Partia Gowina założyła koło parlamentarne. „Od dziś Porozumienie idzie własną drogą”

Jarosław Gowin

Jarosław Gowin, fot. Porozumienie [Twitter]

Lider Porozumienia Jarosław Gowin poinformował wczoraj (12 sierpnia), że politycy tego ugrupowania założyli koło parlamentarne. „Od dziś Porozumienie idzie własną drogą”, podkreślił. Wicerzecznik partii Jan Strzeżek przekazał później, że koło liczy siedem osób.

 

 

Dzień wcześniej, po wyrzuceniu z rządu PiS Jarosława Gowina, który był wicepremierem, zarząd Porozumienia podjął decyzję o wyjściu ze Zjednoczonej Prawicy, a teraz parlamentarzyści tego ugrupowania opuścili klub Prawa i Sprawiedliwości.

“Jest nas mniej, ale wiemy, co nas łączy, w związku z tym jesteśmy silniejsi”, oświadczył Jarosław Gowin w czasie czwartkowej (12 sierpnia) konferencji prasowej w Sejmie. Zwrócił uwagę, że dwa dni temu “PiS zakończyło funkcjonowanie Zjednoczonej Prawicy”, wobec czego zapadła  decyzja o utworzeniu koła parlamentarnego.

Gowin poza rządem. Koniec Zjednoczonej Prawicy

Lider Porozumienia podkreślił, że jego dymisja oznacza koniec Zjednoczonej Prawicy.

Lider Porozumienia: Zachowujemy wierność wartościom Zjednoczonej Prawicy i wyborcom

“Zachowujemy wierność wartościom Zjednoczonej Prawicy, mamy poczucie, że zachowujemy wierność wyborcom, którzy obdarzyli nas zaufaniem”, zapewnił lider Porozumienia. Podkreślił przy tym, że od początku tej kadencji  pojawiały się jednak sytuacje, w których “PiS próbowało przeforsować rozwiązania szkodliwe dla Polski i Polaków”.

Wśród takich rozwiązań wymienił m.in. próbę zawetowania unijnego budżetu, podatek medialny i ustawę anty-TVN, która według lidera Porozumienia jest sprzeczna z zasadami wolności słowa i konfliktuje Polskę z USA. “Ci, którzy przyłożyli rękę do uchwalenia tej ustawy, już na zawsze będą musieli mierzyć się z wyrzutami sumienia, że działali w szkodzie z najbardziej podstawowymi, najbardziej żywotnymi interesami Polski”, przewiduje Gowin, który sam głosował przeciwko ustawie anty-TVN.

Jarosław Gowin: Kompromis ws. budżetu UE jest możliwy

Wicepremier Jarosław Gowin przekonywał wczoraj w Brukseli, że kompromis w sprawie budżetu UE i mechanizmu warunkowości jest możliwy.

Gowin: Będziemy tworzyć umiarkowaną centroprawicę

Lider Porozumienia zadeklarował otwartość na współpracę ze wszystkimi środowiskami centroprawicowymi. “Jestem też przekonany, że będziemy się rozbudowywać, poszerzać i że już wkrótce będziemy mogli informować państwa o tym, jakie decyzje i jakie działania są podejmowane na rzecz stworzenia szerokiego nurtu umiarkowanej centroprawicy, która wypełni miejsce między Platformą (Obywatelską), a PiS-em”,  zapowiedział Gowin.

Zwrócił też uwagę, że z dniem utworzenia koła Porozumienia, klub parlamentarny PiS traci  sejmową większość. “To nie jest sytuacja dobra dla państwa”, ocenił. “Dlatego do ostatniej chwili, wierni również wyborcom Zjednoczonej Prawicy wysuwaliśmy konkretne propozycje kompromisowe dotyczące nowego systemu podatkowego, dotyczące lex TVN, dotyczące zasad finansowania samorządów i wielu innych spraw”, przypomniał polityk Porozumienia. Dodał, że wszystkie te propozycje PiS “odrzuciło, zignorowało”. “W tej sytuacji to liderzy Prawa i Sprawiedliwości są odpowiedzialni za rozpad Zjednoczonej Prawicy”,  podkreślił Gowin.

Koniec koalicji: Porozumienie wychodzi ze Zjednoczonej Prawicy

To formalny koniec Zjednoczonej Prawicy.

Strzeżek: Siedmioro wspaniałych

Według wicerzecznika Porozumienia i szefa gabinetu politycznego Gowina Jana Strzeżka koło liczy siedem osób: sześcioro posłów i jednego senatora “Powstało Koło Parlamentarne Porozumienie – 7 wspaniałych ludzi, którzy nie bali się zachować uczciwie wobec wartości, których od zawsze bronili. Nie dla wyższych podatków! Nie dla ataku na wolność mediów! Jedziemy dalej”, przekazał na twitterze.

W rozmowie z PAP Strzeżek doprecyzował, że koło Porozumienia tworzą posłowie: Jarosław Gowin, Michał Wypij jako szef koła, rzeczniczka Porozumienia Magdalena Sroka, Iwona Michałek, Stanisław Bukowiec, niezrzeszona dotychczas posłanka Monika Pawłowska oraz senator Józef Zając. W Porozumieniu jako partii, ale w kole Polskie Sprawy pozostaje natomiast  Andrzej Sośnierz od kilku miesięcy skonfliktowany z PiS.

Pod znakiem zapytania stoją natomiast: posłowie Andrzej Gut-Mostowy, Wojciech Murdzek, Grzegorz Piechowiak i Anna Dąbrowska-Banaszek. Jeszcze w czasie konferencji Gowin zapewniał, że Gut-Mostowy pozostaje w Porozumieniu, ale „potrzebuje czasu, by zdecydować, co dalej ze swoją parlamentarną przynależnością”. Tymczasem senator Tadeusz Kopeć zadeklarował w rozmowie z serwisem wPolityce, że „nadal pozostaje w klubie PiS”.

Erozja Porozumienia zaczęła się znacznie wcześniej

Media przypominają, że jeszcze w zeszłym roku w porozumieniu było kilku parlamentarzystów więcej. Pierwsza „odpadła” Jadwiga Emilewicz, która poróżniła się z Gowinem i od września zeszłego roku przeszła do PiS. Po konflikcie między europosłem Adamem Bielanem i prezesem Porozumienia do utworzonej przez Bielana Partii Republikanie odeszli: Kamil Bortniczuk, Michał Cieślak, Włodzimierz Tomaszewski i Jacek Żalek.

Z partii odszedł także w kwietniu tego roku Wojciech Maksymowicz, który został członkiem Polska 2050 Szymona Hołowni. Decyzję o odejściu z Porozumienia podjęli ponadto we wtorek dwaj kolejni posłowie: Marcin Ociepa (przeszedł do PiS) i Mieczysław Baszko (do Partii Republikańskiej Adama Bielana).

Polska: Nowa partia w parlamencie i w koalicji rządzącej

Adam Bielan i Kamil Bortniczuk poinformowali wczoraj, że tworzą nową partię, którą zamierzają przedstawić w przyszłym miesiącu.

Czystka w ministerstwie rozwoju, którym kierował Gowin

Jarosław Gowin powiedział wieczorem w TVN24, że wszyscy związani z nim pracownicy ministerstwa rozwoju mają zostać zdymisjonowani. “Są to metody barbarzyńskie”, ocenił. Przyznał, że słyszał o liście ok. 40-50 urzędników do zwolnienia: “od sekretarek po ekspertów”. Zdaniem Gowina jedynym powodem jest to, że zostali zatrudnieni w czasie, gdy kierował resortem.

Onetu przekazał natomiast, że dyrektor generalny resortu, który miał się podpisać pod listą, odmówił i podał się do dymisji. Za czystkę ma odpowiadać wiceminister Olga Semeniuk, która jeszcze przed dymisją szefa Porozumienia wprost podważała jego zwierzchnictwo, a ostatnio stwierdziła, że jej bezpośrednim zwierzchnikiem jest premier, a nie szef ministerstwa rozwoju, którym wtedy był jeszcze Gowin.

Onet poinformował także, że na pierwszy ogień mają pójść ponadto szefowie Ochotniczych Hufców Pracy, które mają struktury w całym kraju, przez co stanowią łakomy kąsek dla kontrolujących resort odpowiedzialny za pracę. Tymczasem – zauważa portal – pod koniec zeszłego roku weszli tam ludzie Jarosława Gowina.

Lex TVN: Ustawa medialna przyjęta. Cała awantura w Sejmie po nic?

Sejm przyjął co prawda nowelizację ustawy medialnej, ale tuż przed głosowaniem Marek Suski zapowiedział zgłoszenie w Senacie poprawki, która ma umożliwiać TVN dalsze nadawanie. 

Lider Porozumienia: Będę głosował za odwołaniem marszałek Witek

Odnosząc się natomiast do reasumpcji głosowania ws. Lex TVN lider Porozumienia zapowiedział w Onecie, że będzie głosował za odwołaniem marszałek Sejmu Elżbiety Witek. Przyznał, że nie wie, czy złamała ona prawo, bo nie jest ekspertem. “Ale na pewno złamała dobre obyczaje, na różne sposoby”, uznał Gowin. Zadeklarował także, że będzie głosował za odwołaniem marszałek Witek (wniosek w tej sprawie zapowiedzieli posłowie opozycji).

“Taką decyzję będę rekomendował władzom Porozumienia, bo stanowisko zarządu Porozumienia będzie wytyczną dla parlamentarzystów” – dodał Gowin. “Wydaje mi się, że po tym, co zrobiła wczoraj, nie zasługuje na piastowanie jednego z najwyższych urzędów w Polsce”, argumentował również w TVN. Jego zdaniem marszałek Witek „dała się wkręcić w tryby źle pojętej, partyjniackiej polityki”.