Polska może zignorować orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE?

Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu, Źródło: Curia

Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu, Źródło: Curia.europa.eu

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu rozpoczął wczoraj (27 sierpnia) rozpatrywanie wniosku złożonego przez polski Sąd Najwyższy, a nowa Krajowa Rada Sądownictwa już dziś ma zakończyć procedurę wyłaniania sędziów SN. Tymczasem wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin (Porozumienie) nie wyklucza, że Polska zignoruje wyrok TSUE.

 

“Jeżeli Trybunał (TSUE) dopuści się precedensu i usankcjonuje zawieszenie prawa przez Sąd Najwyższy, to nasz rząd zapewne nie będzie miał innego wyjścia jak doprowadzić do drugiego precedensu, czyli zignorować orzeczenie TSUE jako sprzeczne z traktatem lizbońskim oraz z całym duchem integracji europejskiej” – powiedział Jarosław Gowin w wywiadzie dla tygodnika „Do Rzeczy”. “Mówię to z ubolewaniem jako zwolennik integracji. Unia Europejska jest śmiałym i dalekosiężnym projektem, ale może przetrwać tylko jako Europa ojczyzn” – dodał.

To stanowisko miał powtórzyć również w radiowej Trójce i na konferencji w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju.

Wstęp do Polexitu?

Poniedziałkowa wypowiedź Gowina wzbudziła niepokój, czy mówienie o ignorowaniu prawa UE nie stanowi wstępu do Polexitu. “Nie jest to krok w stronę Polexitu” – zapewnił zapytany o to wicepremier. “Ale ze strony TSUE byłoby to działanie, które bardzo nadwątlałoby zaufanie obywateli Europy do instytucji unijnych” – wyjaśniał. Gowin przestrzegł jednak, że “będzie to pierwszy krok do autodestrukcji Unii Europejskiej”. “I wykona go nie polski rząd, lecz unijny Trybunał Sprawiedliwości” – podkreślił.

Jednak w Onecie Gowin wycofywał się ze swojej wcześniejszej wypowiedzi. Wyjaśniał, że rząd PiS, Solidarnej Polski i Porozumienia nie uzna orzeczenia TSUE tylko wtedy, gdy da ono sędziom „ogólne prawo” do zastępowania Trybunału Konstytucyjnego i zawieszania dowolnej ustawy. Zapewniał także, że jeśli wyrok TSUE będzie odnosić się jedynie do konkretnych ustaw, i nie da polskiemu SN nowego instrumentu, to on „będzie pierwszą osobą w rządzie, która zechce zastosować się do orzeczenia”.

Reforma KRS kolejnym powodem do niepokoju?

Komisarz Praw Człowieka Rady Europy Nils Muinieks apeluje do polskich posłów, żeby nie przyjmowali ustawy reformującej Krajową Radę Sądownictwa, a Biuro Legislacyjne Kancelarii Sejmu alarmuje, że projekt nowelizacji budzi poważne wątpliwości konstytucyjne. Wcześniej dokument ten skrytykowało OBWE, Naczelny Sąd Administracyjny, RPO i niektóre organizacje pozarządowe.

KRS proceduje błyskawicznie

Krajowa Rada Sądownictwa przerwała wczoraj po południu rozpatrywanie kandydatur na sędziów Sądu Najwyższego. Przewodniczący KRS Leszek Mazur zapowiedział, że dziś Rada m.in. rozpatrzy kolejne 20 kandydatur do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN.

W poniedziałek Rada omówiła ponad 20 kandydatur do Izby Cywilnej SN (gdzie do obsadzenia jest siedem wakatów) oraz około 40 kandydatur do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego (20 stanowisk).

Zgodnie z planem dwa pierwsze dni (czwartek i piątek w zeszłym tygodniu) poświęcone były kandydaturom do nowej Izby Dyscyplinarnej oraz do Izby Karnej, a obrady w tym tygodniu – w poniedziałek i wtorek – kandydaturom do Izby Cywilnej i do nowej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Ostateczna lista trafi do prezydenta Andrzeja Dudy.

W czwartek Rada rozpatrywała kandydatury na 16 stanowisk w Izbie Dyscyplinarnej i podjęła uchwałę o przedstawieniu prezydentowi wniosku o powołanie do tej izby 12 sędziów (cztery miejsca pozostały nieobsadzone, gdyż żaden z kandydatów, którzy przeszli do następnej rundy, nie uzyskał wymaganej większości głosów).

Następnego dnia po rozpatrzeniu pięciu kandydatur, na sędziego Izby Karnej SN (w tej izbie jest jeden wakat) KRS zarekomendowała sędziego Sądu Okręgowego w Poznaniu Wojciecha Sycha.

Zaskakujące przyspieszenie ws. Sądu Najwyższego

Zamiast w połowie września, to jeszcze w tym tygodniu będą zaopiniowane kandydatury na stanowiska w dwóch izbach Sądu Najwyższego: dyscyplinarnej i karnej, a w poniedziałek i wtorek – w izbie cywilnej oraz kontroli nadzwyczajnej i spraw publicznych.

TSUE też przyspiesza

Mimo sierpniowych wakacji unijnych instytucji, Trybunał Sprawiedliwości UE wszczął pierwszy etap procedury, tak zwany etap pisemny. Wyznaczony już został zarówno sędzia-sprawozdawca, jak i rzecznik generalny w tej sprawie, a decyzję o tym podjął osobiście prezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Koen Lenaerts.

Wniosek Sądu Najwyższego zawiera pięć pytań prejudycjalnych, które dotyczą zasady niezależności sądów i niezawisłości sędziów, jako zasad prawa unijnego, a także unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. SN postanowił też zawiesić stosowanie przepisów trzech artykułów ustawy o SN dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia.

Sędziowie SN zawiesili część przepisów ustawy o SN i zwrócili się do TSUE

Sędziowie SN w powiększonym składzie zawiesili wczoraj (2 sierpnia) stosowanie niektórych przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym i skierowali do Trybunału Sprawiedliwości UE pytania prejudycjalne dotyczące zgodności z prawem UE ustawy przyjętej głosami PiS i podpisanej przez prezydenta.

Mitera: “Szybkość TSUE nie jest normalna”

“Szybkość TSUE nie jest normalna” – ocenił  w TVN24 rzecznik nowej KRS Maciej Mitera. ”To bardzo szybkie tempo prac” – potwierdzają w nieoficjalnych rozmowach źródła w Trybunale. Rzecznik wybranej przez polityków Rady przyznał, że to normalne, iż TSUE zajmuje się tą sprawą. Skoro bowiem Polska zdecydowała się przystąpić do UE, to – jak powiedział – „wynikają z tego nie tylko pewne prawa, ale i obowiązki” oraz “cały porządek, który nas obowiązuje”.

Mitera widzi jednak w tym przypadku „jakiś pośpiech”. “Domyślam się, że po prostu (TSUE) (…) odrobił lekcję węgierską. Nie dziwię się” – powiedział, podkreślając, że szybkość trybunału nie jest normalna. “Nie dziwi mnie to, bo oczekiwania – w mojej ocenie – są, jakie są” – dodał rzecznik KRS. Zastrzegł jednak, że go to wcale nie oburza, bo jest zwolennikiem “szybkiego, skutecznego i sprawiedliwego” wymiaru sprawiedliwości.

Laskowski: To ważne dla sądownictwa, kraju i dla obrony wartości

“Cieszę się, że tak szybko doszło do rozpoznania sprawy” – powiedział natomiast rzecznik SN Michał Laskowski. “Myślę, że ma to duże znaczenie nie tylko dla naszego sądownictwa, ale w ogóle dla kraju i dla obrony wartości, których Unia bronić powinna różnymi sposobami, także poprzez orzeczenia TSUE” – argumentował. “Myślę, że Trybunał doskonale zna sytuację w Polsce i będzie podejmował dobre dla nas decyzje” – dodał rzecznik SN.

Były rzecznik KRS Waldemar Żurek przyznał, że decyzje TSUE mogą być bardzo różne, ale – jak podkreślił – “Trybunał jest władny podjąć decyzję o zabezpieczeniu poprzez poparcie stanowiska SN lub wydać własne oświadczenie w tej sprawie”. Zabezpieczenie byłoby równoznaczne z decyzją Trybunału o zawieszeniu wykonalności ustaw, co do których zgłoszono wątpliwości. “Niepokoją mnie słowa Gowina, który mówił, że być może Polska będzie zmuszona zignorować decyzję TSUE” – dodał były rzecznik KRS w TVN24.

Przymusiński: “Takie sprawy są rozpatrywane szybciej”

Również w ocenie członka stowarzyszenia „Iustitia” Bartłomieja Przymusińskiego TSUE “stosunkowo szybko” rozpoczął procedurę rozpatrywania wniosku polskiego SN. “Trybunał wie o decyzji zabezpieczającej, a takie sprawy są rozpatrywane szybciej” – podkreślił.  W jego ocenie “jeśli polski rząd się nie dostosuje do odpowiedzi TSUE na pytania SN, będzie to pierwszy krok w stronę wyjścia z Unii”.

Kolejne pytania Sądu Najwyższego do TSUE

Sąd Najwyższy wysłał wczoraj (8.08) do TSUE kolejne trzy pytania prejudycjalne – tym razem dotyczą odwołania sędzi Anny Owczarek, Józefa Iwulskiego i Marii Szulc od uchwały KRS ws. negatywnej opinii ich oświadczeń o woli dalszego orzekania – poinformował SN.

Według innego członka stowarzyszenia „Iustitia” Moniki Frąckowiak “to jest podwójne przyspieszenie”. Prawniczka podkreśliła, że chodzi zarówno o wagę pytań SN, jak i o zawieszenie wykonywania ustawy. “Wydaje się, że przynajmniej orzeczenie zabezpieczające może zostać ogłoszone bardzo szybko” – dodała. Zwróciła przy tym uwagę, że choć nie wiadomo jaki wyrok wyda TSUE, to jednak widoczna jest tu “pewna analogia ze sprawą Puszczy Białowieskiej, gdzie nakazano zawieszenie prac w lesie do czasu ogłoszenia orzeczenia – oceniła.

Szef KPRM Michał Dworczyk podkreślił natomiast, że w Polsce „żaden organ ani żadna instytucja”, a więc i Sąd Najwyższy,  nie ma uprawnień do zawieszania obowiązującej ustawy. “Trzeba wierzyć, że wszystkie instytucje będą się tutaj zachowywały racjonalnie, w tym bardzo ważny trybunał europejski” – dodał szef KPRM.

Rozpoczęcie poniedziałkowych obrad KRS zostało opóźnione z powodu blokady wejścia do sali obrad KRS przez kilkunastoosobową grupę reprezentująca ruch Obywatele RP. Po kilku godzinach –  za zgodą rektora SGGW (uczelnia jest właścicielem budynku) i po kilkukrotnym nieskutecznym wezwaniu do dobrowolnego opuszczenia budynku – policjanci wynieśli demonstrujących z budynku. Dopiero wtedy KRS wznowiła rozpoczęte w czwartek, a zaplanowane na cztery dni, posiedzenie.

Morawiecki: “Opozycja się cały czas awanturuje”

Blokadę posiedzenia KRS skomentował premier Mateusz Morawiecki twierdząc, że “opozycja się cały czas awanturuje”. “Awantura, awantura, jazgot, pokażcie wasze programy. My to, co obiecaliśmy, to dotrzymaliśmy” – podkreślił. Szef rządu podkreślił w Polsat News, że “polska policja postępuje z demonstrantami niezwykle delikatnie”. “Chcę bardzo podziękować policjantom za ich cierpliwość i dyscyplinę pracy” – powiedział  Morawiecki.

”`Dziwne`, że członkowie KOD zaczęli blokować salę plenarną w dniu, w którym TSUE ogłosił, że zajmie się wnioskiem” – zwróciła uwagę posłanka PiS Krystyna Pawłowicz w rozmowie z portalem wPolityce.pl. W jej ocenie jest to “skoordynowana akcja przeciwko Polsce”. Posłanka zauważyła, że budynek blokuje zaledwie kilkanaście osób. “Paru awanturników blokuje wiec Polskę” – podkreśliła.

Zdaniem Pawłowicz akcja Obywateli RP została skoordynowana z działaniami TSUE, który rozpoczął tego dnia rozpatrywanie wniosku Sądu Najwyższego.

Będzie kolejna nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym?

Wczoraj (25 lipca) w nocy Senat przyjął bez poprawek nowelizację ustawy m.in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze. Jednak piąta już nowela do ustawy o SN najprawdopodobniej nie jest ostatnią, bo zawiera błądlegislacyjny.