ONZ: Liczba ofiar wojny domowej w Syrii przekroczyła 350 tys.

Wojna domowa w Syrii trwa już ponad 10 lat, źródło: Flickr, fot. Christiaan Triebert (CC BY 2.0)

Wojna domowa w Syrii trwa już ponad 10 lat, źródło: Flickr, fot. Christiaan Triebert (CC BY 2.0)

Wysoka Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (UNHCR) przedstawiła pierwszy oficjalny bilans ofiar syryjskiego konfliktu od 2014 r. Wznowienie obliczeń nakazała jednak wiosną Rada Praw Człowieka ONZ.

 

Według zaprezentowanych przez szefową UNHCR danych od początku wojny domowej w Syrii zginęło już co najmniej 350 209 osób. Michelle Bachelet podkreśliła jednak, że bez wątpienia jest to zaniżony szacunek, bo dotyczy jedynie liczb, które można było jakoś potwierdzić.

Właśnie z powodu kłopotów z dostępem do informacji i ich weryfikację UNHCR przestał w 2014 r. liczyć ofiary śmiertelne wojny domowej w Syrii i to w tamtych roku opublikowano ostatni raport. Ale przygotowania nowego zestawienia zażądała w marcu bieżącego roku Rada Praw Człowieka ONZ.

Syria: Wojska rządowe przejęły pełną kontrolę nad Darą, gdzie znów bronili się rebelianci

To krwawe rozpędzenie antyrządowej manifestacji w marcu 2011 r. w tym mieście było jedną z iskier zapalnych dla wojny domowej w Syrii.

Organizacje pozarządowe podają wyższe liczby

Dane przedstawione przez UNHCR różnią się od tych, jakie podaje monitorujące konflikt w Syrii od niemal samego jego początku Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, czyli założona głównie przez syryjskich uchodźców w Wielkiej Brytanii organizacja pozarządowa. Jej działacze szacują, że wojna domowa w Syrii kosztowało już życie 606 tys. ludzi.

Trwająca już ponad dekadę – od marca 2011 r. – wojna wciąż się nie zakończyła. Wciąż trwają m.in. walki w rejonie północno-zachodniej prowincji Idlib, a niedawno podpisano rozejm w południowym mieście Dara, gdzie wojna się zaczęła.

Syria: Wybory parlamentarne w trakcie wojny. Miliony Syryjczyków bez prawa głosu

W Syrii od 2011 r. trwa wojna, jednak w niedzielę – pomimo zagrożenia spowodowanego SARS-CoV-2 – odbyły się wybory parlamentarne. Według oficjalnych danych do urn poszło o 20 pproc. mniej obywateli.

Po kilku latach ciężkich walk ostatecznie szala przeważyła się na stronę reżimu Baszara Asada, dzięki udzieleniu mu pomocy finansowej i wojskowej przez Rosję i Iran. 13 września syryjski dyktator odwiedził nawet Moskwę, a na Kremlu dziękował Władimirowi Putinowi za „pomoc humanitarną dla Syrii i wysiłki na rzecz powstrzymania rozprzestrzeniania się terroryzmu”. Mianem „terrorystów” syryjski reżim określa wszystkich swoich przeciwników.

W lipcu – w 20. rocznicę przejęcia rządów w Syrii od ojca Hafeza Asada – Baszar Asad zorganizował wybory parlamentarne – trzecie od wybuchu wojny domowej. Syryjska opozycja, a także m.in. USA, uznały je jednak za niedemokratyczne, bowiem proces wyborczy nie był kontrolowany, a głosu nie mogły oddać miliony Syryjczyków, którzy z powodu wojny przebywają zagranicą.