Prawybory francuskiej lewicy

Logo prawyborów francuskiej lewicy// Źródło: Partia Socjalistyczna

W tym miesiącu Partia Socjalistyczna wyłoni swojego kandydata na wybory prezydenckie. Jednak sondaże na razie nie dają jej szans na zwycięstwo.

 

22 i 29 stycznia br. francuska Partia Socjalistyczna (PS) przeprowadzi dwie tury prawyborów przed wyborami prezydenckimi zaplanowanymi na 23 kwietnia i 7 maja br. (także dwie tury). Mimo że sondaże nie dają PS nadziei na zwycięstwo, walka o partyjną nominację jest zażarta.

Prawybory

Do startu w prawyborach zgłosiło się siedmioro kandydatów, najwięcej w historii prawyborów na francuskiej lewicy. Tak jak przy poprzednich prawyborach w 2011 r., tak i w tym prawybory w PS są otwarte dla kandydatów z innych partii.

Swoich przewodniczących do prawyborów PS zgłosiły trzy inne partie: Front Demokratyczny (Jean-Luc Bennahmias), Lewicowa Partia Radykalna (PRG, Sylvia Pinel) i Partia Ekologiczna (François de Rugy). Oprócz tego o nominację ubiega się czworo członków PS: Benoît Hamon (poseł i b. minister), Arnaud Montebourg (b. minister), Vincent Peillon (europoseł i b. minister) oraz Manuel Valls (poseł i b. premier).

Hollande i Valls

Wśród kandydatów nie ma natomiast obecnego prezydenta François Hollande’a. Z uwagi na bardzo złą ocenę jego prezydentury Hollande zdecydował, że nie będzie się ubiegać o reelekcję. Decyzję ogłosił 1 grudnia 2017 r.

Ta decyzja otworzyła drogę do nominacji Vallsowi, który w zeszłym miesiącu podał się do dymisji ze stanowiska premiera i ogłosił oficjalnie swoją kandydaturę w prawyborach, potwierdzając wcześniejsze spekulacje. Valls jako premier podlegał formalnie prezydentowi i nie chciał rywalizować ze swoim przełożonym.

Macron

O nominację z ramienia Partii Socjalistycznej nie stara się także były minister gospodarki, przemysłu i spraw cyfrowych w rządzie Vallsa, Emmanuel Macron. Macron 30 sierpnia 2016 r. podał się do dymisji, a trzy miesiące później, 16 listopada, potwierdził, że wystartuje w wyborach prezydenckich z ramienia własnej partii En Marche, mierząc w bardziej centrowych wyborców.

>> Czytaj więcej o decyzji Macrona

Mimo że Macron był jednym z najmłodszych ministrów w historii Francji, a jego doświadczenie polityczne jest mniejsze niż wielu członków PS, to właśnie on, a nie żaden potencjalny nominat Socjalistów wypada lepiej w sondażach przedwyborczych.

Poparcie wyborcze

Zgodnie z grudniowymi sondażami trzech firm: BVA, IFOP i Ipsosu, wśród potencjalnych kandydatów lewicy największą popularnością cieszy się Valls. Nawet on jednak w najlepszym wypadku jest w stanie osiągnąć poparcie między 10 a 13 proc. (w zależności od sondażu), mniej niż jego były minister Macron, który może się spodziewać między 13 do 19 proc. poparcia.

Takie poparcie we francuskim systemie wyborczym nic im jednak nie daje. Do drugiej tury wejdzie dwójka kandydatów z największą liczbą głosów, a na razie wszystko wskazuje na to, że będą to kandydaci prawicowi.

Od czasu zakończenia prawyborów w Partii Republikańskiej, czołówkę listy kandydatów w wyborach otwierają François Fillon z PR oraz Marine Le Pen, przewodnicząca Frontu Narodowego. Na razie liderowi Republikanów udaje się, w zależności od sondażu i potencjalnego kandydata z lewicy, zdobyć 23-29 proc. głosów. W przypadku Le Pen ten rozrzut jest dużo mniejszy: może ona liczyć na 24-25 proc. poparcia.

Jeżeli chodzi zaś o drugą turę, wszystkie sondaże wskazują jednoznacznie na przegraną Le Pen – niezależnie, czy jej przeciwnikiem będzie Fillon, czy któryś z pozostałej dwójki czołowych kandydatów – Macron czy Valls.