Napięcie między Polską a Izraelem i USA. Przyczyną ustawa reprywatyzacyjna

Polska, Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki / Zdjęcie: © European Union 2021 [EUCO Newsroom]

Mateusz Morawiecki zapewnił w piątek, że dopóki będzie premierem, Polska nie będzie płaciła za niemieckie zbrodnie. W odpowiedzi izraelski minister spraw zagranicznych Jair Lapid oświadczył, że jego kraj nie jest zainteresowany polskimi pieniędzmi, a wypowiedź Morawieckiego uznał za antysemicką aluzję.

 

Sejm przyjął w czwartek zmiany w Kodeksie postępowania administracyjnego ws. reprywatyzacji, które zakładają m.in., że po upływie 30 lat od wydania decyzji administracyjnej nie będzie już można jej zakwestionować. Teraz nowelizacja trafi do Senatu, ale szansa na jej odrzucenie jest niewielka, bo w głosowaniu w Sejmie poparło ją 309 posłów, nikt nie był przeciw, a 120 osób wstrzymało się od głosu.

Jeszcze przed uchwaleniem nowelizacji chargé d’affaires amerykańskiej ambasady w Polsce Bix Aliu napisał list do marszałek Sejmu Elżbiety Witek, w którym zwracał uwagę, że nowe regulacje dotyczące reprywatyzacji mogą uniemożliwić ocalonym z Holokaustu dochodzenie roszczeń. Natomiast wczoraj (27 czerwca) ambasador Polski w Izraelu Marek Magierowski został wezwany do izraelskiego MSZ. Wcześniej polski MSZ wezwał przedstawiciela ambasady Izraela.

Izrael: Kneset zatwierdził nowy rząd. Opozycja przejmuje władzę, koniec urzędowania Benjamina Netanjahu

Choć nowy rząd tworzy aż osiem partii, to w parlamencie wygrał swoje pierwsze głosowanie zaledwie jednym głosem przewagi. Na czele gabinetu stanął nacjonalista Naftali Bennett. Koalicja rządowa może się jednak okazać nietrwała.

 

Losy wczorajszego (13 czerwca) głosowania były niepewne aż do …

Morawiecki: Dopóki będę premierem, Polska nie będzie płaciła

Poproszony o komentarz do protestu Izraela ws. ustawy reprywatyzacyjnej Mateusz Morawiecki stwierdził, że stosowne oświadczenie wydało polskie MSZ. „Ja mogę tylko powiedzieć, że tak długo jak ja będę premierem, to Polska na pewno nie będzie płaciła za niemieckie zbrodnie. Ani złotówki, ani euro, ani dolara”, podkreślił podczas piątkowej (25 czerwca) konferencji prasowej.

W swoim oświadczeniu polski resort dyplomacji tłumaczy., że nowelizacja ustawy reprywatyzacyjnej “wynika z konieczności wprowadzenia do systemu obowiązującego prawa, wyroku Trybunału Konstytucyjnego”. Orzekł on bowiem niezgodność z zasadą demokratycznego państwa prawnego sytuacji, w której “istnieje możliwość stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej wydanej z rażącym naruszeniem prawa bez jakichkolwiek ograniczeń czasowych”.

“Przyjęcie ustawy przez Sejm RP w związku z wykonaniem wskazanego orzeczenia TK stanowi prawną konsekwencję wyroku i jest obowiązkiem władz”, podkreślił MSZ. Zapewnił także, że “zmienione przepisy będą miały zastosowanie niezależnie od obywatelstwa czy pochodzenia stron. Mają więc one charakter niedyskryminacyjny”.

Naftali Bennett i Jair Lapid: Kim są potencjalni następcy Beniamina Netanjahu?

Beniamin Netanjahu po 12 latach rządów znalazł godnych siebie przeciwników.

Lapid: To antysemicka aluzja

Na słowa polskiego premiera zareagował w niedzielę szef izraelskiej dyplomacji Jair Lapid. „Nie interesują nas polskie pieniądze i sama aluzja jest antysemicka. Walczymy o pamięć o ofiarach Holokaustu, o dumę naszego narodu, a żaden parlament nie może uchwalać ustaw mających na celu negowanie Holokaustu”, napisał po hebrajsku na Twitterze.

W jego ocenie polska nowelizacja “to bezpośrednie i bolesne pogwałcenie praw ocalałych z Holokaustu i ich potomków”. “To nie pierwszy raz, kiedy Polacy próbują zaprzeczyć temu, co zrobiono w Polsce podczas Holokaustu”, dodał Lapid.

Szef izraelskiej dyplomacji podkreślił, że „żadne prawo nie zmieni historii”. “Polska ustawa, która skutecznie uniemożliwia zwrot mienia żydowskiego lub zadośćuczynienie za niego ocalonym z Holokaustu i ich potomkom, jest straszną niesprawiedliwością i hańbą, która narusza prawa ocalałych z Holokaustu oraz ich potomków i potomków społeczności żydowskich, którzy żyli w Polsce od wieków”, oświadczył cytowany w mediach minister.

“To niepojęty krok. To niemoralne prawo poważnie zaszkodzi stosunkom między państwami” – uprzedził. „Izrael stanie jako mur obronny chroniący pamięć o Holokauście oraz honor ocalałych z Holokaustu i ich własność”, zapowiedział dyplomata, który wcześniej zdecydowanie krytykował ustawę o IPN.

Izrael: Powstaje szeroka koalicja opozycji. Nadchodzi koniec ery premiera Netanjahu?

Porozumienie partii opozycyjnych może zakończyć trwające 12 lat rządy premiera Netanjahu.

Ambasada Izraela: Nowe prawo wpłynie na relacje z Polską

Oświadczenie opublikowała również na Twitterze ambasada Izraela w Polsce. „Procedowana obecnie zmiana ustawy w rezultacie uniemożliwi zwrot mienia żydowskiego, lub ubieganie się o rekompensatę za nie, ocalonym z Zagłady i ich potomkom oraz społeczności żydowskiej, dla których Polska przez stulecia była domem. To niepojęte” – głosi wpis.

Przypomina też, że przyjęta w 2009 r. Deklaracja Terezińska wezwała wszystkie kraje do pracy na rzecz przywrócenia zrabowanego podczas Holokaustu mienia żydowskiego. „Izrael oczekuje, że strony deklaracji będą działać zgodnie z tą zasadą”, a fakt, że Polska odrzuca realizację  postanowień izraelska dyplomacja ocenia jako „poważne i niezwykle niepokojące działanie”.

„To niemoralne prawo poważnie uderzy w stosunki między naszymi państwami. Z powagą podchodzimy do próby uniemożliwienia zwrotu prawowitym właścicielom mienia zagrabionego w Europie Żydom przez nazistów i ich kolaborantów. Polska wie, co jest właściwym krokiem w tej sprawie” – podkreśla ambasada Izraela.

Antysemityzm zagraża Europie?

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker obawia się zagrożenia antysemityzmem w Unii Europejskiej, a kanclerz Niemiec Angela Merkel apeluje do rodaków o „zerową tolerancję wobec antysemityzmu”. Oboje opublikowali oświadczenia z okazji przypadającego wczoraj (27 stycznia) Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Polski ambasador wezwany do izraelskiego MSZ, a ambasador Izraela – do polskiego

Ambasador Polski w Izraelu Marek Magierowski został w niedzielę wezwany do izraelskiego MSZ. “Są to działania symetryczne. Wezwania zostały skierowane w tym samym czasie”, tłumaczył Onetowi wiceszef polskiego MSZ Paweł Jabłoński.

„Uważamy, że mamy od czynienia z sytuacją, w której część polityków izraelskich wykorzystuje to do celów w polityce wewnętrznej. Niestety wygląda to tak, że tego rodzaju pogarszanie stosunków z Polską w polityce wewnętrznej izraelskiej po prostu niektórym się opłaca”, oświadczył natomiast wczoraj Jabłoński w TVP Info.

Poinformował też o wezwaniu kierującej izraelską ambasadą w Warszawie chargé d’affaires Tal Ben-Ari Yaalon na dziś rano, gdyż – jak powiedział – “będziemy jej w sposób zdecydowany i rzeczowy tłumaczyć, na czym to polega”.

“Mam wrażenie, że nikt w Izraelu nie czytał tego prawa ani nie znał jego treści. Celem izraelskich polityków jest wykorzystanie okazji do zniszczenia naszych relacji, a nie ochrona ocalałych z Holokaustu”, powiedział Magierowski w najnowszej rozmowie z izraelską rozgłośnią Kan.

Izrael przywraca obowiązek noszenia maseczek. Obawy o wariant Delta

Izrael to jeden z najszybciej szczepiących swoich obywateli państw na świecie.

Apel USA o wstrzymanie prac nad ustawą

Jeszcze przed uchwaleniem nowelizacji list do marszałek Sejmu napisał Bix Aliu. Dyplomata przekonywał w nim, że nowe regulacje dotyczące reprywatyzacji zamkną drogę ocalałym z Holokaustu do dochodzenia roszczeń.

„Rozumiemy, że projekt ustawy efektywnie uniemożliwi odzyskanie lub kompensację za utracone mienie w okresie Zagłady i komunizmu. W takim wypadku zarówno Żydzi, jak i ci, którzy nie są pochodzenia żydowskiego, nie otrzymają nic” – napisał, przywołując JUST Act Dokument. List trafił także do polskiego MSZ oraz marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Przytaczając ten dokument “DGP” dodaje, że polskie władze uznały interwencję Aliu za niedopuszczalną.

W piątek rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price zaapelował do Polski, by wstrzymała się z dalszymi pracami nad ustawą reprywatyzacyjną. „Wierzymy, że uregulowanie kwestii restytucji z czasów Holokaustu jest istotne, by zapewnić sprawiedliwość i równość wszystkim ofiarom”, napisał w piątek na Twitterze. Ocenił przy tym, że czwartkowa decyzja Sejmu była „krokiem w złym kierunku”.

Natomiast wczoraj izraelski minister spraw zagranicznych spotkał się w Rzymie z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem. Po rozmowie zapewnił m.in., że szef amerykańskiej dyplomacji „w walce o wolność, demokrację i nieustanne dążenie do pokoju” jest „wspaniałym przyjacielem i wspaniałym partnerem”. „Podobnie jak ja, dorastał w domu ocalałego z Holokaustu, który zawsze powtarzał, że obowiązkiem świata jest utrzymanie bezpieczeństwa i dobrobytu Państwa Izrael” – dodał.

Blinken przyjmowany "niczym gwiazda rocka", czyli jak Europa odetchnęła po dyplomacji Trumpa

Europa z nieskrywanym entuzjazmem reaguje na Antony’ego Blinkena.

Polski rząd świadomie wywołał konflikt?

Tymczasem Onet przekazał powołując się na nieoficjalne informacje, że kilka dni temu dyplomaci Izraela, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanady i Australii napisali wspólny list, w którym chcieli wymusić na Ministerstwie Sprawiedliwości zablokowanie zmian w ustawie reprywatyzacyjnej.

“Konkluzja tego pisma była taka, żeby Ministerstwo Sprawiedliwości zrobiło wszystko, by ta ustawa nie weszła w życie”, cytuje Onet wysokiej rangi polskiego urzędnika, znającego treść tego listu przekazanego niezwłocznie do MSZ, które miało przygotować się na dyplomatyczną ofensywę w tej sprawie.

O naciskach, których celem było zmiany w  regulacjach dotyczących reprywatyzacji, mieli zostać poinformowani zarówno premier Mateusz Morawiecki, jak i prezes PiS, wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński. Polskie władze miały jednak uznać, że Izrael stosuje tu nieakceptowalną próbę wywarcia presji na polski rząd, podczas gdy nowe przepisy nie ograniczają możliwości składania pozwów cywilnych w celu uzyskania odszkodowania, niezależnie od posiadanego obywatelstwa lub pochodzenia.