Polski samolot zatrzymany w Petersburgu. Rosyjskie służby aresztowały będącego na pokładzie działacza opozycji

Polski samolot został zatrzymany na lotnisku w Petersburgu, gdy już kołował na pas startowy (Photo by Merve Sensoy on Unsplash)

Polski samolot został zatrzymany na lotnisku w Petersburgu, gdy już kołował na pas startowy (Photo by Merve Sensoy on Unsplash)

Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT kołował już po pasie startowym, gdy załoga otrzymała od kontroli naziemnej polecenie, aby zawrócić. Na pokład weszli funkcjonariusze służb, którzy zatrzymali jednego z pasażerów – obywatela Rosji. Sprawę wyjaśnia polskie MSZ.

 

Do incydentu doszło na obsługującym Petersburg lotnisku Pułkowo. Wczoraj (31 maja) w godzinach wieczornych czasu polskiego samolot PLL LOT szykował się już do startu w rejsie do Warszawy, gdy załoga otrzymała od rosyjskiej kontroli naziemnej polecenie przerwania kołowania na pas startowy i natychmiastowego powrotu na stanowisko postojowe.

Zgodnie z międzynarodowymi przepisami samolot zanim oderwie się od ziemi znajduje się pod jurysdykcją kraju, w którym znajduje się lotnisko. Ponadto załogi, ze względów bezpieczeństwa, są zobowiązane do wykonywania poleceń kontroli naziemnej.

Białoruś. Porwanie samolotu Ryanaira, żeby aresztować opozycjonistę

Polskie władze uznały porwanie samolotu Ryanair przez reżim Łukaszenki za akt państwowego terroryzmu.

Aresztowanie współpracownika Chodorkowskiego

Gdy polska maszyna znów ustawiła się na miejscu postojowym na jej pokład wkroczyli funkcjonariusze rosyjskiej policji oraz Federalnej Służby Bezpieczeństwa i dokonali zatrzymania jednego z pasażerów.

Był nim obywatel Rosji Andriej Piwowarow, który jest działaczem antykremlowskiej opozycji. Do niedawna pełnił on funkcję dyrektora niezależnej fundacji Otwarta Rosja, która wspiera prodemokratycznych działaczy z rosyjskich regionów.

Założycielem tej organizacji jest były miliarder i właściciel koncernu naftowego Jukos, a potem działacz opozycji i krytyk Władimira Putina – Michaił Chodorkowski, który za swoją działalność trafił na 10 lat do kolonii karnej.

Oficjalnym powodem jego skazania były rzekome nieprawidłowości finansowe z czasów prywatyzacji Jukosu, ale komentatorzy nie mieli wątpliwości, że spotkała go kara za to, że wspierał działalność opozycji, a od 2001 r. patronował fundacji Otwarta Rosja.

Ostatecznie Chodorkowski opuścił więzienie w 2013 r. na mocy prezydenckiego ułaskawienia, ale postawiono mu warunek, że wyemigruje z Rosji. Oceniano wówczas, że był to gest ze strony Putina, który chciał zmniejszyć krytykę międzynarodową swojego kraju przed zaplanowanym na luty 2014 r. Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w Soczi.

Łotwa: Linie lotnicze Air Baltic po wczorajszym uprowadzeniu samolotu Ryanair omijają Białoruś

Łotewskie linie lotnicze zmieniły trasy przelotu swoich samolotów, aby ominąć przestrzeń powietrzną Białorusi. To skutek wczorajszego (23 maja) uprowadzenia do Mińska samolotu z Aten do Wilna, aby aresztować białoruskiego opozycjonistę. Omijanie Białorusi rozważają też m.in. PLL LOT.

 

Samoloty linii Air Baltic …

Polski MSZ czeka na raport ws. zatrzymania samolotu

Co ciekawe, Otwarta Rosja oficjalnie zakończyła swoją działalność pod koniec ubiegłego tygodnia i wtedy właśnie Andriej Piwowar przestał pełnić funkcję dyrektora tej fundacji. Tłumaczył, że działanie niezależnej opozycyjnej organizacji jest w Rosji coraz trudniejsze, a jej pracowników i współpracowników mogą dotknąć niebawem poważne represje.

Nie wiadomo jeszcze pod jakimi zarzutami zatrzymano Piwowara, ale wiele wskazuje na to, że decyzja w tej sprawie przyszła w ostatniej chwili i zapadła na wysokim szczeblu. Opozycyjny działacz zwyczajnie przeszedł kontrolę paszportową na lotnisku Pułkowo i spokojnie usiadł na swoim miejscu w samolocie szykującym się do wylotu do Warszawy. Nie miał bowiem zakazu opuszczania kraju.

Fakt, że polską maszynę de facto zawrócono w ostatniej chwili już z pasa startowego świadczy o gorączkowym podejmowaniu decyzji w tej sprawie. Rosyjscy funkcjonariusze poinformowali polską załogę, że Piwowarow jest osobą poszukiwaną. Samolot PLL LOT odleciał w związku z tym incydentem do Warszawy z opóźnieniem, a polska linia lotnicza zawiadomiła o wszystkim (zgodnie z procedurami) Urząd Lotnictwa Cywilnego (ULC).

ULC sporządzi w tej sprawie raport, który przekaże kolejnym odpowiednim instytucjom, w tym Ministerstwu Spraw Zagranicznych. „ULC następnie wspólnie z nami będzie analizować, co tak naprawdę się tam wydarzyło, także w kontekście międzynarodowego prawa lotniczego. Po takiej analizie będziemy podejmować konkretne decyzje” – zapowiedział już wiceszef polskiej dyplomacji Marcin Przydacz.

Ocenił on także, że „należy się spodziewać, znając także i działalność naszych rosyjskich sąsiadów, że miało to także charakter pewnego rodzaju prowokacji”. Jego zdaniem bowiem „gdyby chciano zatrzymać przedstawiciela rosyjskiej opozycji, to można było dokonać tego w innej formule”.

Samolot Lufthansy zatrzymany na lotnisku w Mińsku z powodu "zagrożenia terrorystycznego"

Po powtórnej kontroli pasażerów i bagażu samolot wystartował. To już kolejny w ciągu dwóch dni przypadek zakłócenia w Mińsku ruchu samolotu ze względu na rzekome niebezpieczeństwo.

Reakcja kanałami dyplomatycznymi możliwa

Przydacz dodał też, że Piwowarow to „kolejny przedstawiciel rosyjskiej opozycji, który został zatrzymany, a obecnie trwają zatrzymania innych przedstawicieli Otwartej Rosji. „Rosyjskie władze rozprawiają się z przedstawicielami opozycji demokratycznej przed jesiennymi wyborami do rosyjskiej Dumy. Chodzi o to, aby rozbić jakąkolwiek możliwość działania opozycji” – stwierdził.

I oświadczył, że „jeśli się okaże z naszych analiz, także prawnych, ze doszło do naruszeń przepisów, a także obyczajów panujących w lotnictwie, to będziemy reagować także kanałami dyplomatycznymi, oczekując wyjaśnień”.

Sam Piwowarow nie miał natomiast wątpliwości, że jego zatrzymanie miało charakter polityczny. „Właśnie ściągnęli mnie z samolotu w Pułkowie. Leciałem na urlop. Gdy przechodziłem kontrolę celną, nie było żadnych pytań. Samolot rozpoczął już kołowanie, gdy nagle >>stop<<. Podjechali gliniarze i mnie zabrali z samolotu. Teraz jestem w oddziale FSB na lotnisku Pułkowo” – zdążył jeszcze napisać na Twitterze krótko po zatrzymaniu.

Z kolei w rozmowie z niezależnym radiem Echo Moskwy powiedział: „Nie wiem wciąż dlaczego nie pozwolono mi polecieć i zatrzymano mnie. W mojej ocenie przyczyny tego są wyłącznie polityczne”.