Andrzej Duda odmawia spotkania z Angelą Merkel

polska-niemcy-merkel-duda-morawiecki-wybory-bundestag-dyplomacja-solidarnosc

Kanclerz Niemiec Kanclerz Niemiec Angela Merkel, źródło:(CC0 Public Domain) [www.angela-merkel.de]

Kanclerz Angela Merkel, która złoży w sobotę (11 września) pożegnalną wizytę w Warszawie, miała spotkać się z prezydentem Andrzejem Dudą, ale już wiadomo, że do tego nie dojdzie. Będzie jednak rozmawiać z premierem Mateuszem Morawieckim.

 

 

 

Odmowa przyjęcia kanclerz ma być odpowiedzią na wcześniejszą odmowę strony niemieckiej na wspólne z polskim rządem obchody 30. rocznicy podpisania traktatu o dobrym sąsiedztwie.

Angela Merkel odwiedzi kraje Bałkanów Zachodnich. "Serbia i region są wysoko w niemieckiej agendzie"

Kanclerz Niemiec uda się m.in. do Belgradu, gdzie porozmawia z prezydentem Serbii o współpracy oraz integracji tego kraju z UE.

Napięcie w stosunkach polsko-niemieckich

Jednak według Wirtualnej Polski powodem tej odmowy był fakt, że  Berlin najpierw podał datę spotkania kanclerz z prezydentem Dudą do publicznej wiadomości, a dopiero później niemiecka dyplomacja wystąpiła z prośbą o spotkanie.

Stanowi to formalną podstawę do odmowy przyjęcia Angeli Merkel przez Andrzeja Dudę, ale jest też potwierdzeniem nie najlepszych relacji Warszawy i Berlina. Tym niemniej  niemiecka kanclerz spotka się z premierem Mateuszem Morawieckim.

Wina za wywołanie kolejnego skandalu w relacjach polsko-niemieckich leży jednak po obu stronach.

Angela Merkel odwiedzi kraje Bałkanów Zachodnich. "Serbia i region są wysoko w niemieckiej agendzie"

Kanclerz Niemiec uda się m.in. do Belgradu, gdzie porozmawia z prezydentem Serbii o współpracy oraz integracji tego kraju z UE.

Obustronna wina

“Prezydent ma od lipca zaplanowany udział w obchodach rocznicy powstania śląskiej Solidarności i będzie tego dnia w Katowicach”, usprawiedliwiał  prezydenta w rozmowie z PAP szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.

Natomiast według Onetu odmowa spotkania jest spowodowana decyzją kanclerz Merkel, która w czerwcu odmówiła wspólnego z polskim rządem uczczenia 30. rocznicy podpisania traktatu o dobrym sąsiedztwie.

Gazeta Wyborcza zwróciła natomiast uwagę, że nie godząc się na spotkanie Berlin nieoficjalnie uzasadniał swoją decyzję różnicą zdań ws. Nord Stream 2, kwestią planów budowy elektrowni atomowych w Polsce, a także rozbieżne poglądy dotyczące sytuacji na Ukrainie.

Z czysto dyplomatycznego i protokolarnego punktu widzenia, przyznaje Onet, tego typu uzasadnienia dają prezydentowi Dudzie prawo do nieprzyjmowania kanclerz Merkel.