Polskie reakcje na wniosek KE do TSUE ws. kar finansowych

Lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro, konf.pras. po decyzji o pozostaniu w koalicji, źródło facebook solidarnapl

Lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro, konf.pras. po decyzji o pozostaniu w koalicji, źródło facebook solidarnapl

Wniosek Komisji Europejskiej do Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie na Polskę kar finansowych jest w ocenie ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro “kolejnym przejawem agresji Komisji Europejskiej wobec Polski, próbą ograniczenia naszej suwerenności i zamachu na polski porządek prawny”.

 

W połowie lipca Trybunał Sprawiedliwości UE uznał polski system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów za niezgodny z prawem Wspólnoty i nakazał natychmiastowe zawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN. Wobec niezastosowania się do orzeczonego środka tymczasowego KE wystąpiła do TSUE o nałożenie na Polskę kary finansowej.

Ziobro: To agresja, prawna wojna hybrydowa w aspekcie ekonomicznym

Podczas wczorajszej (7 września) konferencji prasowej Zbigniew Ziobro podkreślił, że KE nie ma prawa ingerować w organizowanie wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich. Tłumaczył, że wynika to nie tylko z unijnych traktatów, ale również z orzeczeń trybunałów konstytucyjnych wielu państw Wspólnoty. Powołał się przy tym na orzeczenia nie tylko polskiego TK, ale też niemieckiego, czy rumuńskiego.

Zdaniem Ziobry, „nie da się tego (wniosku KE o kary) inaczej skomentować, jak w kategoriach pewnej agresji, takiej prawnej wojny hybrydowej w aspekcie ekonomicznym, która jest prowadzona wobec Polski”.

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta zwrócił natomiast uwagę, że niektórzy unijni komisarze od wielu miesięcy stosują wobec Polski podwójne standardy. „Z jednej strony mamy dokładać się do wspólnego budżetu Unii, dzielić się rynkiem, a z drugiej strony jesteśmy stawiani pod ścianą”, podkreślił.

Niemcy, Hiszpania, Rumunia i Francja. To kraje, które nie uznały w ciągu ostatnich 2 lat wyroków TSUE. Rumunia w sprawie sądownictwa. KE blokuje bezprawnie Polsce fundusze i wnioskuje o kary. To akty agresji. Organy UE po zatwierdzeniu budżetu UE ruszyły do bezprawnego ataku”, zapowiedział na Twitterze.

KE zwraca się do TSUE o nałożenie kar finansowych na Polskę

Komisja Europejska zwróciła się do Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji ws. środków tymczasowych z dnia 14 lipca.

Sasin: Nie będzie nam KE organizowała sądownictwa

„Na pewno nie może być tak, że Komisja Europejska będzie nam organizowała w Polsce sądownictwo, bo to nie wynika z prawa europejskiego”, skomentował wniosek Brukseli wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin podczas XXX Forum Ekonomicznego w Karpaczu. „Jesteśmy tu w sporze z Komisją Europejską. Będziemy prowadzić dialog”, zapowiedział w rozmowie z Business Insider Polska

“To jest poważna sprawa. Mam nadzieję, że ostatecznie nie dojdzie do wymierzenia Polsce dotkliwych kar finansowych”, powiedział były wicepremier i minister rozwoju Jarosław Gowin podczas XXX Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Ostrzegł przy tym, że kary nałożone na Polskę mogą wynieść od kilkuset tysięcy do nawet miliona euro dziennie.

Jednak zdaniem prezesa Porozumienia rząd nie powinien czuć się zaskoczony taką decyzją KE. “To było jasne jeszcze w poprzedniej kadencji. Wielokrotnie rozmawialiśmy o tym z Jarosławem Kaczyńskim czy Mateuszem Morawieckim”, przekazał.

„To skutek niszczenia polskiego sądownictwa i niezawisłości sędziowskiej przez Ministerstwo Sprawiedliwości i Zbigniewa Ziobro”, skomentowało wtorkową decyzję KE na twitterze stowarzyszenie „Iustitita”.

Europejski Trybunał Praw Człowieka: Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem

Jak dodali sędziowie, Izba Dyscyplinarna nie jest sądem „ustanowionym ustawą w rozumieniu Konwencji Europejskiej”.

Grzeszczak: To mogą być dziesiątki, setki milionów euro

14 lipca TSUE zobowiązał Polskę do „natychmiastowego zawieszenia” stosowania przepisów krajowych dotyczących uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN. Dzień później orzekł, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce  jest niezgodny z prawem UE. ponieważ jednak Polska nie nie zastosowała się do decyzji unijnego trybunału, KE skierowała do TSUE wniosek o jej ukaranie.

W tym wniosku Komisja wskazała nałożenie kar dziennych, ale nie zaproponowała konkretnej wysokości. Jednak według nieoficjalnych szacunków może to być nawet po kilkaset tysięcy euro za każdy dzień łamania zabezpieczenia. Grzywna byłaby naliczana od momentu podjęcia decyzji o nałożeniu kary.

Prof. Robert Grzeszczak – prawnik specjalizujący się w prawie UE i prawie międzynarodowym Uniwersytetu Warszawskiego – tłumaczył w TVN24, że wysokość kar zależy od sytuacji finansowej państwa, rodzaju naruszenia (które w tym przypadku uznano za bardzo poważne), czasu trwania naruszenia i świadomości państwa o naruszeniu.

“Kary dziennie mogą być rzędu dziesiątek tys. euro albo nawet więcej, zależy jak Komisja do tego podejdzie”, uprzedził prof. Grzeszczak. Zastrzegł jednak, że może być także nałożona dodatkowa kara jednorazowa, odstraszająca. “Mogą być to dziesiątki, setki mln euro”, przewiduje ekspert.

Eksperci zwracają uwagę, że TSUE nie jest związany żadnymi widełkami ani terminami, ale przewidują, że decyzja o karze powinna zapaść w najbliższych kilku tygodniach. Podkreślają także, że jedynym sposobem jej uniknięcia byłoby szybkie, jeszcze przed nałożeniem kary przez TSUE, spełnienie wymagań unijnego Trybunału dotyczące środka tymczasowego.