Trybunał Konstytucyjny odroczył sprawę ws. konstytucyjności prawa unijnego w Polsce

Polska, Trybunał Konstytucyjny, Julia Przyłębska, prawo, UE, polexit

Prezes TK Julia Przyłębska w Senacie w 2019 r. fot. Katarzyna Czerwińska - Kancelaria Senatu / Foto via flickr (CC BY-NC-ND 2.0) [Senat RP]

Trybunał Konstytucyjny zdecydował o odroczeniu do 15 lipca sprawy prymatu konstytucji nad prawem UE. Wtedy obecnemu RPO Adamowi Bodnarowi kończy się kadencja, przez co nie będzie mógł pojawić się przed TK. Pierwotnie wyrok miał zapaść dzisiaj (13 lipca)

 

 

Wniosek o rozstrzygnięcie o wyższości konstytucji nad prawem unijnym złożył do TK premier Mateusz Morawiecki. W trakcie dzisiejszej rozprawy – Trybunał orzekał w pięcioosobowym składzie pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej zaś sprawozdawcą, który przygotowuje projekt orzeczenia, był Bartłomiej Sochański, były radny PiS ze Szczecina – wniosek premiera poparli przedstawiciele prezydenta, Sejmu i Prokuratora Generalnego. Z kolei Rzecznik Praw Obywatelskich ostrzegał przed skutkami, jakie może mieć orzeczenie TK po myśli premiera.

RPO zaapelował, aby Trybunał rozpoznał sprawę w pełnym składzie, jednak jego wniosek nie znalazł zrozumienia u przewodniczącej składu orzekającego.

Dziś Trybunał Konstytucyjny zajmie się wnioskiem premiera ws. wyższości prawa unijnego nad krajowym

Trybunał Konstytucyjny ma dziś (13 lipca) zdecydować, czy i kiedy w Polsce przestrzegane będzie prawo unijne.

Co zakwestionował premier Mateusz Morawiecki?

Wniosek premiera został sformułowany po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z początku marca odnoszącego się do możliwości kontroli przez sądy prawidłowości procesu powołania sędziego.

Wniosek do TK ws. potwierdzenia wyższości polskiej konstytucji nad prawem unijnym Mateusz Morawiecki złożył 29 marca prosząc w nim o kompleksowe rozstrzygnięcie kwestii kolizji norm prawa europejskiego z Konstytucją RP, a także potwierdzenia dotychczasowego orzecznictwa w tej dziedzinie.

Chodzi o zmiany, które m.in. dotyczą możliwości odwołań od uchwał KRS w sprawie powołań sędziów Sądu Najwyższego (doprowadziły one do zniesienia kontroli sądowej rozstrzygnięć Rady ws. przedstawienia prezydentowi wniosków powołania kandydatów na sędziów SN).

We wniosku skierowanym do TK Morawiecki stwierdził, że wykładnia TSUE jest nie do pogodzenia z polską ustawą zasadniczą. Premier uważa, że unijny Trybunał wykroczył poza kompetencje przekazane UE przez Polskę. Powołuje się na suwerenność i nadrzędność polskiej konstytucji..

W trakcie dzisiejszej rozprawy przed TK RPO Adam Bodnar zwrócił uwagę, czy rządzącym nie chodzi o pozorną kontrolę konstytucyjności prawa. „Czy orzeczenie TK nie będzie wygodnym argumentem, aby już nie respektować wyroków TSUE, bo przeszkadza nam w tym porządek konstytucyjny? Czy chodzi o wyłączenie polskiego sądownictwa spod unijnych wymogów niezależności?”, pytał podczas rozprawy Bodnar.

Adam Bodnar z nagrodą Uniwersytetu Gandawskiego i Amnesty International. "Wykonał bardzo istotną pracę"

Wśród nagradzanych w przeszłości są przedstawiciele krajowych i międzynarodowych instytucji zajmujących się prawami człowieka.

„Rząd nie zamierza wychodzić z UE”

Z tą interpretacją nie zgodził się jednak reprezentujący premiera szef Rządowego Centrum Legislacji. Przekonywał, że wniosek szefa rządu jest w pełni uzasadniony, zaś TSUE sam sobie przyznał kompetencje, które mu na mocy unijnych traktatów nie przysługują.

Krzysztof Szczucki powoływał się na orzeczenia sądów m.in. z Francji czy Niemiec, które – jak twierdził – uznały wyższość konstytucji krajowych nad prawem UE. „Nie ma wątpliwości, że te państwa są państwami członkowskimi, nie zamierzają opuszczać UE. Ale sądy w tych krajach są obowiązane orzekać z myśl zasady, że to konstytucja a nie prawo UE są najwyższym prawem”, mówił szef RCL.

Jak podkreślił, najnowsze orzeczenia TSUE pokazują, że unijny Trybunał próbuje poszerzyć swoje kompetencje wbrew traktatom.

Adam Bodnar: Wyrok Trybunału Konstytucyjnego podważa niezależność RPO [WYWIAD]

„Odkryliśmy, że były pewne manipulacje, jeśli chodzi o skład panelu sędziowskiego orzekającego w sprawie RPO”, mówi Rzecznik Praw Obywatelskich.

Sprawa odroczona do czwartku

Ostatecznie, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, zamiast wydać wyrok dzisiaj (13 lipca), zdecydowano o odroczeniu sprawy do czwartku. Media zwracają uwagę, że właśnie wtedy skończy się kadencja Adama Bodnara jako Rzecznika Praw Obywatelskich, przez co nie będzie on mógł stawić się na rozprawie.

Ponadto że na dzisiejszy wieczór zaplanowane jest spotkanie w Brukseli premiera Morawieckiego z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Rozmowa ma dotyczyć ma przede wszystkim polskiego Krajowego Planu Odbudowy, którego w przeciwieństwie do planów wielu innych krajów KE jeszcze nie zaakceptowała.

Jak wskazuje Onet, gdyby kierowany przez TK dziś zdecydował, że Polska nie zamierza uznawać wyższości prawa unijnego nad krajowym, to wątpliwe jest, by rozmowa premiera z szefową KE mogła skupić się na jakichkolwiek innych tematach, niż krok, który z punktu widzenia Brukseli oznacza dobrowolne „wypisanie się” z unijnego porządku prawnego.