Polska: Pierwsze sondażowe przymiarki do wyborów prezydenckich

Małgorzata Kidawa-Błońska i Donald Tusk, Twitter

Małgorzata Kidawa-Błońska i Donald Tusk, Twitter

Politycy Zjednoczonej Prawicy przekonują, że najlepszym kandydatem na prezydenta RP jest obecnie urzędujący Andrzej Duda, choć on sam nie ogłosił jeszcze decyzji o reelekcji. Każda z pozostałych partii parlamentarnych na razie również zamierza wystawić swojego kandydata.

 

Mimo że oficjalnie nikt jeszcze nie zgłosił woli kandydowania, to już pierwszym tygodniu po głosowaniu na posłów i senatorów ruszyły sondaże dotyczące kandydatów na szefa państwa. Wybory prezydenckie – ostatnie w serii (po europejskich, samorządowych i parlamentarnych) – odbędą się pod koniec kwietnia lub w maju przyszłego roku.

Przedwyborcze orędzie prezydenta

Apelując wczoraj w orędziu o udział w wyborach do PE prezydent Andrzej Duda przekonywał, że kształt Europy, w której “będzie wzrastać nasza Ojczyzna” zależy od każdego wyborcy. Podkreślał także, że naszym obowiązkiem jest zabieganie urzeczywistnianie europejskich wartości.

“Wybory prezydenckie są strategiczne, najważniejsze jest wybranie przez opozycję kandydata, który będzie miał największe szanse przekonać tych, którzy dziś głosują na PiS, oraz wahających się, i wygrać” – powiedział w piątek ustępujący przewodniczący Rady Europejskiej, Donald Tusk. Były szef polskiego rządu rozpatrywany jest zresztą jako jeden z kandydatów w  zbliżających się wyborach na najwyższe stanowisko w kraju.

Dwa sondaże

W opublikowanym w piątek (18 października) sondażu IBRIS dla Dziennika Gazety Prawnej i RMF FM rozpatrywano jedynie ewentualnych kontrkandydatów obecnego prezydenta, wzięto po uwagę: Donalda Tuska, który zgodnie z tym badaniem jest najpoważniejszym rywalem Dudy; Małgorzatę Kidawę-Błońską (PO), która jest kandydatką PO na premiera i w zeszłą niedzielę otrzymała najwięcej głosów w Warszawie; europosła, lidera partii Wiosna i byłego prezydenta Słupska Roberta Biedronia; prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz dwoje prezydentów miast: Warszawy – Rafała Trzaskowskiego i Gdańska Aleksandrę Dulkiewicz.

Natomiast z badania pracowni Kantar dla „Faktów” TVN i TVN24 wynika, że najpoważniejszym kontrkandydatem dla prezydenta Dudy byłaby w drugiej turze Małgorzata Kidawa-Błońska.

IBRIS: Największym rywalem Dudy Tusk

Z tego badania wynika, że to właśnie Donald Tusk jest potencjalnie największym rywalem dla obecnego prezydenta, który obecnie cieszy się największym poparciem Polaków, a jego kandydaturę na kolejne kadencję kilkukrotnie zgłaszali już prominentni politycy PiS. „Mamy wspaniałego prezydenta, który powinien być wybrany na kolejną kadencję. Najlepiej w pierwszej rundzie” – powiedział niedawno prezes PiS  Jarosław Kaczyński.

Październikowe badanie CBOS wskazuje, że aż 62 proc. pytanych też dobrze ocenia prezydenturę Dudy, a on sam na pytanie, czy wystartuje w przyszłorocznych wyborach prezydenckich odpowiedział, że jest jeszcze młodym człowiekiem i nie wybiera się na emeryturę.

Natomiast Tusk otrzymał – według sondażu IBRIS – głosy połowy (50 proc.) zwolenników Koalicji Obywatelskiej, 27,1 proc. sympatyków opozycji i 15,9 proc. ogółu badanych. “Przed nami cztery lata, w których prawdopodobnie będzie rządzić rząd PiS-u. Żeby zatrzymać rząd PiS-u w robieniu szkód, trzeba mieć siłę prezydenckiego weta” – powiedział były premier dziennikarzom w Brukseli.

“To jest zasadnicze, strategiczne pytanie – czy Polska cztery lata zmarnuje, (…) czy też przez mądry wybór kandydata na prezydenta uda się Polakom i politycznym elitom zmusić rządzących, aby chociaż unikali błędów w wymiarze międzynarodowym, jak i przede wszystkim krajowym” – uważa Tusk.

Podkreślił przy tym, że “nie chodzi o to, żeby wybrać takiego kandydata szybko, tylko mądrze”. “Czy ja jestem człowiekiem, który może przekonać wątpiących – nie wiem” – dodał. Zapewnił przy tym, że “absolutnie bez żadnego żalu” uzna wyższość innych, którzy “może budzą mniej entuzjazmu, ale na końcu wezmą więcej po tej stronie, która rozstrzygnie de facto o tym, kto wygra te wybory”.

Tusk: W walce o zwycięstwo potrzebna jest odwaga i determinacja

rzewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk podkreślił wczoraj w Gdańsku, że w walce o wyborcze zwycięstwo trzeba być odważnym i zdeterminowanym, nawet gdy „przegrało się pierwszy mecz”. Ostrzegał przed podziałami i zachęcał do “ciężkiej pracy”.

Druga jest Małgorzata Kidawa-Błońska

Gdyby jednak Tusk zrezygnował ze startu w wyborach prezydenckich (a został już oficjalnie zgłoszony na szefa Europejskiej Partii Ludowej i ma być w nich faworytem), to –  jak wynika z tego sondażu i opinii części działaczy PO następną kandydaturą Platformy byłaby kandydatura Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Wskazało na nią 17 proc. zwolenników KO, 12.9 proc. sympatyków opozycji oraz 9,7 proc. ogółu badanych.

“Ma wewnętrzną uczciwość, przyzwoitość i charyzmę. Pełniła wiele funkcji w rządzie i w Sejmie, jest świetnie przygotowana. Skupia w sobie to wszystko, co Polacy kochają – jest zwyczajną kobietą, która robi zakupy i gotuje obiad. Poza tym ma za sobą historię – pradziadka, który wymyślił złotego polskiego. Myślę, że bylibyśmy dumni z takiej pani prezydent” – zachwala partyjną koleżankę była wiceminister finansów Izabela Leszczyna.

“Jeżeli jako formacja dojdziemy do porozumienia, że będzie to najmocniejszy kandydat i tym kandydatem będę ja, jeżeli potwierdzą to badania, to tak” – zadeklarowała w TVN24 sama Kidawa-Błońska w odpowiedzi na pytanie czy gotowa jest wystartować przeciwko Andrzejowi Dudzie.

Opozycyjne ugrupowania rozważają bowiem możliwość potraktowania I tury wyborów prezydenckich jako swego rodzaju prawybory: w drugiej turze wystartowałby polityk, który w I turze otrzyma największe poparcie niezależnie od tego, która partia wystawiła jego kandydaturę.

Tusk: Kidawa-Błońska nadzieją na “coś lepszego w polskiej polityce” 

W ocenie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska  Małgorzata Kidawa-Błońska jako kandydatka na premiera stała się „nową nadzieją na coś lepszego w polskiej polityce”. Były premier zapowiedział przy tym, że “z pełnym przekonaniem” poprze ją w niedzielnych wyborach parlamentarnych.

Trzeci Biedroń, a czwarty Kosiniak-Kamysz

Z sondażu IBRIS wynika także, że w grę wchodzą jeszcze Robert Biedroń i Władysław Kosiniak-Kamysz. Ten pierwszy zajął bowiem trzecie miejsce w sondażu –  poparło go 8,1 proc. zwolenników KO, 12,9 proc. sympatyków opozycji oraz 9,9 proc. ogółu badanych. Za nim znalazł się prezes ludowców Kosiniak-Kamysz, który okazał się przekonujący dla 4,7 proc. zwolenników KO, 9,5 proc. sympatyków opozycji oraz 8,9 proc. ogółu badanych.

“Polska jest za mało lewicowa, żeby wygrał Biedroń, a my jeszcze nie podjęliśmy decyzji, czy wystartuje Kosiniak-Kamysz, choć jestem przekonany, że pierwsza tura będzie swego rodzaju prawyborami kandydatów opozycji” – skomentował te wyniki Marek Sawicki z PSL. Lider PSL zaproponował natomiast, żeby opozycja przeprowadziła prawybory na wzór amerykański i w ten sposób wyłoniła wspólnego kandydata na nowego prezydenta.

PSL bez PO – samodzielnie tworzy wyborczą Koalicję Polską

Polskie Stronnictwo Ludowe wystartuje w wyborach parlamentarnych w bloku centrowym bez formacji lewicowych – zdecydowała jednogłośnie w sobotę Rada Naczelna PSL. Prezes tej partii Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że jego ugrupowanie nie zamierza się ani ścigać ani licytować z populistami.

Prezydenci miast na końcu

Prezydenci miast: Rafał Trzaskowski i Aleksandra Dulkiewicz otrzymali w tym badaniu stosunkowo małe poparcie. Na prezydenta Warszawy wskazało 8,2 proc. zwolenników KO, 5,6 proc. sympatyków opozycji i 3,6 ogółu badanych, a na prezydent Gdańska tylko 3,9 proc. zwolenników KO, 3,7 proc. sympatyków opozycji oraz 2,5 proc. ogółu badanych.

Sondaż przeprowadzono 12 października metodą CATI, na ogólnopolskiej próbie 1100 osób.

Kantar: W drugiej turze Dudzie może zagrozić Kidawa-Błońska

W telefonicznym sondażu Kantar dla „Faktów” TVN i TVN24, przeprowadzonym 17-18 października na 1502 osobowej próbie, proszono o wskazanie zwycięzcy w ewentualnej II turze przyszłorocznych wyborów prezydenckich. Jako najpoważniejszego kontrkandydata obecnego prezydenta badani wskazali Małgorzatę Kidawę-Błońską, natomiast jako najłatwiejszego – Roberta Biedronia.

SLD + Wiosna + Lewica Razem = Lewica 

SLD, Wiosna i Lewica Razem wystartują w wyborach parlamentarnych jako Komitet Wyborczy Lewica. Oznacza to, że lewicowy komitet będzie obowiązywał pięcio-, a nie ośmioprocentowy próg wyborczy, jak musiałoby być w przypadku koalicji. Szefem sztabu został lider Wiosny Robert Biedroń

Gdyby bowiem w II turze wyborów przeciwko Andrzejowi Dudzie stanęła Małgorzata Kidawa-Błońska, to obecny prezydent otrzymałby głosy niecałej połowy (48 proc.) badanych, a kandydatka KO na premiera – 42 proc. Odpowiedzi „nie wiem/trudno powiedzieć/jeszcze nie zdecydowałem” udzieliło 10 procent ankietowanych.

Natomiast gdyby II turze wyborów prezydenckich doszło do konfrontacji Donalda Tuska z obecnym prezydentem, to Duda otrzymałby poparcie ponad połowy badanych (51 proc.), a były premier – 40 proc. Odpowiedzi „nie wiem/trudno powiedzieć/jeszcze nie zdecydowałem” udzieliło dziewięć procent badanych.

Tymczasem w starciu z prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem urzędujący prezydent mógłby liczyć na 53 proc. głosów podczas gdy lider ludowców 38 proc. Odpowiedzi „nie wiem/trudno powiedzieć/jeszcze nie zdecydowałem” udzieliło dziewięć procent ankietowanych.

W przypadku pary Rafał Trzaskowski – Andrzej Duda prezydent Polski mógłby otrzymać poparcie na poziomie 52 proc., a prezydent Warszawy – o jeden procent mniej niż szef PSL, bo 37 proc. głosów. Odpowiedzi „nie wiem/trudno powiedzieć/jeszcze nie zdecydowałem” udzieliło 11 procent pytanych.

Gdyby natomiast Duda stanął w szranki z  liderem partii Wiosna Robertem Biedroniem  ( który miałby być kandydatem ugrupowań tworzących Lewicę), to urzędujący prezydent mógłby liczyć na głosy aż 56 proc. pytanych, a Biedroń – 35 proc. Odpowiedzi „nie wiem/trudno powiedzieć/jeszcze nie zdecydowałem” udzieliło dziewięć procent pytanych.

Sondaż IBSP: Duda minimalnie przed Kidawą-Błońską

Z sondażu Instytutu Badań Spraw Publicznych przeprowadzonego w dniach 10-11 października na zlecenie portalu stanpolityki.pl wynika, że w pierwszej turze na prezydenta Dudę oddałoby swój głos 42,15 proc. badanych, a w drugiej tylko minimalnie 47,10 proc. do  46,77 proc. wygrałby z kandydatką KO Małgorzatą Kidawą-Błońską.

Badani mieli w tym sondażu wskazać kogo wybraliby na prezydenta spośród wymienionych kandydatów: Andrzej Duda, Małgorzata Kidawa-Błońska, Robert Biedroń, Władysław Kosiniak-Kamysz i Janusz Korwin-Mikke, którego w tych wyborach prawdopodobnie wystawi Konfederacja.

Koalicja Propolska też startuje w wyborach do PE

W Polsce powstała kolejna koalicja, tym razem wyraźnie prawicowa i antyeuropejska Koalicja Propolska, która w majowych wyborach zamierza dostać się do Parlamentu Europejskiego. Jej konwencję zaplanowano na początek kwietnia i niewykluczone, że do tego czasu może się jeszcze rozszerzyć.

W I turze aż 42,15 proc. Polaków wskazało Andrzeja Dudę. Na drugim miejscu z wynikiem 23,49 proc. znalazła się niedawna kandydatka KO na premiera, a na trzecim – szef partii Wiosna z poparciem 12,14 proc. Za nim uplasował się prezes ludowców (8,61 proc.) i lider partii KORWiN Janusz Korwin-Mikke, na którego zagłosowałoby  niecałe pięć procent 4,77 proc.)