Polskie władze w kontrze do Unii Europejskiej

Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej// Źródło: Consilium

Prezydent Andrzej Duda odmówił spotkania z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem ws. wprowadzanych przez PiS zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości. Szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski zwrócił uwagę, że Tusk jest od obrony interesów Polski w Brukseli, a MSZ oświadczył, że strona polska nie zamierza obecnie prowadzić dialogu z KE pod dyktando jej wiceszefa Fransa Timmermansa, zarzucając mu działania „niezasadne i nieusprawiedliwione”.

 

Sejm przyjął wczoraj (20 lipca) w ekspresowym tempie trzecią już ustawę dotyczącą sądownictwa – po tej o KRS i ustroju sądów powszechnych – o Sądzie Najwyższym. Już wczoraj rozpoczęły się nad nią prace w Senacie, a dziś przewiduje się głosowanie. Niewykluczone, że jeszcze w tym tygodniu podpisze ją prezydent. Opozycja, ale także organizacje prawnicze i RPO oraz instytucje UE zwracają uwagę, że procedowane ustawy naruszają polską konstytucję i prawo UE.

Tymczasem wieczorem nasiliły się protesty prowadzone w Warszawie i w wielu innych miastach Polski. Tysiące ludzi protestują od kilku dni przeciwko ustawom dotyczącym wymiaru sprawiedliwości oraz trybowi, w którym są prowadzone.

Duda niezainteresowany spotkaniem z Tuskiem

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk złożył w środę (19 lipca) prezydentowi Andrzejowi Dudzie propozycję spotkania ws. prowadzonych w polskim parlamencie prac dot. zmian w polskim sądownictwie. Chciał przyjechać do Polski, żeby przekonywać do odstąpienia od niekonstytucyjnych zmian w ustawach dotyczących funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Prezydencka administracja odrzuciła jednak jego propozycję i nie doszło nawet do rozmowy telefonicznej.

„Prezydent polecił przekazać przewodniczącemu Tuskowi, że jego zdaniem nie ma pola do interwencji ze strony szefa Rady Europejskiej, niezależnie zresztą od tego, kto sprawuje tę funkcję” – poinformował szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. „Prezydent wyraża zdziwienie, że nastąpiło wzmożenie aktywności europejskich instytucji europejskich, bo wszystko odbywa się w zgodzie z polskim porządkiem prawnym” – dodał w rozmowie z Polskim Radiem.

Szef gabinetu prezydenta zwrócił się do Tuska z propozycją, żeby zamiast podejmować działania w Warszawie raczej postarał się „obiektywnie wyjaśnić” w Brukseli naturę proponowanych zmian w sądownictwie i powodów sporu politycznego.

W podobnym tonie zareagował wczoraj szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski. „Donald Tusk jest od tego, żeby bronić interesów Polski w Brukseli, a nie ingerować w wewnętrzny proces polityczny w kraju” – powiedział dziennikarzom.

Ekspert: Ta sytuacja to obraza międzynarodowa

Ekspert historii dyplomacji i protokołu dyplomatycznego Janusz Sibora negatywnie ocenia odrzucenie propozycji szefa Rady Europejskiej podkreślając, że we współczesnej dyplomacji nie tylko spotkania, ale również telefon czy Twitter stanowią ważne narzędzia komunikacji i uprawiania polityki. Sibora zwrócił też uwagę, że odmowa przeprowadzenia rozmowy zdarza się bardzo rzadko i tylko w sytuacji bardzo dużego napięcia między stronami. „Dyplomacja nie jest ulicą jednokierunkową” – cytuje eksperta „GW”. W jego ocenie mamy do czynienia z sytuacją, która w dyplomacji funkcjonuje jako obraza międzynarodowa.

Tusk niezrażony

Donald Tusk wydał wczoraj oświadczenie, w którym wyjaśnił, że jego propozycja pilnego spotkania z polskim prezydentem miała na celu omówienie „kryzysu politycznego w naszym kraju i jego groźnych konsekwencji dla międzynarodowej pozycji Polski”. „Naszym wspólnym zadaniem powinno być zapobieżenie czarnemu scenariuszowi, którego finałem może stać się marginalizacja Polski w Europie” – przekonuje były szef polskiego rządu.

W jego ocenie ostatnie działania partii rządzącej są zaprzeczeniem europejskich wartości i standardów oraz narażają na szwank reputację kraju. „Przenoszą nas – w sensie politycznym – w czasie i przestrzeni: wstecz i na Wschód” – napisał Tusk. Podkreślił przy tym, że nawet najgłębsze różnice nie zwalniają „z obowiązku współpracy na rzecz dobra i bezpieczeństwa naszej Ojczyzny”.

Oświadczenie przewodniczącego RE Donalda Tuska w sprawie sytuacji w Polsce

Zwróciłem się wczoraj do Pana Prezydenta Andrzeja Dudy z propozycją pilnego spotkania w celu omówienia kryzysu politycznego w naszym kraju i jego groźnych konsekwencji dla międzynarodowej pozycji Polski. Naszym wspólnym zadaniem powinno być zapobieżenie czarnemu scenariuszowi, którego finałem może stać …

Timmermans: KE bliska zastosowania art. 7 Traktatu UE wobec Polski

Dzień wcześniej (19 lipca) wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans zagroził Polsce zastosowaniem art.7 Traktatu UE. „Nie powinno nikogo zdziwić, że w świetle ostatnich wydarzeń jesteśmy bardzo bliscy uruchomienia art. 7 Traktatu” – powiedział na środowej konferencji prasowej. Dalsza procedura ws. „systemowego zagrożenia” rządów prawa w Polsce, może się bowiem zakończyć odebraniem Polsce prawa głosowania na posiedzeniach ministrów państw UE i przywódców tych państw. „Wyciągamy rękę do dialogu, ale w razie potrzeby nic nie powstrzyma Komisji od podjęcia odpowiednich kroków” – zastrzegł wiceszef KE.

Timmermans przyznał, że podjęcie formalnych kroków jest jeszcze niemożliwe, bo proponowane ustawy nie weszły dotychczas w życie. „Ale komunikat polityczny może być bardzo zdecydowany” – podkreślił. Zapowiedział przy tym, że przygotowanie trzeciego zalecenia dla polskiego rządu w ramach prowadzonej wobec Polski procedury nadzoru praworządności zostanie przyjęte przez kolegium komisarzy już w przyszłym tygodniu. Ponadto wiceszef KE zapowiedział, że Komisja szybko przygotuje również postępowanie ws. naruszenia unijnego prawa – zostanie ono uruchomione również w przyszłym tygodniu.

Timmermans o Polsce: „Rządy prawa to nie rządy prawników”

Pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejski Frans Timmermans skrytykował rządowy projekt zmian w sądownictwie. Odpowiadał także na pytania dot. dalszego członkostwa Polski w Unii oraz reakcji wspólnoty na działania obecnego polskiego rządu.
 

Frans Timmermans, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej podczas dzisiejszej (19 lipca)

Komisarz Bieńkowska ostrzega

Również unijna komisarz ds. rynku wewnętrznego Elżbieta Bieńkowska wyraziła w środę ubolewanie, że Polska jest przedmiotem takiej dyskusji. Zwróciła też uwagę, że Timmermans wyjaśnił wszystkie możliwe kroki i wszystkie działania KE od strony możliwości prawnych.

„Atmosfera wokół Polski, to, co w tej chwili się dzieje, będzie miało bardzo zły wpływ na przyszłe rozmowy o budżecie UE. Jestem o tym przekonana. Oczywiście nie łączymy tego, dziś była rozmowa tylko o rządach prawa” – podkreśliła unijna komisarz po spotkaniu kolegium komisarzy.

Polskie MSZ: Działania Timmermansa „niezasadne i nieusprawiedliwione”

Tego samego dnia polski resort dyplomacji wydał oświadczenie w związku z „procesem reformowania wymiaru sprawiedliwości i sądownictwa”, w którym „z przykrością” dostrzega, że „oczekiwane przez społeczeństwo wysiłki reformatorskie rządu są wykorzystywane przez opozycję, w kraju i za granicą”. Odnosi się również do działań KE stwierdzając, że „nie ma tu miejsca na ‚osobistą misję’ wiceszefa Komisji”.

W swoim oświadczeniu resort przekonuje, że „po wieloletnich zaniedbaniach i zaniechaniach poprzednich władz”, obecny rząd usiłuje realizować reformy zgodnie ze standardami europejskimi, a reakcję Fransa Timmermansa określa jako działanie niezasadne i nieusprawiedliwione.  MSZ „z niepokojem” obserwuje również „próby ingerencji zewnętrznej w toczący się proces legislacyjny”.  „Nie służy dialogowi wskazywanie przez Komisję z kim z rządu chce rozmawiać i wyznaczanie ultymatywnych terminów” – dodaje.

Resort zapewnia również o gotowości do udzielania dalszych informacji nt. wdrażania reform w wymiarze sprawiedliwości w miarę postępu prac legislacyjnych i deklaruje gotowość do prowadzenia dialogu z KE „z poszanowaniem zasad suwerenności państwa członkowskiego Unii”.

Pełny tekst oświadczenia MSZ TUTAJ

Szymański: W razie konieczności będziemy bronili swoich racji przed TS UE

Wiceszef MSZ Konrad Szymański zapowiedział natomiast, że jeśli KE przedstawi rekomendacje ws. reformy sądownictwa, to rząd „rzeczowo się do nich odniesie”. Zapowiedział także, że gabinet Beaty Szydło gotów jest także do obrony swoich racji przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

„Intencją ministra sprawiedliwości ani większości parlamentarnej nie jest podważanie niezawisłości sędziów” – przekonywał w środę minister ds. europejskich. Zapewnił przy tym, że Sejm i Senat z pomocą prezydenta „znajdą właściwe rozwiązania w sprawie reformy sądownictwa bez pomocy z zewnątrz”. „Jeśli jednak KE przedstawi swoje rekomendacje, to rząd rzeczowo się do nich odniesie” – zapowiedział Szymański. „Jeśli dojdzie do uruchomienia innych procedur, będziemy bronili swoich racji także przed Trybunałem Sprawiedliwości” – dodał wiceszef resortu dyplomacji.

PiS: KE stroną w wewnętrznym konflikcie

Szef delegacji PiS w PE Ryszard Legutko powiedział, że KE „staje się stronnikiem w wewnętrznym konflikcie w Polsce, czego robić nie powinna”, a unijni komisarze „nie mogą być na usługi opozycji w Polsce” zwłaszcza, że „nie wiedzą, jaki jest stan rzeczy w Polsce”.

„Nie znają projektów ustaw, nie mają żadnych analiz prawnych, nie rozmawiali z nikim z rządu, nie znają racji głównej strony, czyli rządowej” – wyliczał europoseł PiS podkreślając, że źródłem ich wiedzy są jedynie komunikaty prasowe i lobbing opozycji. „Pokazuje to stronniczość, nierzetelność i pośpiech w wydawaniu osądu” – dodał polityk partii rządzącej.

Wtórował mu inny europarlamentarzysta tej samej partii Zdzisław Krasnodębski. Zwrócił uwagę, że KE ulegając politycznym emocjom „pospieszyła się oceniając już teraz zmiany w systemie sprawiedliwości w Polsce, zanim ustawy w tej sprawie weszły w życie”. Jego zdaniem Komisja nie uznaje konieczności reform ani „woli zmiany wyrażanej w debacie publicznej przez Polaków” za to „feruje pośpieszne oceny, naruszając zasady i stosując podwójne kryteria”.

Krasnodębski przewiduje, że „normalna procedura wyjaśniania przez rząd stanowiska” rozpocznie się dopiero po wejściu w życie nowych ustaw dotyczących wymiaru sprawiedliwości. „Jest tylko pytanie, na ile wiceprzewodniczący Timmermans jest otwarty na argumenty. Niestety jestem pesymistą, sądząc po doświadczeniach poprzedniego sporu” – dodał europoseł PiS.

PO: Prezes PiS rozpoczyna wyprowadzanie Polski z UE

Według szefa PO Grzegorza SchetynyJarosław Kaczyński i PiS muszą sobie zdać sprawę, że demolowanie systemu niezależnych sądów zakończy się rozpoczęciem procesu wyprowadzania Polski z UE”. W reakcji na środową zapowiedź KE o podjęciu kolejnych kroków wobec Polski uznał też, że to symboliczny dzień.

Przypomniał, że Timmermans już kilkakrotnie odwiedzał Polskę, a ostatnio nie mógł nawet spotkać się z przedstawicielami polskiego rządu. „To wszystko pokazuje, że Jarosław Kaczyński odwraca Polskę od Europy, że rząd PiS nie jest w stanie podjąć dialogu z Komisją Europejską” – ocenił Schetyna na konferencji prasowej w Sejmie.

.Nowoczesna: Timmermans pokazał rządzącym w Polsce czerwoną kartkę

Szefowa klubu .Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer zwróciła natomiast uwagę na konsekwencje kontynuowania unijnej procedury wobec Polski. „Jeżeli rzeczywiście dojdzie do sankcji, jeżeli stracimy dotacje bezpośrednie dla rolników, jeżeli stracimy to, co dostajemy na inwestycje europejskie, jeżeli stracimy głos decydujący w Europie, to może się stać tak, że PiS zacznie przekonywać społeczeństwo, że nie warto być w UE” – ostrzegła. „To, co powiedział Frans Timmermans, to jest czerwona kartka dla rządzących” – dodała Lubnauer.

Zwróciła się z apelem do prezydenta Andrzeja Dudy, by ten „dorósł do swojej funkcji” i zawetował wszystkie trzy ustawy: o KRS i ustroju sądów powszechnych oraz o Sądzie Najwyższym.