Nowy rząd na Litwie

www.lvzs.lt

Zwycięzca październikowych wyborów parlamentarnych, a poprzednio pozostający w opozycji Związek Chłopów i Zielonych (LVŻS) tworzy nowy rząd z socjaldemokratami ustępującego premiera Algirdasa Butkevičiusa. Umowa koalicyjna ma zostać podpisana już dziś.

„Osiągnęliśmy porozumienie ws. utworzenia koalicji oraz o naszym programie. Uzgodniliśmy umowę koalicyjną” – oświadczył wczoraj (8 listopada) przewodniczący LVŻS Ramunas Karbauskis po zakończeniu ostatniej rundy negocjacji.

LVŻS prowadził rozmowy koalicyjne również z konserwatystami z partii Związek Ojczyzny – Litewscy Chrześcijańscy Demokraci, która zdobyła 31 mandatów.

Tylko trzy resorty dla socjaldemokratów

Według portalu informacyjnego Delfi, LVŻS obejmie w nowym rządzie 11 z 14 resortów, m.in. ministerstwo energetyki, które ma zostać połączone z ministerstwem gospodarki. Na razie tym ostatnim, a także MSZ i ministerstwem sprawiedliwości mają kierować socjaldemokraci.

Premierem zostanie prawdopodobnie Saulius Skvernelis – przewidują eksperci. Startował on z  list zwycięskiej partii, ale jeszcze do kwietnia br. był szefem MSW, nominowanym przez inną partię – Porządek i Sprawiedliwość. Poprzedni szef rządu i lider socjaldemokratów Algirdas Butkevičius ma zostać wiceprzewodniczącym parlamentu (Seimasu). Przewodniczącym ma być natomiast przedstawiciel ludowców. Natomiast Karbauskis, lider zwycięskiej partii chłopskiej, rolnik i jeden z najbogatszych ludzi na Litwie, nie zamierza w ogóle wchodzić do rządu. Spekuluje się, że Karbauskis przymierza się do objęcia urzędu prezydenta, gdy w 2019 roku po dwóch kadencjach zwolni je Dalia Grybauskaite.

Krucha większość parlamentarna

Po wyborach parlamentarnych z 23 października LVŻS ma w 141-osobowym Seimasie 56 mandatów, a Litewska Partia Socjaldemokratyczna (LSDP) – 17. Wyborczą porażkę socjaldemokratów, którzy wcześniej dysponowali 38 mandatami, tłumaczy się między innymi ich poparciem dla nowego, liberalnego kodeksu pracy.

Karbauskis poinformował, że w trakcie negocjacji koalicyjnych zdecydowano o opóźnieniu wejścia w życie nowych regulacji. Ustalono, że kodeks wejdzie w życie pół roku później niż pierwotnie zakładano, żeby dać czas nowemu rządowi, związkom zawodowym i pracodawcom na rozstrzygnięcie spornych kwestii.

Polacy poprą ludowców

Waldemar Tomaszewski, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin, która uzyskała w ostatnich wyborach osiem mandatów, zapowiadał już wcześniej poparcie dla zwycięskiej partii. W zeszłym tygodniu oświadczył, że „współpraca ze Związkiem Chłopów i Zielonych będzie możliwa ze względu na podobieństwo programowe obu partii”.

Karbauskis za ściślejszą współpracą z Polską

Ramunas Karbauskis uważa, że w związku ze swoją sytuacją geopolityczną Litwa powinna poprawić i wzmocnić stosunki z Polską. „Obecny poziom współpracy i wzajemnych kontaktów nie jest wystarczający” – ocenił jeszcze pod koniec października. Jego zdaniem w obecnych relacjach „jest wiele polityki i mało racjonalności”. „Zróbmy wszystko, by sytuacja stała się lepsza” – przytaczał jego wypowiedź portal litewskiego publicznego radia i telewizji LRT.

W ocenie Karbauskisa również Polska uświadamia sobie konieczność poprawy wzajemnych stosunków i „być może czekała na nasze wybory sejmowe z nadzieją, że od nowa usiądziemy do stołu negocjacyjnego”. „Mamy tyle projektów, których realizacja bez Polski nie jest możliwa” – przyznał, ale zastrzegł od razu, że nie oznacza to, by Litwa miała „z góry przystać na warunki Polski”.

Lider zwycięskiej partii oczekuje, że przedstawiciele władz obu państw od nowa siądą przy stole negocjacyjnym i uzgodnią wspólne działania „dla dobra Polaków i Litwinów”. Karbauskis przewiduje, że teraz, po zmianie składu parlamentu, dwustronne rozmowy mogą przybrać bardziej konstruktywny charakter. (bb)