Koronawirus: Jak pandemia wpływa na przestrzeganie praw człowieka i demokracji?

We wtorek 7 lipca Komisja Europejska oraz międzynarodowa organizacja IDEA uruchomiły nowy mechanizm monitorujący wprowadzane na czas pandemii restrykcje.

We wtorek 7 lipca Komisja Europejska oraz międzynarodowa organizacja IDEA uruchomiły nowy mechanizm monitorujący wprowadzane na czas pandemii restrykcje. / Protest, źródło: Unsplash

We wtorek 7 lipca Komisja Europejska oraz międzynarodowa organizacja IDEA, zajmująca się wspieraniem i wzmacnianiem demokracji na świecie, uruchomiły nowy program monitorujący wprowadzane na czas pandemii restrykcje. Jaki jest cel nowego mechanizmu?

Platforma będzie zbierała informacje na temat 162 krajów na całym świecie, w tym wszystkich państw członkowskich UE. Skupi się na monitorowaniu czy działania przedsięwzięte przez poszczególne państwa pod pretekstem walki z pandemią nie naruszają praw człowieka i podstaw demokracji.

Jaka jest wizja UE według Angeli Merkel? / Śmierć premiera Wybrzeża Kości Słoniowej // Europa i świat w skrócie

Donald Trump oficjalnie wyprowadza USA z WHO. Nowy premier Jean Castex ogłasza skład swojego gabinetu. Turcja grozi UE odpowiedzią w razie kolejnych sankcji – Informacje z Europy i świata.

Koronawirus i prawa człowieka: Na czym polega funkcjonowanie platformy?

Jak zaznacza Hannah Neumann, wiceprzewodnicząca Podkomitetu Praw Człowieka Parlamentu Europejskiego, niektóre kraje wdrażają środki, które nie mają nic wspólnego z pandemią. Wprawdzie większość działań jest usprawiedliwiona, jednak w pewnych przypadkach dochodzi do nadużyć władzy. Neumann wskazuje na Turcję zakazującą organizowania spotkań w przestrzeni wirtualnej, obostrzeń wprowadzanych przez niektóre kraje wyłącznie dla społeczności romskiej czy decyzji władz Egiptu, gdzie z powodu zagrożenia epidemiologicznego zwalnia się do domu więźniów z wyjątkiem tych odbywających kary z paragrafów „politycznych”. Neumann wyjaśnia, że monitorowanie wszystkich tych działań stało się bardzo trudne – stąd pomysł uruchomienia platformy.

Dane będą zbierane z wielu źródeł: krajowych think tanków, stowarzyszeń, mediów oraz innych platform monitorujących działania w poszczególnych krajach. Informacje te, poddane analizie, będą aktualizowane dwa razy w miesiącu. Jak podkreśla Kevin Casas-Zamora, Sekretarz Generalna organizacji IDEA, narzędzie ma na celu jedynie monitorowanie działań, a nie pozycjonowanie ich w rankingu.

Yasmine Ouirhane, założycielka podcastu „We belong”, reprezentująca mniejszości w Europie, podczas konferencji inaugurującej działanie platformy zaznaczyła, że do nadużyć władzy dochodzi też w „dojrzałych” demokracjach, jak Francja, gdzie podczas pandemii wielokrotnie zdarzały się przypadki agresji policji wobec mieszkańców. Ouirhane zauważa, że mechanizm będzie przydatny do kontrolowania czy restrykcje ograniczające prawa człowieka zakończą się wraz z pandemią. Aktywistka podkreśla jak ważne jest monitorowanie takich działań w przypadku, takich krajów jak np. Węgry czy Polska, których rządy, jak twierdzi „wykorzystują pandemię do powiększenia władzy”.

Geopolityka pandemii a Unia Europejska: Mierzyć siły na zamiary czy realizować ambitne cele?

Pandemia koronawirusa stanowi dla Unii Europejskiej okazję do poprawy pozycji na arenie międzynarodowej. Co powinna zrobić Wspólnota, aby nie zmarnować nadarzającej się sposobności?

Jak Unia wykorzysta zebrane informacje?

Zarówno Komisja Europejska, jak i IDEA zaznaczają, że platforma będzie jedynie zbierała dane na temat demokracji. Uzyskane informacje będą mogły okazać się przydatne w przypadku wybuchu następnej pandemii. Możliwe stanie się również przeanalizowanie, które działania ograniczające wolności obywatelskie zostały podjęte słusznie, które się sprawdzają, a które są zupełnie nieusprawiedliwione.

Co w przypadku, gdy jakieś państwo rzeczywiście nie będzie przestrzegało demokratycznych praw i ograniczało wolność obywateli? Elisenda Ballesté, koordynująca program, odpowiada, że Global Monitor nie będzie podejmował żadnych działań w tym kierunku – takie kompetencje posiadają inne instytucje.

Co jeśli takie działania zostaną zarejestrowane w państwie członkowskim Unii Europejskiej? Jak zaznacza Neumann, na podstawie zebranych informacji będzie można prowadzić dalszy dialog. Rzeczniczka Komisji Europejskiej, Ana Pisonero-Hernandez dodaje, że dane zebrane dzięki platformie pomogą w dalszych działaniach rządów i instytucji międzynarodowych wspierających przestrzeganie praw człowieka i demokracji.

USA zakażą TikToka?

Stany Zjednoczone rozważają zakazanie na swoim terytorium używania chińskich aplikacji online. Sekretarz Stanu Mike Pompeo wyjaśniał, że chodzi o wątpliwości co do bezpieczeństwa danych użytkowników. Zakaz może dotknąć także najpopularniejszej obecnie aplikacji wśród nastolatków – TikToka.

Czy zebrane dane wpłyną na wypłatę unijnych funduszy?

Pisonero-Hernandez podkreśla, że platforma jest niezależnym narzędziem, a zebrane dane w żaden sposób nie będą powiązane z warunkowością przyznawania unijnych funduszy pod kątem oceny przestrzegania praworządności. Nie wpłyną również na negocjacje w ramach Wieloletnich Ram Finansowych.

Unia Europejska posiada już inne mechanizmy monitorujące przestrzeganie rządów prawa i demokracji. Agencja Praw Podstawowych przeprowadza comiesięczny monitoring państw członkowskich. Oprócz tego, Komisja Europejska stworzyła mechanizm warunkowości przyznawania funduszy w zależności od przestrzegania praworządności w danym kraju. Komisja jest również w trakcie tworzenia pierwszego rocznego sprawozdania na ten temat.

Małgorzata Szuleka, prawniczka związana z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, zauważa w rozmowie z EURACTIV.pl, że inicjatywy KE oraz organizacji IDEA jest ważnym projektem, zważając na powszechną opinię, według której to właśnie pandemia jest największym zagrożeniem dla praw człowieka. „To krok w dobrą stronę, biorąc pod uwagę podwójne standardy UE, która z jednej strony bardzo uważnie monitoruje kraje aspirujące do dołączenia do Unii Europejskiej, natomiast jest bezsilna wobec państw członkowskich, które pewne prawa łamią”.

Małgorzata Szuleka twierdzi, że monitoring i zbieranie danych są jak najbardziej dobrym pomysłem, jednak należy zastanowić się nad dalszymi działaniami UE. „Przecież nie można tylko zbierać danych w nieskończoność”.

Jak podaje Ballesté, platforma będzie działać do 31 marca 2021 r., a w razie rozwoju pandemii jej aktywność zostanie przedłużona. To pierwsze narzędzie pokazujące kompletny zbiór informacji dotyczących przestrzegania praw człowieka i demokracji w nawiązaniu do pandemii koronawirusa.

Według Ballesté, zgodnie z obecnie uzyskanymi informacjami, najwięcej niepokoju budzą działania rządów w Azji i Afryce.