Kaczyński: Rekonstrukcja rządu po wakacjach, repolonizacja mediów nieco później

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, źródło pis.org.pl

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, źródło pis.org.pl

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że do rekonstrukcji rządu dojdzie po wakacjach, a do repolonizacji mediów “przed końcem tej kadencji”. Lider rządzącej partii zapowiedział też zmiany we własnej partii i zapewnił, że nie chce blokować młodszemu pokoleniu drogi do władzy w ugrupowaniu.

 

W czasie planowanego na jesień kongresu Prawa i Sprawiedliwości przewidziana jest dyskusja nad zmianami w partii. Potem – jak zapowiedział szef ugrupowania Jarosław Kaczyński – zostaną „rozwiązane problemy regionalne, także te personalne”.

Zmiany w rządzie bez zmiany premiera

Lider rządzącej partii podkreślił, że „rząd będzie skonstruowany inaczej” i zapewnił, że Mateusz Morawiecki pozostanie na stanowisku. “Nie ma mowy o zmianie, premier zostaje” – oświadczył w niedzielnej (19 lipca) audycji Polskiego Radia. Zapowiedział nie tylko, że „na pewno będą zmiany personalne”, ale też, że “rząd będzie skonstruowany inaczej”. “W sposób taki, który zlikwiduje stan, w którym niektóre decyzje są podejmowane w kilku ministerstwach, znaczy muszą przejść przez kilka ministerstw” – wyjaśniał Kaczyński w rozmowie opublikowanej na stronie PR. W jego ocenie bowiem “pewne ciągi decyzyjne są rozproszone, a to do niczego dobrego nie prowadzi”.

Odnosząc się do pogłosek o rychłej rekonstrukcji rządu, prezes PiS przyznał, że „mówi się, myśli się i działa się”. “Sądzę, że to nastąpi już zaraz po wakacjach” – oświadczył, ale nie chciał mówić o personaliach. Wyraził przy tym nadzieję na dalsze rozmowy o współpracy Zjednoczonej Prawicy z Koalicją Polską zwracając uwagę, że skoro zbliżenie z największym blokiem opozycyjnym jest niemożliwe, należy szukać sojuszników wśród pozostałych.

PiS nie chodzi “na łowy”?

Kaczyński podkreślił, że rządząca koalicja: PiS, Solidarna Polska i Porozumienie, liczy na ewolucyjny proces rozwijania współpracy z innymi ugrupowaniami, ale podkreślił Zjednoczona Prawica ma “większość w parlamencie – 4 lata z taką większością rządziliśmy i teraz też chcemy rządzić”. Zaprzeczył przy tym, by PiS chodziło „na łowy” do innych partii, czyli starało się przeciągać na swoją stronę parlamentarzystów z innych ugrupowań. “Oczywiście jeśli ktoś się uśmiecha do nas, to i my uśmiechamy się do niego” – dodał lider partii rządzącej.

Od pewnego czasu powtarzane są zapowiedzi zmian w rządzie wstrzymywanych do czasu zakończenia procedur wyborczych (mówiła o tym w zeszłym tygodniu m.in. wicepremier z Porozumienia Jadwiga Emilewicz). W związku ze zmianami w rządzie mówi się o konsolidacji jednych ministerstw i likwidację innych oraz wymianie kilku ministrów (na giełdzie najczęściej pojawiają się nazwiska: ministra finansów (Tadeusz Kościński – miałby ew. zostać prezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.), pracy i polityki społecznej (Marlena Maląg – bo „resort rodziny się zaciął”) oraz minister sportu (Danuta Dmowska-Andrzejuk, bo nie spełnia oczekiwań).

Kaczyński: PiS działało “w stanie wyższej konieczności”

Na rozpatrzenie protestów wyborczych (których wpłynęło ponad dwa tysiące) i formalne ogłoszenie zwycięzcy tegorocznych wyborów prezydenckich SN ma czas do trzeciego sierpnia. Według Jarosława Kaczyńskiego “nie ma cienia wątpliwości, że wybory powinny zostać uznane za ważne, choć przyznał, że można mieć zastrzeżenia do terminu ich przeprowadzenia.

“Trzeba jasno powiedzieć, że termin został przekroczony” i “doszło do jawnego złamania konstytucji”  – oświadczył wczoraj, ale odpowiedzialnością ta to obarczył samorządy. “Później działaliśmy już w stanie wyższej konieczności” – tłumaczył Kaczyński, podkreślając, że “ocena działań samorządów powinna być jak najbardziej surowa”.

Wybory prezydenckie: Protesty wyborcze tylko dziś do północy

Protesty wyborcze można wnosić do SN tylko do północy. Nieprawidłowości zarówno w pierwszej, jak i drugiej turze zdiagnozowali obserwatorzy OBWE. Sygnalizowali je również wyborcy głosujący za granicą, a komitet wyborczy Rafała Trzaskowskiego zapowiedział złożenie protestu wyborczego już we wtorek. 

Repolonizacja mediów “względnie szybko”

“Różne regulacje tych spraw istnieją w państwach na zachód od naszych granic, należy się do nich odwołać, ale nie chcę o tym mówić” – zauważył prezes PiS w odpowiedzi na pytanie o plan repolonizacji mediów. Zapewnił jednak, że ten temat zostanie poruszony względnie szybko. “Analizujemy to. Sądzę, że uda się to przeprowadzić dużo szybciej niż do końca tej kadencji” – oświadczył.

Kaczyński zastrzegł jednak, że nie będzie mówił o szczegółach, bo „konkretnych planów czy ustaw jeszcze nie ma”, ale podkreślił, że „nie ma powodów, żeby Polska miała tu mniejsze prawa, czy inne podstawy, niż państwa zachodnie”. “Na pewno powodzenie tego procesu jest związane z różnego rodzaju innymi aspektami zmian, które trzeba prowadzić w naszym kraju, a także z pewnymi reakcjami międzynarodowymi – podkreślił.

Jak ograniczana jest wolność mediów w Polsce – Analiza rynku medialnego

Upolitycznienie mediów publicznych jest całkowite. Paradoksalnie, ostatnim bastionem wolności polskiej telewizji jest należący do amerykańskiej firmy TVN. Jednocześnie dziennikarstwo pisane staje się coraz bardziej domeną prekariuszy – zatrudnieniem nisko opłacanym i niepewnym.

W partii też zmiany – będzie nowy prezes PiS?

Kaczyński zapowiedział wczoraj również “daleko idące” zmiany w PiS, ale konkretów nie przedstawił tłumacząc, że jest jeszcze na to za wcześnie.  “Plany są , ale proszę wybaczyć, że ich w tej chwili jeszcze nie przedstawię – mówię o reorganizacji partii. Bo z różnych wydarzeń, które miały miejsce w ciągu ostatnich lat trzeba wyciągnąć wnioski” – zasygnalizował. Zastrzegł przy tym, że nie wiadomo jednak czy kongres PiS te propozycje przyjmie. “Jeśli przyjmie, to rzeczywiście będziemy mieli bardzo dużo do zrobienia, jeżeli chodzi o przekształcenie naszej formacji” – oświadczył lider rządzącej partii.

Podkreślił też, że że decyzję o tym, kto będzie kierował PiS podejmie również kongres partii. “To jest kwestia i wieku, powiedzmy sobie już dość zaawansowanego i także sprawa stażu. A mój staż jako szefa partii jest naprawdę bardzo dobry. Z przygodami, co prawda, ale to jest już przeszło 30 lat” – przyznał Kaczyński. Dodał, że on sam musi uwzględnić i “zmęczenie materiału” i “ambicje już mocno dojrzałego pokolenia pięćdziesięciolatków, którzy czekają na swój czas”. “Nie chcę im tej drogi blokować, bo byłoby to nieroztropne, nieładne i mogłoby być też szkodliwe” – oświadczył.

Cele PiS

“Teraz chcemy sprawy posunąć naprzód, bo polskie życie publiczne nie ma jeszcze tego kształtu, który w sposób do końca właściwy służy polskiemu rozwojowi, służy wolności Polaków i jednocześnie służy temu, by stanowili wspólnotę, różniąc się między sobą tworzyli naród, który potrafi się dobrze usadowić w Europie i świecie na pozycjach dużo lepszych, niż te, które były nam dawane przez dziesięciolecia, a nawet stulecia” – zadeklarował wczoraj lider rządzącej partii.

Kaczyński uważa, że Polska ma być “państwem dobrobytu skorygowanym przez zasady zdrowej ekonomii”. Podkreślił, że podstawą rozwoju ekonomicznego jest przedsiębiorczość, która wymaga wolności gospodarczej, bez której nie może się rozwijać. “Państwo dobrobytu to był świetny pomysł, tylko on w pewnym momencie poszedł już w kierunku tak radykalnym, że został zakwestionowany, bo był już zupełnie nieefektywny ekonomicznie” – oświadczył lider PiS podając przykład mężczyzn, którzy w niektórych krajach mogli sobie zamówić perukę na koszt państwa.

Podkreślił jednak, że wycofywanie się części świata z projektu państwa dobrobytu było “wielkim błędem” i zwrócił uwagę na tych, którzy “bardziej racjonalnie” poszukiwali punktu, w którym “wartości związane z państwem dobrobytu, czyli z powszechnością dobrobytu, i wartości związane z wolnością gospodarczą jakoś się ze sobą zbiegają”.

“Sądzę, że my właśnie idziemy tą drogą” – uznał lider partii rządzącej. Zwrócił uwagę, że „budowanie społeczeństwa, gdzie są wielkie różnice społeczne i pewna grupa jest całkowicie wyzuta z szans znalezienia się w sferze dobrobytu” jest “bardzo niesprawiedliwe, niemoralne, ale także i bardzo niebezpieczne dla tych, którym się powiodło”. “To jest po prostu bardzo niemądre i dlatego my taką politykę zdecydowanie odrzucamy. Po prostu uważamy ją za dowód niemoralności i skrajnej głupoty” – podkreślił Kaczyński.

Wybory 2020: Dlaczego wygrał Duda? Dlaczego Trzaskowski przegrał? Czego się teraz spodziewać?

Tak wielkiej polaryzacji w polskiej polityce ostatnich 30 lat jeszcze nie było. Co mówią wyniki wyborów i czego możemy spodziewać się w nadchodzących miesiącach?

Kampania wyborcza “starciem cywilizacyjnym”

W ocenie prezesa PiS w trakcie prezydenckiej kampanii wyborczej doszło do starcia “między tymi, którzy chcą otworzyć Polskę na rewolucję, która odbywa się na zachodzie Europy, narzucić ją Polakom, a tymi, którzy są na tyle świadomi, żeby wiedzieć, że nic dobrego to Polsce nie przyniesie, a wręcz przeciwnie”.

“Jeżeli ktoś uważa, że warto być Polakiem, to musi być po tej stronie, która broni tradycyjnych wartości, która chce przebudowywać rzeczywistość tak, żeby była ona bardziej sprawiedliwa. Żeby wszystko to, co się wokół nas dzieje i ma charakter publiczny, było prowadzone w sposób nie tylko sprawiedliwy, ale i sprawny” – przekonywał prezes PiS.