Morawiecki: Chcemy przeprowadzić wybory prezydenckie 28 czerwca 

2020.04.09 Warszawa | Konferencja nt. utrzymania ograniczen sluzacych walce z koronawirusem. Fot: Krystian Maj/KPRM

Premier Mateusz Morawiecki przyznał, że rządzący chcą, by wybory prezydenckie odbyły się 28 czerwca. Szef rządu tłumaczył, że późniejszy termin głosowania “nie byłby wskazany” z powodu upływającej szóstego sierpnia kadencji obecnego prezydenta.

 

Jednak nie została jeszcze ogłoszona data wyborów, ani nawet opublikowana uchwała PKW dotycząca poprzednich, które nie odbyły się 10 maja. Projekt ustawy o tegorocznych, hybrydowych (z głosowaniem tradycyjnym i korespondencyjnym do wyboru) wyborach głowy państwa przez sześć godzin omawiały tego samego dnia (21 maja) trzy połączone komisje senackie: ustawodawcza; praw człowieka, praworządności i petycji oraz samorządu terytorialnego i administracji państwowej. Swoje prace ponownie podejmą po przerwie ogłoszonej do wtorku (26 maja).

Sejm uchwalił błyskawicznie nową ustawę o wyborach prezydenckich w 2020 r. 12 maja, a następnego dnia trafiła do Senatu, który ma na jej rozpatrzenie 30 dni.

Jest nowa ustawa ws. wyborów prezydenckich. Jak i kiedy zagłosujemy?

Sejm znów w błyskawicznym tempie przyjął wczoraj wieczorem kolejną nowelizację specustawy ws. wyborów prezydenckich w 2020 r.

Morawiecki: “Dzisiaj celujemy w 28 czerwca”

Mateusz Morawiecki oświadczył w czwartek, że przeprowadzenie wyborów prezydenckich planowane jest na 28 czerwca. “Późniejszy termin nie byłby wskazany ze względu na upływającą kadencję obecnego prezydenta” – argumentował szef rządu na konferencji prasowej na terenie jednej z firm w Zambrowie. “Chcemy wypełnić nasze obowiązki konstytucyjne i przeprowadzić te wybory zgodnie z konstytucją i dzisiaj planujemy zrobić to 28 czerwca” – przekonywał. “Dzisiaj celujemy w 28 czerwca” – powtórzył Morawiecki.

Wybory prezydenckie w Polsce – drugie podejście 28 czerwca?

PiS uważa, że 28 czerwca to ostatni moment, żeby uniknąć przerwy w sprawowaniu urzędu prezydenta. Opozycja zgadza się na ten termin, ale stawia warunki.

Premier: Trwają analizy dotyczące możliwości publikacji uchwały PKW

Pytany o termin publikacji uchwały Państwowej Komisji Wyborczej ws. wyborów prezydenckich premier zapewnił, że na razie trwają analizy. “Tutaj dokonują się na pewno analizy, które są ważne, po to, żeby wiedzieć dokładnie, czy w obecnych okolicznościach, już teraz jest ten moment, żeby ta uchwała mogła zostać opublikowana” – oświadczył Morawiecki.

Podobnego zdania jest szef Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak. “Jakbyście państwo się zapoznali z opiniami profesorów, którzy do ustawy (o wyborach prezydenckich) wskazali, że są wątpliwości do podstawy prawnej tej uchwały. Być może z tego względu (nie jest publikowana)”  – powiedział wczoraj dziennikarzom w Senacie szef PKW.

Szef rządu: Stanowisko opozycji ws. wyborów “nader niespójne”

W czasie czwartkowej konferencji prasowej premier wytknął też opozycji niespójność stanowiska w kwestii organizacji tegorocznych wyborów. “Tutaj działaliśmy ze względu na działania opóźniające, tak trzeba wprost powiedzieć, Senatu w niepewnym reżimie prawnym, w niepewnym systemie prawnym, chcieliśmy te wybory przeprowadzić, opozycja nie chciała przeprowadzać tych wyborów” – ocenił szef rządu. “Dzisiaj z kolei mówią, że w ogóle nie ma żadnego problemu również w zbieraniu podpisów czy (…) w wyborach takich tradycyjnych. Stanowisko na pewno nader niespójne” – podkreślił.

Szef PKW: Przekazaliśmy uchwałę 11 maja i czekamy na jej publikację

Szef PKW nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy wstrzymywanie publikacji uchwały Komisji ws. wyborów prezydenckich jest zgodne z prawem. Pytany wczoraj o to przez dziennikarzy w Senacie odpowiedział jedynie: „Sądzę, że będzie opublikowana”. “My przekazaliśmy (uchwałę) 11 maja i czekamy na publikację” – dodał Marciniak.

W podjętej 10 maja uchwale PKW stwierdziła, że w wyborach prezydenta RP wyznaczonych na 10 maja tego roku brak było możliwości głosowania na kandydatów. W ocenie PKW w związku z tym, że jest to równoznaczne w skutkach z brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów, marszałek Sejmu w terminie 14 dni od opublikowania uchwały PKW w Dzienniku Ustaw ma zarządzić nowe wybory, które muszą się odbyć w ciągu 60 dni od dnia ich zarządzenia. Jednak do północy ten dokument nie pojawił się w Dzienniku Ustaw.

Nie odbyły się wybory prezydenckie. Kto odpowiada za obecny chaos?

Politycy opozycji wskazują winnych całego zamieszania. A kiedy poznamy datę wyborów?