rządu Rafał Bochenek zapewnił wczoraj, że wspólnym celem Zjednoczonej Prawicy Prawicy „jest gruntowna i oczekiwana przez obywateli reforma wymiaru sprawiedliwości”. Dodał przy tym, że według premier Beaty Szydło ambitna reforma sądownictwa powinna zawierać trzy zasadnicze elementy” „demokratyzację wymiaru sprawiedliwości, wprowadzenie izby dyscyplinarnej oraz otwarcie najważniejszych instytucji wymiaru sprawiedliwości na młodych, doświadczonych sędziów”.

Bochenek powiedział także, że szefowa rządu czeka na nowy projekt ustawy reformujący wymiar sprawiedliwości, do przygotowania którego zobowiązał się pan prezydent.

Rozdźwięk w monolicie 

Zgłaszając weto do dwóch z trzech ustaw reformujących sądownictwo prezydent zaskoczył koalicję rządzącą i wywołał falę krytyki pod swoim adresem. Ujawnił również rozdźwięk w monolicie zjednoczonej prawicy.

Dwa orędzia: premier i prezydent ws. reformy sądownictwa

W dwóch, niemal równoległych orędziach prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło przedstawili wczoraj (24 lipca) wieczorem swoje racje. Prezydent uzasadniał swoje weto do ustaw o Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz zapowiedział zgłoszenie nowych projektów. Premier apelowała o rezygnację z „osobistych i politycznych ambicji” i skupienie się na oczekiwaniach Polaków.

„To był błąd, to był poważny błąd” – ocenił w czwartek (27 lipca) w telewizji  „Trwam” prezes PiS Jarosław Kaczyński. Apelował jednak o uspokojenie nastrojów.  „Trzeba pomyśleć, jak z tego wyjść. Oby to był incydent, który zostanie zapomniany”  – dodał.  W ocenie Kaczyńskiego decyzja Andrzeja Dudy zatrzymała  „reformę dekomunizacyjną państwa”, ale – jak zapowiedział prezes PiS – radykalna reforma sądownictwa zostanie przeprowadzona, ponieważ  „trzeba odrzucić wszystko to, co zostało po komunizmie”.

Tymczasem wypowiedzi lidera Solidarnej Polski, ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro nie łagodzą sytuacji.  „Ufam, że pan prezydent, choć nie ma wielkiego doświadczenia politycznego, poszuka mądrej rady” – powiedział w opublikowanym wczoraj wywiadzie dla w „Sieci”. Radzi też Andrzejowi Dudzie, żeby się zmienił, gdyż w przeciwnym razie czeka go   rola „młodego komentatora z własną ochroną”.

„Ten wywiad wprawia w zażenowanie” – ocenił prezydencki minister Wojciech Kolarski.  „Minister, który w taki sposób wypowiada się o głowie państwa, prezydencie Rzeczypospolitej, raczej nie może być uznany za polityka dojrzałego” – powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. natomiast szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski domaga się interwencji premier Szydło.  „Dzisiaj pan minister Ziobro postawił się w kontrze do pana prezesa Kaczyńskiego, nie studząc emocji, a dodatkowo je podnosząc” – podkreślił.

Tymczasem zdaniem rzeczniczki PiS Beaty Mazurek  nie ma żadnego problemu, a jeśli nawet jest, to prezydent i minister powinni rozwiązać go między sobą.  „Pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością a Solidarną Polską nie ma żadnego konfliktu, jeśli minister Szczerski uważa inaczej, to powinien się zwrócić do ministra Ziobry o wyjaśnienie, tego, co miał na myśli, albo sam przekazać to, co myślał, mówiąc o konflikcie” – powiedziała dziennikarzom.  „Jesteśmy jedną drużyną i trzymamy się razem” – zapewniła rzeczniczka PiS.

Sondaż: Polacy za prezydenckim wetem

Weto prezydenta Dudy do ustawy o KRS i SN popiera zdecydowana większość Polaków – wynika z sondażu IBRIS przeprowadzonego na zlecenie  „Rzeczpospolitej”. Poparło je bowiem ponad trzy czwarte (78 proc.) badanych, w tym 41 proc. ocenia je  „zdecydowanie dobrze”, a 37 proc.  –  „bardzo dobrze”. Tylko dziewięć procent respondentów oceniło je negatywnie, a jednoznacznej odpowiedzi nie potrafiło udzielić 13,5 proc. ankietowanych.

Wśród elektoratu PiS decyzja prezydenta zyskała mniejszą aprobatę, bo połowy (50 proc) badanych, a 20 proc. było mu przeciwnych. Największe poparcie dla decyzji Andrzeja Dudy – 77 proc. – zanotowano wśród popierających ruch Kukiz’15.