OBWE: Wybory prezydenckie w Polsce mogą nie być demokratyczne

(OSCE/Agnieszka Rembowska)

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie ostrzegła, że wyborów prezydenckich w Polsce w obecnej formie nie można uznać za demokratyczne. Sąd Najwyższy uznał zaś, że ustawa o wyborach korespondencyjnych w obecnym kształcie narusza konstytucję i zawiera wady merytoryczne,  więc nie powinna wejść w życie.

 

Ponadto w Senacie, gdzie trwają prace legislacyjne nad ustawą przyjętą w Sejmie szóstego kwietnia, odbyły się tego samego dnia konsultacje. Również ich uczestnicy w zdecydowanej większości bardzo krytycznie ocenili tę ustawę i kwestionowali możliwość przeprowadzenia korespondencyjnych wyborów prezydenckich w maju.

Sąd Najwyższy wydał opinię na temat wyborów korespondencyjnych

Sąd Najwyższy wydał opinię na temat ustawy o wyborach korespondencyjnych. Proponowaną przez PiS zmianę ordynacji wyborczej określono jako niezgodną z Konstytucją i podstawowymi prawami wyborczymi.

OBWE: wybory prezydenckie w Polsce w obecnej formie nie będą demokratyczne

Wybory prezydenckie w Polsce w obecnej formie nie spełniają wymogów Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, by zostać uznane za demokratyczne – uważa Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE. Podkreśla przy tym, że „w niniejszej opinii oceniono projekt ustawy pod kątem zgodności ze zobowiązaniami podjętymi w ramach OBWE, innymi normami międzynarodowymi oraz dobrymi praktykami w zakresie demokratycznych wyborów”.

W dokumencie zwrócono m.in. uwagę, że polski rząd nie wprowadził stanu nadzwyczajnego, który wymusiłby przesunięcie terminu wyborów, mimo że wprowadził daleko idące restrykcje w związku z pandemią koronawirusa. Autorzy skierowanej do Senatu opinii zauważają również, że planowane zmiany zostały przedstawione w Sejmie zaledwie kilka tygodni przed wyborami prezydenckimi, które mają się odbyć 10 maja. „Wprowadzenie tak istotnych zmian tak blisko terminu wyborów, a także w czasie, gdy przygotowania do wyborów były już w toku, odbiega od zasad stabilności ordynacji wyborczej i pewności” – podkreślają autorzy dokumentu wytykając przy tym brak konsultacji społecznych.

Krytycznie ocenione zostało także przewidziane w ustawie przeniesienie odpowiedzialności “za krytyczne aspekty procesu wyborczego” z Krajowej Komisji Wyborczej na ministerstwo, które nie ma żadnego doświadczenia w przeprowadzaniu wyborów. „W naszej ocenie projekt ustawy wymaga znaczących poprawek, by być w zgodzie z zobowiązaniami wynikającymi z członkostwa w OBWE i innych międzynarodowych standardów dotyczących demokratycznych wyborów” – konkludują Gavin Weise i Wasyl Waszczanka.

Koronawirus: Trwa przedwyborczy chaos

Jak będą przebiegać wybory korespondencyjne? I czy w ogóle się odbędą?

Zalecenia OBWE

Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE rekomenduje w związku z tym, żeby zapewnić, że zmiany ram prawnych dotyczących wyborów zostaną przyjęte w drodze publicznego i powszechnego procesu, który będzie zgodny z zasadami legalności i praworządności, a także pozwoli na konstruktywną dyskusję i ułatwi konsensus kluczowych zainteresowanych stron.

Zaleca też przyjęcie zmian w ordynacji wyborczej na długo przed wyborami tak, by zachować pewność prawną i dać wystarczająco dużo czasu na przygotowania administracyjne oraz edukację wyborców; a także ponowne rozpatrzenie przepisu pozwalającego marszałkowi Sejmu na zmianę terminu wyborów.

ODIHR rekomenduje ponadto przywrócenie PKW kompetencji nadanych przez projekt ustawy ministrowi aktywów państwowych Jackowi Sasinowi, a także zagwarantowanie możliwości obserwacji działalności gminnych komisji wyborczych przez pełnomocników i obserwatorów obywatelskich oraz rozważenie wyposażenia ich w sprzęt ochrony osobistej.

Sólrún: Działania polskich władz nie zapewniają tajności i równości wyborów

Opinia, w której OBWE ocenia projekt ustawy ws. głosowania korespondencyjnego w majowych wyborach prezydenckich w Polsce, została przygotowana na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, który poprosił o nią dziewiątego kwietnia.

Dzień wcześniej szefowa Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE Ingibjörg Sólrún Gísladóttir ostrzegła polskie władze, że wprowadzenie głosowania korespondencyjnego na taką skalę tuż przed wyborami stawia pod znakiem zapytania możliwość zapewnienia tajności i równości wyborów. Wezwała przy tym do zastanowienia się nad konsekwencjami uchwalanych ustaw. Przypomniała ponadto, że „prawdziwa kampania i rzeczywista debata publiczna są tak samo ważne dla demokratycznych wyborów, jak sama możliwość oddania głosu”.

Koronawirus: Czy wybory prezydenckie mają szansę odbyć się w maju?

Sejm przyjął co prawda nowelizację ustawy ws. głosowania korespondencyjnego w majowych wyborach prezydenckich w ekspresowym tempie i od razu trafiła ona do Senatu, ale marszałek Tomasz Grodzki już zapowiedział, że Izba wyższa zajmie się tą ustawą “z najwyższą starannością”. 

Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (Office for Democratic Institutions and Human Rights – ODIHR) z siedzibą w Warszawie jest instytucją OBWE, powołaną w 1990 r. jako Biuro Wolnych Wyborów. Organizuje misje obserwacyjne, a także szkolenia z zakresu praw człowieka. Współpracuje z rządami poszczególnych państw, organizacjami międzyrządowymi i pozarządowymi. Siedzibą Biura jest Warszawa.