Polska uznaje zarzuty KE wobec ustawy o SN za bezzasadne

źródło : Ed Cormany via Flickr

Polska podtrzymuje stanowisko uznając zarzuty Komisji Europejskiej wobec ustawy o Sądzie Najwyższym za bezzasadne – brzmi odpowiedź polskiego rządu w ramach prowadzonej przez KE procedury naruszenia prawa dotyczącej ustawy o SN. Strona polska wnosi przy tym o umorzenie postępowania.

 

W piątek (14 września) polski MSZ przekazał Komisji Europejskiej odpowiedź na uzasadnioną opinię dotyczącą niektórych przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym. Jeśli KE uzna ją za niesatysfakcjonującą, to w kolejnym etapie procedury dotyczącej naruszenia prawa może skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Polska odrzuca zastrzeżenia KE do ustawy o Sądzie Najwyższym

Polska nie zgadza się z zarzutami KE ws. ustawy o SN i domaga się umorzenia postępowania. Rzeczniczka KE Natasha Bertaud przyznała, że KE otrzymała wczoraj (2 sierpnia) odpowiedź na procedurę ws. naruszenia prawa UE w związku z ustawą o SN i będzie analizować ten dokument.

Organizacja wymiaru sprawiedliwości, to kompetencja państwa członkowskiego

Strona polska podkreśla, że kwestie uregulowane w ustawie o SN, czyli organizacja wymiaru sprawiedliwości w Polsce, pozostają w całości w kompetencjach państwa członkowskiego, a nie UE. Zwraca też uwagę, że unijne prawo nie reguluje kwestii związane ze strukturą sądownictwa w jakimkolwiek państwie członkowskim UE ani z wiekiem przechodzenia sędziów w stan spoczynku. Uznaje też, że zrównanie wieku przechodzenia przez sędziów w stan spoczynku z powszechnym wiekiem emerytalnym nie ogranicza sądom w sposób systemowy możliwości orzekania w sposób niezawisły ani nie wpływa na sytuację prawną jednostek i ich prawa do sprawiedliwego procesu.

W odpowiedzi dla KE rząd w Warszawie ponownie podkreśla, że wprowadzone przez nią zmiany nie naruszają zasady niezawisłości sędziowskiej i nie mogą zostać uznane za naruszające traktat unijny. Zwraca też uwagę, że zapisana w konstytucji zasada nieusuwalności sędziów nie ma charakteru absolutnego i w pewnych sytuacjach stosuje się od niej wyjątki, np. w przypadkach najcięższych przewinień dyscyplinarnych.

Spór o Sąd Najwyższy wciąż trwa

Opozycja i część prawników broni sędziów SN uważając, że mieli oni prawo zwrócić się do TSUE z pytaniami prejudycjalnymi i zawiesić stosowanie części przepisów znowelizowanej ustawy o SN. Natomiast rząd, prezydent, a także politycy rządzącej koalicji ostro krytykują decyzje SN.

Przejście w stan spoczynku nie oznacza utraty statusu sędziego

Dodaje ponadto, że przejście w stan spoczynku nie oznacza utraty statusu sędziego, a jedynie zakończenie sprawowania funkcji orzeczniczych. Sędzia w stanie spoczynku zachowuje bowiem m.in. immunitet i wysokie uposażenie, zobowiązany jest też do przestrzegania zasad etyki zawodowej, w tym zwłaszcza obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej.

Autorzy odpowiedzi informują KE, że instytucja przejścia w stan spoczynku sędziów, która jest też w systemach prawnych innych państw członkowskich, jest dopełnieniem gwarancji nieusuwalności i niezawisłości sędziowskiej i wynika z potrzeby zapewnienia sprawnego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

Unijna procedura w odniesieniu do ustawy o SN

W kolejnym kroku procedury dotyczącej naruszenia prawa KE podjęła 14 sierpnia decyzję o przesłaniu Polsce tzw. uzasadnionej opinii w odniesieniu do ustawy o Sądzie Najwyższym i dała Warszawie miesiąc na odpowiedź.

Komisja powtórzyła wtedy, że pozostaje na stanowisku uznającym niezgodność ustawy z prawem UE argumentując, że narusza ona zasadę niezależności sądownictwa, w tym zasadę nieusuwalności sędziów. Zwróciła ponadto uwagę, że przewidziane w nowej polskiej ustawie o SN obniżenie wieku emerytalnego sędziów SN z 70 do 65 lat może doprowadzić do zmuszenia części czynnych sędziów SN do przejścia w stan spoczynku, a to może być sprzeczne z zasadą nieusuwalności sędziów.

Kolejnym krokiem w tej procedurze jest skierowanie sprawy do TSUE.

Sędziowie SN zawiesili część przepisów ustawy o SN i zwrócili się do TSUE

Sędziowie SN w powiększonym składzie zawiesili wczoraj (2 sierpnia) stosowanie niektórych przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym i skierowali do Trybunału Sprawiedliwości UE pytania prejudycjalne dotyczące zgodności z prawem UE ustawy przyjętej głosami PiS i podpisanej przez prezydenta.