Jarosław Kaczyński: Mamy dziś stan alertu

Prezes PiS Jarosław Kaczyński po II turze wyborów samorządowych, źródło pis.org

Prezes PiS Jarosław Kaczyński po II turze wyborów samorządowych, źródło pis.org

Prezes PiS Jarosław Kaczyński twierdzi, że zwycięstwo kandydata Koalicji Obywatelskiej oznaczałoby “ciężki kryzys polityczny, społeczny i moralny”. „Mamy dziś stan alertu, który się skończy, gdy odniesiemy zwycięstwo” – napisał w rozesłanym wczoraj liście do działaczy swojej partii.

 

Lider partii rządzącej Jarosław Kaczyński oskarża w nim ponadto opozycję o to, że „dąży do podporządkowania polskich spraw obcym wpływom, chce podtrzymywać pozostałości dawnych zależności z czasu PRL”. Polityków swojej partii przekonuje natomiast w czasie obecnej, krótkiej i intensywnej, kampanii wyborczej, że ponowny wybór Andrzeja Dudy na prezydenta „leży w elementarnym interesie Polski”.

Poważny niepokój w obozie władzy wywołała najprawdopodobniej zmiana kandydata KO na prezydenta z Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która w sondażach przedwyborczych miała bardzo niskie notowania, na Rafała Trzaskowskiego, który już zagraża ubiegającemu się o reelekcję prezydentowi i wciąż zmniejsza do niego dystans. Na dodatek w ciągu kilku dni  zebrał aż 1,62 mln podpisów (jako jedyny nowy kandydat miał obowiązek przedstawienia w PKW list z co najmniej 100 tysiącami głosów poparcia), podczas gdy Duda – 2 mln w ponad miesiąc.

„Polska zmaga się z poważnym kryzysem epidemicznym, gospodarczym i konstytucyjnym”

„Zwracam się do was w szczególnym momencie. Polska – tak, jak inne kraje Europy i świata – zmaga się z poważnym kryzysem epidemicznym i gospodarczym. W niektórych państwach pojawił się też kryzys społeczny. W naszej ojczyźnie pandemia została wykorzystana do wywołania kryzysu konstytucyjnego. Działania opozycji, zarówno na szczeblu ogólnokrajowym, jak i – w szczególności – w samorządach, uniemożliwiły przeprowadzenie wyborów w konstytucyjnych terminach, czyli 10, 17 lub 23 maja” – cytują za PAP media list prezesa PiS rozesłany we wtorek (9 czerwca) do działaczy tej partii.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Kaczyński przypomina też, że konieczne było w związku z tym przyjęcie nowej ustawy, która zapewnia „przynajmniej to”, że po upływie obecnej kadencji Andrzeja Dudy, “stanowisko to będzie obsadzone”. Szef partii rządzącej przekonuje przy tym, że to właśnie ubiegający się o reelekcję prezydent (który dorobił się nawet złośliwego przydomka “długopis” z powodu dyspozycyjności w podpisywaniu ustaw, i którego sprawczość budzi wątpliwości wielu obserwatorów) jest „współtwórcą dobrej zmiany w sferze polityki gospodarczej, polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, w dziedzinie oświaty i kultury oraz polityki historycznej”.

Andrzej Duda podpisał ustawę o wyborach prezydenckich

Sejm przyjął wczoraj ustawę o tegorocznych wyborach, prezydent wieczorem ją podpisał i jeszcze tego samego dnia została opublikowana w Dzienniku Ustaw.

Bez prezydenta Dudy “ciężki kryzys polityczny, społeczny i moralny”

Prezes PiS zwrócił też uwagę na potrzebę zmian w wielu dziedzinach, m.in. w szeregach własnej partii. “Ale podstawowym, koniecznym warunkiem, który musimy spełnić, by do tych zmian doprowadzić, jest wygranie wyborów wbrew fali kłamstw, wbrew całej machinie, która wmawia naszym rodakom, że dobro jest złem, a zło – dobrem” – podkreślił.

Według Kaczyńskiego nikt rozsądny nie może liczyć na konstruktywną postawę KO ani wyłonionego przez nią kandydata na prezydenta. „Jego zwycięstwo oznaczałoby ciężki kryzys polityczny, społeczny i moralny. Możemy temu zapobiec. Możemy iść drogą niełatwą ale prowadzącą nas ku najwyższym celom” – ocenił lider rządzącej partii.

„Możemy zwyciężyć, musimy zwyciężyć i zwyciężymy!”

„Mamy świetnego, zweryfikowanego przez praktykę kandydata. Mamy wielkie i realistyczne plany gospodarcze i społeczne. Proponujemy społeczeństwu przeprowadzenie wielu dalszych, służących zarówno jednostkom, jak i całemu narodowi, zmian” – ocenił Kaczyński. Przekonywał też, że te zmiany są “niezbędne do osiągnięcia celu, jakim jest Polska szczęśliwych, godnych oraz mających poczucie sensu i znaczenia swego życia Polaków”.

Prezes PiS zastrzegł przy tym, że „nic nie robi się samo”. “Trzeba wysiłku i inicjatywy, spójnego przekazu i dotarcia z nim do obywateli naszej ojczyzny. Mamy dziś stan alertu, który się skończy dopiero wtedy, gdy odniesiemy zwycięstwo” – przekonywał Jarosław Kaczyński na zakończenie swojego listu adresowanego do członków PiS.

Trzaskowski zebrał ponad 1,6 mln podpisów na listach poparcia

Z nieoficjalnych informacji wynika, że nowy kandydat PO zebrał już ponad milion podpisów

Pierwsze zadanie: „Budowa demokracji i praworządności”

Wcześniej lider PiS podkreślił jednak, że pierwszym zadaniem partii jest budowa demokracji i praworządności opartej nie tylko o realne prawa polityczne obywateli, rzeczywisty pluralizm w sferze mediów i informacji, ale także o „umocowaną konstytucyjnie politykę społeczną, wspierającą rodziny oraz najsłabszych – tych, którzy bez własnej winy znaleźli się w trudnym położeniu”.

„Chodzi więc o odrzucenie systemu głęboko niesprawiedliwego, godzącego w interesy milionów obywateli, prowadzącego do bezrobocia, niskich płac, niskich świadczeń społecznych i jednocześnie nieefektywnego, niezdolnego do podejmowania wielkich przedsięwzięć zbiorowych, jak np. wielkich inwestycji, systemu obciążonego ogromną korupcją i przyzwalającego na wyprowadzanie z Polski wielkich środków za granicę” – napisał Kaczyński w liście do partyjnych działaczy, oceniając ostatnie dziesiątki lat.

W jego ocenie “opowieści o demokracji i państwie prawa, politycznym pluralizmie były w tym systemie wielkim oszustwem, a jedynym naprawdę obowiązującym prawem było prawo silniejszego i to zarówno tego z naszego kraju, jak i zewnętrznego”. Szef partii rządzącej zwrócił przy tym uwagę, że realizacja tego “ogromnego przedsięwzięcia” wymaga jeszcze wielu lat.

Parlament Europejski znowu krytycznie o sytuacji praworządności w Polsce

PiS prowadzi Polskę do polexitu? Takiego zdania jest Juan Fernando López Aguilar, szef komisji LIBE w Parlamencie Europejskim. Dziś europarlamentarzyści dyskutowali nad jego raportem nad stanem praworządności w Polsce.

Drugie zadanie: „Bezpieczeństwo kraju oraz właściwy status i pozycja międzynarodowa”

Według Kaczyńskiego zapewnienie Polsce bezpieczeństwa oraz zagwarantowanie jej właściwego statusu i pozycji międzynarodowej wymaga nie tylko siły gospodarczej i militarnej kraju, ale również siły społecznej „wyrastającej z poczucia przynależności do polskiej wspólnoty, z patriotyzmu, z poczucia własnej wartości, z pozbycia się kompleksów oraz z odrzucenia systemu, którego bardzo ważną cechą było nieustanne prowadzenie działań zmierzających do dezintegracji społecznej, tworzenia i umacniania poczucia niższości, demoralizacji”.

Zdaniem prezesa PiS musi temu służyć również “obrona prawdy o historii Polski, przeciwdziałanie haniebnym i bezpodstawnym oskarżeniom rzucanym na nasz naród od dziesięcioleci, jeśli chodzi o postawy Polaków w czasie II wojny światowej, oraz od stuleci, gdy mowa jest o uzasadnianiu zaborów i o przyczynach upadku Pierwszej Rzeczypospolitej”.

Dziś wchodzi w życie znowelizowana ustawa o IPN

Dziś (1 marca) wchodzi w życie znowelizowana ustawa o IPN, a zespół do spraw dialogu prawno-historycznego z Izraelem rozpoczyna w Jerozolimie rozmowy w tej sprawie z izraelskim odpowiednikiem.

Ponadto – podkreślił Kaczyński w liście – „Polacy muszą być pewni swej pozycji wśród innych narodów Europy i świata”. W tym celu muszą w krótkim czasie poziomem życia co najmniej dorównać obywatelom państw zachodniej Europy. “Muszą zbudować poczucie własnej wysokiej wartości, by móc korzystać z tego wszystkiego, co w życiu człowieka dobre i piękne, twórcze i pozytywne. W naszej narodowej tradycji szczególną rolę ma i nadal powinna mieć rodzina tworzona przez kobietę, mężczyznę i ich dzieci, stanowiąca mocną podstawową komórkę naszej wspólnoty narodowej” – uważa lider partii rządzącej. Dodał, że utrudnia to jednak opozycja, uniemożliwiając osiągnięcie narodowej zgody, w ramach demokracji, pluralizmu poglądów i nierozerwalnie związanej z demokracją politycznej różnorodności i konkurencji.

Nocna zmiana kodeksu wyborczego bez żadnego trybu

W środku nocy, poza wszelkim trybem, posłowie PiS zmienili kodeks wyborczy. W czasie sejmowych głosowań nad rządowym projektem tarczy kryzysowej dla polskiej gospodarki przegłosowali wprowadzone tam poprawki ws. głosowania w wyborach w czasie epidemii np. koronawirusa. Oburzona opozycja była bezradna.

Tymczasem opozycja „broni starego systemu i przywilejów elit”

Według Kaczyńskiego opozycja broni wciąż jednak starego systemu i przywilejów “tak zwanych elit, dąży do podporządkowania polskich spraw obcym wpływom, chce podtrzymywać pozostałości dawnych zależności z czasu PRL i budować nowe”. „Od początku w walce ze swoimi przeciwnikami zwolennicy zasady `kto silniejszy ten lepszy`, sięgali po socjotechnikę opartą o kłamstwo, po całkowite przeinaczanie znaczeń słów (tę cechę przejął po komunizmie), po pomówienia, łamanie prawa, w pewnych okresach także przestępcze wykorzystywanie służb specjalnych” – dodał lider partii rządzącej w rozesłanym wczoraj liście.

Prezes PiS stwierdził przy tym, że przez osiem lat swoich rządów PO korzystało z racjonalnej polityki PiS lat 2005-2007. „Mimo tego i mimo niemal pełnego monopolu informacyjnego ówcześnie rządzących, świadomość kompromitacji władzy docierała do społeczeństwa, co doprowadziło do zwycięstwa PiS” – uznał. W ocenie Kaczyńskiego był to ogromny sukces PiS, efekt “determinacji i gotowości do poświęceń, odporności na ciosy, a także zdolności do kompromisu, która pozwoliła na zjednoczenie prawicy”.

Podkreślił, że właśnie to zwycięstwo umożliwiło nie tylko podjęcie realizacji programu Zjednoczonej Prawicy, ale również przynajmniej częściową pluralizację mediów poprzez – jak twierdzi opozycja i znaczna część ekspertów – zawłaszczenie  mediów narodowych (dawnej telewizji publicznej i publicznego radia oraz PAP). „Niemniej, zdecydowana przewaga w tej sferze ciągle należy do zwolenników starego systemu” – napisał lider partii rządzącej. Kaczyński zwrócił przy tym uwagę na stan polskiego sądownictwa, który – jego zdaniem  – charakteryzuje się tym, że “znaczna część sądów zachowuje się jak instytucje polityczne, są więc one dokładnym przeciwieństwem tego, czym być powinny”.

Polska najniżej w historii Światowego Indeksu Wolności Prasy

Polska coraz niżej w Światowym Indeksie Wolności Prasy

W ocenie prezesa PiS sytuacja w mediach i w sądownictwie “pozwoliła  siłom starego systemu ogłosić się opozycją totalną, nie kryjącą się z zamiarem obalenia władzy przy pomocy `ulicy i zagranicy`, a więc siłą i z wykorzystaniem ingerencji zewnętrznej” – czytamy w liście.

Opozycja staje się siłą “antydemokratyczną, antypaństwową, antykonstytucyjną i w istocie zewnętrzną”

Opozycja – zdaniem Kaczyńskiego – nie ukrywa, że ma zamiar łamać konstytucję i przepisy prawa. “A co więcej – robi to w sposób konsekwentny” – dodał. Podkreślił jednak, że istnienie i aktywność opozycji, jej obecność w parlamencie, prawo do organizowania demonstracji, prawo do krytyki, w tym ostrej i niesprawiedliwej, są nieodłączną cechą demokracji.

„Niezbywalnym jej atrybutem jest również prawo opozycji do przejęcia władzy w wyniku wyborczego zwycięstwa. PiS w przeciwieństwie do PO i innych partii opozycyjnych nigdy tego nie kwestionowało i nie kwestionuje. Demokracja musi jednak obejmować sferę porozumienia, w tym zgodę na przestrzeganie prawa, honorowanie wyniku wyborów i elementarnej lojalności wobec narodu i państwa. Kto te zasady odrzuca, staje się siłą antydemokratyczną, antypaństwową, antykonstytucyjną i w istocie zewnętrzną”.

Nowa KE nie zmieni stanowiska w kwestii praworządności

Nowa Komisja Europejska pod kierownictwem Ursuli von der Leyen będzie miała takie samo podejście do praworządności, jak obecna KE – zapewnił wczoraj wiceszef  ustępującej Komisji odpowiedzialny za przestrzeganie zasad państwa prawa Frans Timmermans.
 

Na poniedziałkowym (16 września) posiedzeniu Rady ds. Ogólnych …

Opozycja jest jednak wciąż groźna

W cytowanym przez media liście lider PiS przyznał, że choć opozycja poniosła w ostatnich pięciu latach „liczne porażki” i nie zdołała odzyskać władzy, to jednak wciąż “ma bardzo duże możliwości i jest w stanie szkodzić nie tylko Prawu i Sprawiedliwości, ale przede wszystkim Polsce”. Jako przykład podał próby “uniemożliwienia wykonania konstytucyjnych przepisów o wyborze prezydenta” oraz “szerzone nieustannie twierdzenia o rzekomej nieudolności rządu PiS w walce z epidemią czy też niezdolności do przeciwdziałania pogłębiającemu się kryzysowi gospodarczemu”.

Nie odbyły się wybory prezydenckie. Kto odpowiada za obecny chaos?

Politycy opozycji wskazują winnych całego zamieszania. A kiedy poznamy datę wyborów?

Według Kaczyńskiego fakty przeczą temu obrazowi, jednak “wielokrotnie powtarzane kłamstwo przenika do świadomości społecznej i w tym sensie staje się prawdą”. “Nawet wtedy, gdy elementarna przyzwoitość ludzka i lojalność narodowa nakazywałaby porzucić te niegodne metody działania” – napisał szef PiS. Dodał, że „po zmianie kandydata PO na prezydenta podjęta została oszukańcza próba przekonania społeczeństwa”.

Miałaby ona polegać na przedstawianiu “przedstawiciela skrajnej lewicy, którego poglądy znalazły już aż nadto jasny wyraz w sposobie rządzenia Warszawą (dał się poznać jako zagorzały zwolennik ideologii LGBT marzący o tym, by jako pierwszy udzielić ślubu parze homoseksualnej) jako katolika, kontynuatora `Solidarności`, a nawet osobę nawiązującą do tradycji prezydenta Lecha Kaczyńskiego”. W ocenie prezesa PiS „w obliczu siły medialnej obozu naszych przeciwników” jest to bardzo groźne. W tej sytuacji – jak napisał w liście do działaczy partyjnych – “jedyną właściwą odpowiedzią zarówno na agresję, jak i na oszustwa jest podjęcie przez nas wielkiego wysiłku, pełnej mobilizacji”.