Polska odpowiedziała KE w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym

Trybunał Sprawiedliwości UE (budynek), źródło TSUE

Trybunał Sprawiedliwości UE (budynek), źródło TSUE

Polska przekazała Komisji Europejskiej odpowiedź ws. ustawy o Sądzie Najwyższym, spełniając tym samym zobowiązanie Trybunału Sprawiedliwości UE. KE potwierdziła otrzymanie polskiego stanowiska.

 

Polski rząd zwlekał jednak do ostatniego dnia z przesłaniem informacji dotyczącej decyzji TSUE zobowiązującej Polskę do zawieszenia części przepisów ustawy o SN. W decyzji z 17 grudnia zeszłego roku unijny trybunał dał bowiem władzom w Warszawie miesiąc na spełnienie tego zobowiązania.

Wcześniej w tym tygodniu TSUE odwołał planowaną na luty rozprawę dot. pytań prejudycjalnych skierowanych przez polski Sąd Najwyższy.

Piebiak: Wszystkie uwagi KE zostały uwzględnione

Informację o przekazaniu do Brukseli odpowiedzi potwierdził wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. “Komisję informujemy w niej o tym, że została przyjęta ustawa o Sądzie Najwyższym i jak ona wygląda. Ta odpowiedź wskazuje na to, że wszystkie uwagi, które miała Komisja Europejska, zostały uwzględnione w tej ustawie” – powiedział Piebiak w TVN24.

KE potwierdziła otrzymanie odpowiedzi z Warszawy

„KE otrzymała od polskich władz odpowiedź w sprawie Sądu Najwyższego” – potwierdziła rzeczniczka KE Mina Andreeva. “Przeanalizujemy ją” – zapowiedziała zastrzegając, że Komisja nie ma określonych terminów na przeprowadzenie takiej analizy.

Media cytują też “unijne źródło”, które twierdzi, że “piłka teraz jest po stronie Komisji Europejskiej”, a Polska czeka na “ustosunkowanie się przez KE” do odpowiedzi wysłanej w czwartek (17 stycznia) z Warszawy.

Ustawa o SN elementem sporu o reformę wymiaru sprawiedliwości

Wstępną decyzję o zastosowaniu tzw. środków tymczasowych i zawieszeniu stosowania przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym TSUE podjął w październiku zeszłego roku. Domagając się m.in. przywrócenia wysłanych na emeryturę sędziów, Trybunał przychylił się do wniosku KE w tej sprawie.

W ostatecznym orzeczeniu ws. środków tymczasowych z 17 grudnia unijny trybunał podtrzymał swoją wstępną decyzję dotyczącą zawieszenia przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym do czasu wydania końcowego rozstrzygnięcia.

TSUE ostatecznie zawiesił ustawę o SN

Trybunał Sprawiedliwości zdecydował wczoraj (17 grudnia) ostatecznie o zawieszeniu przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym, a prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację tej ustawy umożliwiającą sędziom SN i Naczelnego Sądu Administracyjnego powrót do pełnienia obowiązków.

Polsko-unijny konflikt o wymiar sprawiedliwości

W grudniowym postanowieniu Trybunał przypomniał, że środki tymczasowe mogą być zarządzone jedynie wtedy, gdy zostanie wykazane, że ich zastosowanie jest prawnie i faktycznie uzasadnione, a także, że mają one pilny charakter. Chodzi o to, by ich wprowadzenie przed ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy uchroniło interesy UE przed poważną i nieodwracalną szkodą.

W listopadzie Sejm przyjął nowelizację ustawy o SN, przewidującą umożliwienie sędziom SN i Naczelnego Sądu Administracyjnego, którzy przeszli w stan spoczynku po osiągnięciu 65. roku życia, powrotu do pełnienia urzędu. Z początkiem tego roku ustawa weszła w życie.

Orzeczenie TSUE ws. SN od nowego roku w polskim prawie

Do polskiego prawa weszło tymczasowe orzeczenie TSUE nakazujące polskim władzom przywrócenie do pracy sędziów SN i NSA, którzy – w wyniku prowadzonej przez władze reformy sądownictwa – zmuszeni zostali do przejścia w stan spoczynku po osiągnięciu 65. roku życia.

Polski rząd jest zdania, że po wejściu w życie ostatniej nowelizacji ustawy o SN nie ma podstaw do utrzymywania skargi przeciwko Polsce w Trybunale Sprawiedliwości UE. Komisja Europejska poinformowała na początku stycznia, że przyjęła do wiadomości opublikowanie w Dzienniku Ustaw nowelizacji ustawy o polskim Sądzie Najwyższym i zapowiedziała, że będzie ją analizować.

KE nie wycofa z TSUE skargi na Polskę

Komisja Europejska nie wycofa swojej skargi przeciw Polsce z Trybunału Sprawiedliwości UE ws. Sądu Najwyższego” – zapowiedziała wczoraj (28 listopada) komisarz sprawiedliwości Unii Europejskiej Vera Jourova. Przyznała jednak, że kolejna nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym jest krokiem w dobrą stronę.

Władze w Warszawie uważają również, że dzięki siódmej nowelizacji ustawy o SN KE powinna wycofać się ze stosowania wobec Polski art.7 Traktatu o UE. Bruksela nie daje jednak zbytnich nadziei na szybkie zakończenie procedury praworządności. Komisja domaga się bowiem usunięcia systemowego zagrożenia dla rządów państwa prawa w Polsce.

Timmermans: Na razie nie ma szans na wycofanie art. 7. wobec Polski

Wiceszef KE: obecnie nie ma szans na wycofanie wobec Polski art.7 Traktatu o UE. Timmermans ostrzegł wczoraj, że jeśli do 26 czerwca nie dojdzie do porozumienia ws. przywrócenia praworządności, to procedura “ruszy dalej”. Tymczasem polski rząd czeka na ustępstwa Brukseli.

TSUE odwołał rozprawę ws. pytań Sądu Najwyższego

Wcześniej Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odwołał zaplanowaną na 12 lutego rozprawę dot. pytań prejudycjalnych skierowanych przez Sąd Najwyższy. Unijny trybunał ma wątpliwości czy wobec nowelizacji ustawy o SN, zajmowanie się tą sprawą w dalszym ciągu jest konieczne. Pytania Sądu Najwyższego dotyczą bowiem statusu sędziów odesłanych na mocy tej ustawy w stan spoczynku po ukończeniu 65. roku życia, tymczasem z początkiem roku w życie weszła nowelizacja ustawy przywracająca ich do orzekania.

Nowe pytania prejudycjalne Sądu Najwyższego do TSUE

SN skierował do TSUE trzy nowe pytania prejudycjalne z prośbą o zastosowanie trybu przyspieszonego. Tego samego dnia premier Mateusz Morawiecki spotkał się z w gabinecie I prezes SN z Małgorzatą Gersdorf, a ich rozmowa dotyczyła prowadzonej przez PiS reformy sądownictwa.

W związku z tym we wtorek (15 stycznia) TSUE zwrócił się do SN z pytaniem, czy odpowiedź Trybunału nadal jest konieczna. Poprosił też o wskazanie powodów, dla których – zdaniem SN – udzielenie odpowiedzi jest niezbędne. Polski sąd ma na to czas, „o ile to możliwe”, do 28 stycznia.