Polskie władze zdecydowanie odrzucają opinię rzecznika TSUE ws. ustawy o SN 

Trybunał Sprawiedliwości UE (budynek), źródło TSUE

Trybunał Sprawiedliwości UE (budynek), źródło TSUE

Polskie władze zgodnie odrzucają zarzuty zawarte w wydanej wczoraj krytycznej opinii rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE ws. ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczącej nowo powołanej Izby Dyscyplinarnej SN i Krajowej Rady Sądownictwa.

 

Rzecznik generalny TSUE wydał wczoraj (27 czerwca) opinię, w której uznał, że sposób powoływania członków KRS ujawnia nieprawidłowości, które mogą zagrozić jej niezależności od organów ustawodawczych i wykonawczych. Uznał też, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie spełnia wymogów niezawisłości sędziowskiej ustanowionych prawem Unii.

Opinia rzecznika TSUE poprzedza ostateczne orzeczenie, jednak Trybunał zazwyczaj ją podziela.  Wyrok w tej sprawie spodziewany jest we wrześniu.

Jeden niekorzystny wyrok dotyczący tej ustawy już zapadł. W poniedziałek (24 czerwca) TSUE orzekł, że przepisy z lipca 2017 roku dotyczące obniżenia wieku przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego są sprzeczne z prawem UE.

Polskie władze bagatelizują wyrok TSUE

To wyrok wydany wbrew logice, orzeczenie bez praktycznego znaczenia lub co najwyżej o znaczeniu historycznym – bagatelizują poniedziałkowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przedstawiciele polskich władz. Podważają przy tym możliwość ingerencji TSUE w sprawy nieobjęte traktatem i zapowiadają kontynuację reformy …

Müller: Izba Dyscyplinarna SN i KRS spełniają wszystkie międzynarodowe standardy

W ocenie rzecznika rządu Piotra Müllera opinia rzecznika TSUE ws. zmian w KRS i SN jest “zaskakująca”. “Jesteśmy przekonani, że Izba Dyscyplinarna SN i KRS spełniają wszystkie standardy międzynarodowe pod kątem praworządności i rozdzielności władz” – podkreślił wczoraj wieczorem w telewizji Trwam.

Zwrócił przy tym uwagę, że w opinii unijnego trybunału „pojawia się kilka punktów, które w opinii rzecznika są niezbędne, by utrzymać standard demokratyczny”. „Głęboko to przeanalizowaliśmy i okazało się, że przynajmniej jednego z tych kryteriów nie spełnia ponad połowa krajów starej UE, więc to zaskakujące” – powiedział rzecznik rządu.

Zdaniem Müllera jeśli opinia rzecznika będzie tożsama z wyrokiem, to “pokaże złą sytuację pod kątem przestrzegania pewnych standardów w UE”. “Bo to oznacza, że jeśli Niemcy mają jeszcze dalej idące rozwiązania rzekomo upolityczniające sądownictwo, a Polska ma inne rozwiązanie idące mniej daleko i uznaje się, że w Niemczech to jest w porządku, a w Polsce czy w innych krajach – nie, to by chodziło o podwójne standardy” – argumentował.

Rzecznik rządu: Najwyższym prawem Polski jest konstytucja, a nie traktaty UE

Rzecznik rządu uspokajał jednak, że nawet niekorzystny wyrok TSUE nie zagrozi reformie polskiego sądownictwa. „TSUE nie ma prawa derogowania, unicestwiania przepisów prawa, twierdząc, że są one niezgodne z prawem unijnym. On może pokazać ewentualną kolizję tych przepisów. Usuwać przepisy z porządku prawnego, jeśli są one niezgodne z przepisami wyższego rzędu, może TK – bo najwyższym prawem Polski jest konstytucja, a nie traktaty unijne” – tłumaczył.

Mimo wszystko Müller wyraził nadzieję, że wyrok nie będzie taki sam jak opinia, ale zastrzegł, że deklaracji ws. dalszego postępowania można się spodziewać dopiero po zapoznaniu się z uzasadnieniem wyroku TSUE.

Minister sprawiedliwości o opinii TSUE: To obrona patologii

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ocenił wydaną wczoraj opinię rzecznika TSUE jako „wewnętrznie niespójną, niekonsekwentną, wychodzącą poza zakres traktatów UE i sprowadzającą się do obrony patologii w polskim sądownictwie”, z którą się “w sposób fundamentalny” nie można zgodzić.

Na wczorajszej konferencji prasowej szef resortu sprawiedliwości wykluczył też, że trybunał podzieli opinię rzecznika. “Mój stosunek do tej opinii jest taki, że jest to opinia wysoce wewnętrznie niespójna, niekonsekwentna, wychodząca poza zakres traktatów Unii Europejskiej, ale tak naprawdę sprowadza się ona do obrony de facto patologii w polskim sądownictwie” – powiedział.

Opinia TSUE nt. polskiej ustawy o sądach powszechnych – w czerwcu

Przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej odbyła się wczoraj w Luksemburgu rozprawa dotycząca skargi Komisji Europejskiej na Polskę, w której KE zarzuca polskim władzom naruszenie niezawisłości sędziowskiej.

W ocenie szefa resortu sprawiedliwości opinia rzecznika TSUE jest krytyką Izby Dyscyplinarnej SN. Ziobro wyjaśniał, że Izba jest potrzebna w polskim wymiarze sprawiedliwości m.in. ze względu na źle rozumianą solidarność zawodową sędziów, która – jak ocenił – “przeczy powszechnemu przekonaniu Polaków co do tego, jakie kryteria etyczne i moralne powinien spełniać sędzia”.

Czy może być sędzią ktoś, kto po alkoholu powoduje wypadek i jest chroniony immunitetem? Czy może być sędzia, który (…) dopuszcza się wykroczeń drogowych i stawia się ponad prawem w stosunku do zwykłego obywatela? Czy może być człowiek, który dopuszcza się zwykłej kradzieży, czy to 50 zł, czy wiertarki, czy jakichś części elektronicznych w sklepie?” – wyliczał minister.

Podkreślił też, że SN zgadzał się na to, by ze statusu emerytalnego korzystali sędziowie, którzy dopuszczali się zbrodni komunistycznych. Zdaniem Ziobry “w zasadzie żadna osoba nie została pociągnięta do odpowiedzialności karnej będąc sędzią i popełniająca rozmaite karygodne czyny, zbrodnicze czyny w stosunku do osób niewinnych i działających w opozycji demokratycznej, już nie mówię o zbrodniach stalinowskich”.

Kolejnym argumentem krytycznym w stosunku do opinii rzecznika TSUE jest zdaniem Ziobry kwestia równego traktowania państw członkowskich UE. “Bo jeżeli obywatele największego państwa w UE, jakim są Niemcy, mogą w procesie wyborczym, przy demokratycznych mechanizmach, mieć wpływ na wybór sędziów SN w Niemczech poprzez to, że ich reprezentanci później wybierają bezpośrednio tych sędziów (…), a pan rzecznik odmawia prawa polskim obywatelom mieć choćby pośredni wpływ taki, że parlament przez nich wybrany demokratycznie jedną decyzją wybiera sędziów do rady sądownictwa” – tłumaczył minister sprawiedliwości.

Szef resortu sprawiedliwości powtórzył, że “rzecznik zajmuje stanowisko w sprawie, która – wyraźnie to z traktatów wynika – jest w sferze właściwości państw członkowskich, a nie organów unijnych”. “Proszę mi wskazać zapis traktatu, który mówi, że sami sędziowie mają wybierać siebie” – zaproponował dziennikarzom.

W jego ocenie przyjęcie logiki rzecznika TSUE oznaczałoby “całkowitą zmianę ustroju Polski”. “Pan rzecznik twierdzi, że ustawy ustawami, konstytucja konstytucją, ale to sędziowie mają sami decydować, kto jest sędzią i sami się wybierać. A gdzie demokracja? Czy mamy demokrację sędziowską, czy mamy demokrację? Bo ja myślę, że w Polsce mamy jednak system demokratyczny, którego elementem są oczywiście traktaty, ale takie traktaty, które obowiązują też w Niemczech i wielu innych krajach UE” – podkreślił Ziobro. Oświadczył także, że “to jest opinia, z którą się w sposób fundamentalny nie możemy zgodzić”.

KRS: Opinia TSUE bezpodstawna, pozatraktatowa i może naruszyć suwerenność państwa

Z czwartkową opinią rzecznika TSUE nie zgadza się również  nowa Krajowa Rada Sądownictwa. Nie zgadzamy się z opinią rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – oświadczył w czwartek przewodniczący nowej KRS sędzia Leszek Mazur podkreślając, że tezy tej opinii nie znajdują podstaw w prawie Unii Europejskiej. W wydanym tego dnia komunikacie stwierdził także, że „model rad sądownictwa, który stworzył Rzecznik Generalny, nie wynika z żadnego przepisu traktatowego ani z przepisów prawa pochodnego UE”.

Grupa Wyszehradzka: Od wzorcowych demokracji do autorytaryzmu?

W tym roku państwa Grupy Wyszehradzkiej świętują 30-lecie upadku komunizmu. Polska i Węgry nie mają jednak wielu powodów do zadowolenia, ciążą nad nimi bowiem unijne procedury dotyczące nieprzestrzegania zasad praworządności. W dodatku ostatnie dane dotyczące stanu demokracji na świecie …

„Rada podtrzymuje swoje stanowisko, zgodnie z którym sposób powoływania organów władzy publicznej (w tym sędziów) w państwach członkowskich UE nie mieści się w zakresie kognicji Trybunału Sprawiedliwości UE” – głosi cytowany w mediach komunikat szefa KRS. „Nie do pomyślenia jest sytuacja, w której TSUE decyduje o szczegółach wyboru parlamentu lub rządu, a zatem nie powinien również wpływać na wybór władzy sądowniczej w państwach członkowskich UE” – konkluduje sędzia Mazur.

Przewodniczący KRS podkreśla ponadto, że warunków niezależności rady sądownictwa wymienianych w opinii rzecznika TSUE nie spełnia żadna z rad sądownictwa państw członkowskich Unii. „Wszędzie bowiem zakłada się, że w składzie rad sądownictwa obecni są m.in. członkowie wybrani przez organy władzy ustawodawczej lub wykonawczej. Na gruncie polskim, aby spełnić ten postulat Rzecznika Generalnego, należałoby zmienić Konstytucję RP, która wprost zakłada, że w składzie KRS muszą się znaleźć posłowie, senatorowie, Minister Sprawiedliwości czy osoba powołana przez Prezydenta RP” – pisze sędzia Mazur.

Zwraca przy tym uwagę, że „także Trybunał Sprawiedliwości UE i sam rzecznik nie realizuje wymogów niezależności, które określił w swojej opinii”. Jak tłumaczy przewodniczący KRS zarówno sędziowie, jak i rzecznicy generalni unijnego trybunału są mianowani “za wspólnym porozumieniem przez rządy państw członkowskich”, czyli wybierani wyłącznie przez organy władzy wykonawczej.

Jeszcze przed wydaniem komunikatu Leszek Mazur oświadczył, że jeśli ostateczne orzeczenie TSUE w tej sprawie będzie się pokrywać z opinią rzecznika, to Polska powinna się “dobrze zastanowić” czy powinna je wykonać. “Powinniśmy się dobrze zastanowić nad tym, ponieważ to orzeczenie, jeśli byłoby zbieżne z opinią, będzie z pewnością wkraczało w kompetencje państw członkowskich” – uzasadniał w odpowiedzi na pytania dziennikarzy. “Będzie to przesunięcie pewnej granicy, mogące stanowić naruszenie suwerenności naszego państwa” – oświadczył.

Natomiast rzecznik KRS Maciej Mitera stwierdził, że czwartkowa opinia jest „bez żadnych podstaw” i zawiera „bardzo dużo ogólników, znaków zapytania”. Podkreślał także, że „to jest tylko opinia”.

“Gdyby podzielił tę opinię trybunał w Luksemburgu, to bym powiedział, że mamy do czynienia z rewolucją, bo cały nasz system prawny, sądowniczy, musiałby ulec zmianie w oparciu chociażby o zmianę konstytucji. Takie chyba wnioski płyną z tej opinii” – powiedział w TVN24 Mitera. Dopytywany co nowa Krajowa Rada Sądownictwa zrobiłaby w przypadku wyroku pokrywającego się z opinią rzecznika, rzecznik KRS odpowiedział, że nic. “Proszę zauważyć że zakwestionowane są rozwiązania instytucjonalne. Rada znajduje swoje umocowanie w konstytucji, a rzecznik kwestionuje nasze rozwiązania konstytucyjne” – powtórzył Mitera.

Polska może zignorować orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE?

TSUE rozpoczął wczoraj (27 sierpnia) rozpatrywanie wniosku Sądu Najwyższego, a nowa Krajowa Rada Sądownictwa już dziś ma zakończyć procedurę wyłaniania sędziów SN. Tymczasem wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin (Porozumienie) nie wyklucza, że Polska zignoruje wyrok TSUE.

Terlecki uspokaja: Wszystko jest prawidłowo i w porządku

Natomiast szef klubu parlamentarnego PiS wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki uspokaja: “Uważamy, że wszystko jest prawidłowo i wszystko jest w porządku”. Polityk partii rządzącej podkreślił przy tym, że jest to tylko opinia, a nie decyzja Trybunału. W rozmowie z dziennikarzami zapewnił także, że rząd z pewnością będzie ją analizować. “Zobaczymy jakie będą wyniki tej analizy” – zastrzegł.

“Szanujemy rozmaite opinie i rozmaite zdania, ale niekoniecznie musimy się nimi przejmować” – oświadczył szef klubu PiS. Na uwagę dziennikarzy, że opinie rzecznika generalnego TSUE zwykle pokrywają się z wyrokami, Terlecki stwierdził: „Niekoniecznie”.

Strzembosz: Po orzeczeniu należałoby natychmiast znowelizować ustawę o KRS

Jeśli TSUE podzieli stanowisko rzecznika generalnego – co zdaniem byłego pierwszego prezesa Sądu Najwyższego prof. Adama Strzembosza “wydaje się w najwyższym stopniu prawdopodobne” – to należałoby jak najszybciej znowelizować ustawę o KRS.

“Jeżeli będzie ostateczne orzeczenie, należałoby natychmiast znowelizować ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, wybrać do niej sędziów w sposób dotychczas nie tylko praktykowany, ale wynikający wprost z konstytucji” – powiedział w TVN24. “Im szybciej to się stanie, tym być może będzie mniej orzeczeń powszechnie uznanych za wadliwe” – dodał.

Jeśli TSUE podzieli opinię swojego rzecznika to zdaniem Strzembosza uzna wobec tego, że obecna KRS nie spełnia wymogów i nie może być uznana uprawnioną – ze względu na swój skład, sposób powołania – do występowania do prezydenta o powołanie sędziów nie tylko Izby Dyscyplinarnej (Sądu Najwyższego), ale wszystkich sędziów, których prezydent powołał na jej wniosek.

Jak nie zmarnować problemów Europy z praworządnością?

Wydaje się, że polityczny klimat wokół ochrony praworządności oraz innych fundamentalnych wartości Unii Europejskiej przechodzi powolną, lecz pozytywną zmianę. W ostatnim czasie europarlamentarne frakcje polityczne zaczęły bowiem wywierać większą presję na partie narodowe, które nie przestrzegają europejskich wartości.
 

Frakcja europejskich socjalistów …