Jak OBWE oceniło pierwszą turę wyborów prezydenckich?

(OSCE/Agnieszka Rembowska)

Wybory prezydenckie w Polsce zostały przeprowadzone w sposób profesjonalny mimo braku klarownej sytuacji prawnej – uznało Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

 

Zwróciło jednak uwagę, że „publiczny nadawca stał się narzędziem kampanii dla prezydenta ubiegającego się o reelekcję, a niektóre przekazy medialne miały wyraźnie wydźwięk ksenofobiczny oraz antysemicki”.

„Widzieliśmy, że pierwsza tura została przeprowadzona profesjonalnie mimo tych trudnych okoliczności i silnie spolaryzowanego środowiska politycznego” – ocenił szef Specjalnej Misji Oceniającej Wybory ODiHR Thomas Boserup.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich w Polsce odbyła się w minioną niedzielę (28 czerwca). Według ostatecznych danych PKW do drugiej tury – zaplanowanej na 12 lipca – przeszli: ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda (43,50 proc. poparcia) i kandydat KO Rafał Trzaskowski (30,46 proc.).

Wybory prezydenckie: Co mówią wyniki? Czego spodziewać się przed II turą? – ANALIZA

Co się wydarzyło we wczorajszych wyborach prezydenckich? Dlaczego? I co może stać się przed II turą, która już 12 lipca?

Ustawa o wyborach „przyjęta w pośpiechu bez odpowiedniej debaty”

W opublikowanej wczoraj (29 czerwca) analizie podsumowującej pierwszą turę wyborów prezydenckich Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODiHR) uznało niedzielne głosowanie za “przeprowadzone w sposób profesjonalny, mimo braku klarownej sytuacji prawnej w trakcie poszukiwania rozwiązań umożliwiających przeprowadzenie wyborów podczas pandemii COVID-19″. W dokumencie podkreślono, że dotrzymano w Polsce wszystkich terminów wyborczych, a wytyczne związane z reżimem sanitarnym w lokalach wyborczych były przestrzegane.

Autorzy analizy zwrócili jednak uwagę, że  ustawa o przeprowadzeniu tegorocznych wyborów prezydenckich „została przyjęta w pośpiechu bez odpowiedniej debaty publicznej, co jest sprzeczne ze zobowiązaniami krajów regionu OBWE”. Wyjaśnili przy tym, że zawarte w ustawie zmiany „miały wpływ na rejestrację kandydatów, kampanie i finansowanie kampanii, metody głosowania oraz rozwiązywanie sporów wyborczych”, przez co „sposób, w jaki zostały wykonane, zagroził stabilności i jasności ustawodawstwa”.

„Konfrontacyjna atmosfera” kampanii

W ocenie OBWE „nietolerancja oraz stronniczość mediów skalały kampanię”. Boserup przyznał, że emocje w kampanii wyborczej “sięgają zenitu”, ale podkreślił, że “nietolerancja czy stronniczość mediów nigdy nie mogą być częścią dynamicznej demokracji”.

„Sama kampania charakteryzowała się negatywną retoryką ze strony wiodących kandydatów, co dodatkowo zaostrzyło i tak już konfrontacyjną atmosferę” – uznali autorzy analizy. “Mowa podburzająca stosowana przez prezydenta ubiegającego się o reelekcję miała czasami charakter ksenofobiczny i homofobiczny” – dodali.

Wybory prezydenckie: Trzaskowski wzywa Dudę do debaty 

Kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski wezwał wczoraj ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudę do debaty przed drugą turą wyborów, która ma się odbyć 12 lipca. Na spotkaniu wyborczym w Zegrzu podkreślił, że jest do niej gotów „każdego dnia”.

Krytyczne uwagi pod adresem publicznego nadawcy

W opublikowanym wczoraj dokumencie przyznali też, że co prawda nadawca publiczny „zapewnił wszystkim kandydatom bezpłatny czas antenowy ustanowiony prawnie i zorganizował jedyną wspólną debatę telewizyjną przeprowadzoną podczas kampanii”, ale “nie wywiązał się ze swojego obowiązku zapewnienia zrównoważonego i niestronniczego przekazu medialnego”.

Biuro zwróciło też uwagę, że nadawca publiczny nie pozwolił też na „poważną dyskusję, która pomogłaby wyborcom w dokonaniu świadomego osądu”, a “w okresie poprzedzającym wybory (…) stał się narzędziem kampanii dla prezydenta ubiegającego się o reelekcję”. Ponadto w ocenie autorów analizy “niektóre przekazy medialne miały wyraźnie wydźwięk ksenofobiczny oraz antysemicki”.

Reporterzy bez Granic: TVP szerzy rządową mowę nienawiści w kampanii prezydenckiej

Międzynarodowa organizacja monitorująca i propagująca wolność mediów – Reporterzy bez Granic (RSF) – ocenia, że publiczna telewizja angażuje się w kampanię wyborczą po stronie urzędującego prezydenta oraz „szerzy rządową mowę nienawiści”.

 

RSF w swoim stanowisku stwierdza, że …

Misja obserwacyjna OBWE w Polsce

Zespół Specjalnej Misji Oceny Wyborów OBWE rozpoczął pracę dwa tygodnie temu (16 czerwca) i pozostanie w naszym kraju do czasu przeprowadzenia drugiej tury wyborów. Portal tvn24.pl podaje, że z powodu pandemii COVID-19 zespół ten jest znacznie mniej liczny niż ten, który był w Polsce podczas jesiennych wyborów parlamentarnych w zeszłym roku.

Obserwatorzy OBWE sprawdzają, w jakim stopniu wybory są zgodne z zobowiązaniami tej organizacji, innymi międzynarodowymi standardami dotyczącymi demokratycznych wyborów, a także z ustawodawstwem krajowym. ODIHR jest instytucją OBWE, powołaną w 1990 r. Organizuje misje obserwacyjne oraz szkolenia z zakresu praw człowieka i współpracy ze społeczeństwem obywatelskim. Siedzibą Biura jest Warszawa.