Wystąpienie May było bodaj najbardziej oczekiwanym punktem konferencji Partii Konserwatywnej, która trwała od niedzieli w Birmingham.

May była pod presją, by dobrze wypaść, bo wciąż pamiętano jej fatalny występ z poprzedniego roku. Premier nie mogła wówczas dokończyć co drugiego zdania z powodu uporczywego kaszlu, z napisu za jej plecami odpadały litery, a w połowie występu dowcipniś Simon Brodkin – ten sam, który kiedyś obsypał fałszywymi banknotami b. szefa FIFA Seppa Blattera – wręczył jej formularz, który dostaje się przy rozwiązaniu umowy o pracę.

W tym roku największą presję stworzyła jednak wewnątrzpartyjna opozycja, która nie akceptuje rządowych planów brexitu. We wtorkowym wystąpieniu b. szef MSZ Boris Johnson grzmiał, że Brytyjczycy „nie wybaczą” May.

– To nie demokracja. Nie za tym głosowaliśmy. To skandal. Zamiast odzyskać kontrolę, zrzekamy się jej – mówił Johnson.

Tzw. plan z Chequers – od nazwy wiejskiej posiadłości premier May – zakłada utrzymanie ścisłych więzi z unijnym wspólnym rynkiem co do towarów i wspólny obszar celny. Brexitowcy lansują natomiast model luźniejszej relacji na wzór kanadyjski.

Premier May: Brexit będzie sukcesem. Bez względu na wynik negocjacji

Torysi ostrzegają, że z powodu chaotycznych negocjacji brexitowych w ich szeregach kipi bunt. Premier odpowiada: Nie bawmy się w politykę, kiedy na szali jest przyszłość kraju.
 

Coraz większa liczba torysów uważa, że nie da się uniknąć drugiego referendum, by zapobiec katastrofalnemu …

Tańcząca królowa

Premier wyszła na scenę z otwartą przyłbicą: z głośników rozległo się „Dancing Queen” ABBY, a May – krytykowana często za brak luzu – lekko podrygiwała, zbliżając się do mównicy.

W pierwszym zdaniu zażartowała: – Musicie mi wybaczyć, jeśli czasem zakaszlę, ale całą noc przyklejałam litery w tle.

W części przemówienia o brexicie broniła rządowych planów. Choć unikała słowa „Chequers”, które po zmasowanej kampanii Johnsona i spółki stało się toksyczne.

May powtórzyła, że chce dogadać się z Brukselą, ale nie za wszelką cenę, i nie boi się braku porozumienia. Groziła, że jeśli torysi się nie zjednoczą, „ryzykujemy, że w ogóle nie będzie brexitu”. Wykluczyła jednak drugie referendum: – Ludzie już zagłosowali i wybrali wyjście z UE. Drugiego głosowania domagają się politycy.

W innych obszarach premier zapowiedziała m.in. nową strategię walki z rakiem, dodatkowe fundusze na publiczną służbę zdrowia i – ta wypowiedź już odbiła się na Wyspach głośnym echem – zakończenie polityki zaciskania pasa.

Wielokrotnie atakowała opozycyjnych laburzystów.

– Czy Jim Callaghan [premier z końca lat 70., gdy w Londynie otruto bułgarskiego dysydenta Georgiego Markowa] prosiłby Rosjan o pomoc w zidentyfikowaniu trucizny? Czy Clement Attlee [premier z lat 1945-51] powiedziałby brytyjskim Żydom, że nie są Anglikami?

Były to aluzje do wypowiedzi lidera laburzystów Jeremy’ego Corbyna po marcowym ataku na byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala w Salisbury i do zarzutów o antysemityzm Partii Pracy.

O Corbynie May powiedziała wprost, że jego rządy oznaczałyby „outsourcing naszego sumienia na Kreml”. Straszyła też jego pomysłami na politykę gospodarczą.

Wielka Brytania: W drugim referendum wygraliby przeciwnicy brexitu?

Według analizy Krajowego Centrum Badań Społecznych (NatCen) zwolennicy pozostania Wielkiej Brytanii w UE uzyskali obecnie niewielką przewagę nad zwolennikami brexitu. Gdyby doszło do ponownego referendum w tej sprawie, jego wynik mógłby być inny niż 2 lata temu. Ale powtórkę głosowania wyklucza …

Jaka przyszłość May

Zdaniem wielu komentatorów środowe wystąpienie premier było o niebo lepsze od zeszłorocznego. Nie stanowiło przełomu, ale to, że stronnictwa w Partii Konserwatywnej zostaną przy swoim, było wiadomo od dawna.

Kongres potwierdził, że May musi liczyć się z poważną opozycją. W środę kolejny poseł – James Duddridge – przekazał list z wnioskiem o głosowanie nad wotum nieufności.

Według mediów Graham Brady, szef tzw. komitetu 1922 zrzeszającego szeregowych posłów torysów, podobno przyjął ich już 36. Do zarządzenia głosowania potrzeba 48.

Choć Brady ostrzegł, by do wypowiedzi posłów w mediach podchodzić ostrożnie, bo niektórzy mówią w telewizji, że wysłali do niego list, podczas gdy naprawdę tak nie jest.

Niewielu spodziewa się, że brexitowcy rzucą rękawicę May w najbliższych tygodniach, bo mogą nie mieć wystarczająco wielu szabel, i ugodziłoby to w negocjacje z Brukselą, które są na ostatniej prostej.

Według źródeł „The Telegraph” niektórzy ministrowie domagają się jednak, by odeszła tuż po brexicie (29 marca 2019 r.), inni – by sama wyznaczyła datę rezygnacji do 2020 r.

Z drugiej strony May nie jeden raz pokazała już, że jest odporna na ciosy, choćby po ostatnim nieudanym szczycie UE w Salzburgu i utracie bezwzględnej większości w Izbie Gmin po ostatnich wyborach. Wystąpienie w Birmingham wzmocni ten wizerunek.

W listopadzie będzie specjalny szczyt ws. brexitu

Poinformował o tym podczas zorganizowanego w Salzburgu nieformalnego spotkania przywódców państw członkowskich UE kanclerz sprawującej obecnie unijne przewodnictwo Austrii Sebastian Kurz. Tymczasem premierzy Czech i Malty wezwali do powtórzenia brytyjskiego referendum.
 
Kwestia regulującej wyjście Wielkiej Brytanii z UE umowy powinna zostać …

Na kongresie o imigracji

Dla Polaków najważniejsze było, że podczas kongresu szef MSW Sajid Javid przedstawił plany systemu imigracyjnego Wielkiej Brytanii. Zgodnie z wcześniejszymi przeciekami będzie on zakładał przymknięcie bram na Wyspy. Obywatele państw UE będą traktowani tak, jak imigranci z innych państw. Pierwszeństwo dostaną pracownicy wykwalifikowani.

Redaktor naczelna „Guardiana” Katherine Viner wytknęła Javidowi, że przy takich regułach najprawdopodobniej w ogóle by go tu nie było, bo jego ojciec na początku lat 60. przyjechał do Wielkiej Brytanii bez grosza przy duszy i żadnego fachu. Minister bronił się, że wówczas kraj potrzebował niewykwalifikowanych pracowników, teraz sytuacja jest inna.

Plany skrytykowali oficjele UE. Szef komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zapowiedział, że będzie o nie kruszyć kopie z May podczas najbliższego szczytu UE. Typowany na jego następcę Manfred Weber przekonywał, że pokazuje to, jak Wielka Brytania stara się wykrajać z unijnego tortu najlepsze kąski, wzywając do twardego stanowiska.

Tekst przemówienia Theresy May można znaleźć tutaj.

 

Artykuł opublikowany w ramach partnerstwa EURACTIV.pl z Gazetą Wyborczą.